Witam,
Jestem w trakcie naprawy gruntownej blacharki w moim pojeździe.
Problem leży w podłużnicach. Są tak przegniłe, że uderzenie młotkiem powoduje jego wpadnięcie w "otchłań rudego".
Wstępnie, całe auto jest rozebrane do gołego i niedługo będzie wypiaskowane.
Następnie zamierzam odtworzyć całą podłogę wraz z przetłoczeniami (nie było co łatać).
Najgorzej ma się sprawa z podłużnicami gdyż jest to el. konstrukcyjny bardzo istotny który wpływa na prowadzenie i bezpieczeństwo samochodu.
Z racji że nie dostałem nowych podłużnic zamierzam je wykonać z kształtownika 2mm w kształcie C.
Przy tylnym nadkolu podłużnica jest wygięta w kształcie literu "U", mam nadzieję że da radę kształtownik wygiąć przy pomocy hydraulicznej zaginarki do rur.
Wygląda ona tak:
Jak myślicie, czy kształtownik to odpowiedni materiał do odtwarzania podłużnic? Czy lepiej wykonać go z innych materiałów.
Może sami robiliście kiedyś podłużnice do waszych aut i podzielicie się fachowymi radami.
Pozdrawiam
Pacjent: Opel Omega A sedan.
Jestem w trakcie naprawy gruntownej blacharki w moim pojeździe.
Problem leży w podłużnicach. Są tak przegniłe, że uderzenie młotkiem powoduje jego wpadnięcie w "otchłań rudego".
Wstępnie, całe auto jest rozebrane do gołego i niedługo będzie wypiaskowane.
Następnie zamierzam odtworzyć całą podłogę wraz z przetłoczeniami (nie było co łatać).
Najgorzej ma się sprawa z podłużnicami gdyż jest to el. konstrukcyjny bardzo istotny który wpływa na prowadzenie i bezpieczeństwo samochodu.
Z racji że nie dostałem nowych podłużnic zamierzam je wykonać z kształtownika 2mm w kształcie C.
Przy tylnym nadkolu podłużnica jest wygięta w kształcie literu "U", mam nadzieję że da radę kształtownik wygiąć przy pomocy hydraulicznej zaginarki do rur.
Wygląda ona tak:
Jak myślicie, czy kształtownik to odpowiedni materiał do odtwarzania podłużnic? Czy lepiej wykonać go z innych materiałów.
Może sami robiliście kiedyś podłużnice do waszych aut i podzielicie się fachowymi radami.
Pozdrawiam
Pacjent: Opel Omega A sedan.
