Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podłużnice z kształtowników?

Gandziorz 08 Sty 2012 13:58 3169 17
  • #1 08 Sty 2012 13:58
    Gandziorz
    Poziom 16  

    Witam,
    Jestem w trakcie naprawy gruntownej blacharki w moim pojeździe.

    Problem leży w podłużnicach. Są tak przegniłe, że uderzenie młotkiem powoduje jego wpadnięcie w "otchłań rudego".
    Wstępnie, całe auto jest rozebrane do gołego i niedługo będzie wypiaskowane.
    Następnie zamierzam odtworzyć całą podłogę wraz z przetłoczeniami (nie było co łatać).
    Najgorzej ma się sprawa z podłużnicami gdyż jest to el. konstrukcyjny bardzo istotny który wpływa na prowadzenie i bezpieczeństwo samochodu.

    Z racji że nie dostałem nowych podłużnic zamierzam je wykonać z kształtownika 2mm w kształcie C.
    Przy tylnym nadkolu podłużnica jest wygięta w kształcie literu "U", mam nadzieję że da radę kształtownik wygiąć przy pomocy hydraulicznej zaginarki do rur.
    Wygląda ona tak:
    Podłużnice z kształtowników?

    Jak myślicie, czy kształtownik to odpowiedni materiał do odtwarzania podłużnic? Czy lepiej wykonać go z innych materiałów.

    Może sami robiliście kiedyś podłużnice do waszych aut i podzielicie się fachowymi radami.

    Pozdrawiam

    Pacjent: Opel Omega A sedan.

    0 17
  • #2 08 Sty 2012 14:20
    jannaszek
    Poziom 39  

    Nie wyobrażam sobie wygiąć to domowym sposobem z niczego. Tym bardziej z ceownika.
    Ale polak potrafi nie jedno, pewno z fragmentów wycinanych w arkuszu blachy i spawanych.
    Wiem, że stan podłużnic (dawniej) wyznaczał możliwość dalszych remontów blacharki.

    0
  • #3 08 Sty 2012 14:40
    Gandziorz
    Poziom 16  

    jannaszek napisał:
    Nie wyobrażam sobie wygiąć to domowym sposobem z niczego. Tym bardziej z ceownika.
    Ale polak potrafi nie jedno, pewno z fragmentów wycinanych w arkuszu blachy i spawanych.
    Wiem, że stan podłużnic (dawniej) wyznaczał możliwość dalszych remontów blacharki.

    Reszta podłużnic jest bardzo prosta do odtworzenia. Są proste i nie mają żadnych zwężeń.

    Tylna poprzeczna podłużnica też jest bardzo prosta do wykonania.

    Problem stanowią jedynie tylne wzdłużne. Są w kształcie literu "U" dodatkowo posiadają zwężenia. Mnie zaś zawsze uczyli że podłużnice jako element konstrukcyjny powinien być z jednego kawałka.

    Macie jakiś patent na to?

    0
  • #4 08 Sty 2012 16:18
    Cowboy zagrabie
    Poziom 26  

    Myślę że z wygięciem zimnogiętego profilu ceowego nie powinno być problemu. Jeżeli sprawnie posługujesz się spawarką, to łączenia w niczym nie będą przeszkadzały. Tylko ścianka 2mm nie zwiększy zbytnio masy pojazdu?

    0
  • #5 08 Sty 2012 18:35
    Gandziorz
    Poziom 16  

    Cowboy zagrabie napisał:
    Myślę że z wygięciem zimnogiętego profilu ceowego nie powinno być problemu. Jeżeli sprawnie posługujesz się spawarką, to łączenia w niczym nie będą przeszkadzały. Tylko ścianka 2mm nie zwiększy zbytnio masy pojazdu?

    Oryginalne podłużnice miały coś koło tego.
    Tylko może to głupio zabrzmi ale jak takie coś "wyprofilować"?
    Przyjrzyj się kolego zdjęcia które zamieściłem, doskonale widać że tylna podłużnica posiada zwężenia i jest dziwnie "powyginana".
    Nie bardzo mam koncepcję jak się za to zabrać.

    0
  • #6 08 Sty 2012 18:46
    jannaszek
    Poziom 39  

    Będą problemy, bo ceownik przy gięciu nabawi się falbanek na pionowych częściach, lub pęknieć i uciągnięć (gdy na gorąco palnikiem) w druga stronę.
    jedyna opcja to wycinać poszczególne kształy i potem to spawać- wszystko idzie zrobić na piechotę, ale co z wytrzymałością, elastycznością i dopuszczeniem do jazdy, to nie mam pojęcia.

    0
  • #7 08 Sty 2012 18:55
    kidu22
    Poziom 35  

    Trzeba naciąć w newralgicznych miejscach lub dobrze podgrzać i wstawić w środek rozpórke. I pójdzie.

    0
  • #8 08 Sty 2012 19:34
    jannaszek
    Poziom 39  

    Jeszcze zależy jakim promieniem będzie gięte i co ze zwężaniem?

    0
  • #9 08 Sty 2012 19:49
    Cowboy zagrabie
    Poziom 26  

    Przepraszam , ale nie potrafię tego rysunku opowiednio zinterpretować(zlewa mi się).
    Najprościej będzie zrobić sobie wzorniki z brystolu, na podstawie orginału, i uszyć takie coś poza pojazdem z kawałków grubszej blachy. potem wstawić całość. Unikaj podgrzewania w celu gięcia gdzie się tylko da. Podgrzewanie rozlużnia strukturę metalu i powoduje szybko postępującą korozję międzykrystaliczną.

    0
  • #10 08 Sty 2012 20:00
    Gandziorz
    Poziom 16  

    jannaszek napisał:
    jedyna opcja to wycinać poszczególne kształy i potem to spawać

    Też brałem to pod uwagę, wystarczy wówczas odpowiednio wyciąć 3 kawałki blachy (dwa boki, i dół). Ale niestety nie jestem przekonany czy to dobry sposób. Nie wątpię w swoje umiejętności spawalnicze tylko o wytrzymałość. Jednak spaw wpływa znacząco na materiał spawalniczy.

    kidu22 napisał:
    Trzeba naciąć w newralgicznych miejscach lub dobrze podgrzać i wstawić w środek rozpórke. I pójdzie.

    Metodą nacięć też obmyślałem, tylko jest ta jedna zwężka na samej górze i tego nie bardzo ogarniam jak obejść.

    0
  • #11 08 Sty 2012 20:44
    jannaszek
    Poziom 39  

    Wytrzymałość, a co było do tej pory, jedna zgnilizna..
    Zrobisz całą podstawę z jednego pasa blachy i potem dwa boki narysujesz i wytniesz i wspawasz.
    Widziałem auto z przegnitymi podłużnicami wpadniętymi do środka, i gościu tak jeżdził heh.

    0
  • #12 08 Sty 2012 20:55
    Gandziorz
    Poziom 16  

    jannaszek napisał:
    Wytrzymałość, a co było do tej pory, jedna zgnilizna..

    No fakt, do tej pory to wytrzymałości nie miało to żadnej.

    jannaszek napisał:
    Zrobisz całą podstawę z jednego pasa blachy i potem dwa boki narysujesz i wytniesz i wspawasz.

    Może zamiast pół automatem, tigiem pospawać? Mniejsze ciepło, lepszej jakości spaw. Później dobrze zakonserwować i może miałoby to jakiś sens ;)

    Ja chcę zrobić samochód igiełkę ;)

    0
  • #13 09 Sty 2012 06:35
    jannaszek
    Poziom 39  

    Po co tigiem? chyba że z nierdzewki.

    0
  • #14 11 Sty 2012 13:36
    robokop
    Moderator Samochody

    Gandziorz napisał:

    Może zamiast pół automatem, tigiem pospawać? Mniejsze ciepło, lepszej jakości spaw. Później dobrze zakonserwować i może miałoby to jakiś sens ;)

    Chyba żartujesz. Dodatkowo podłużnice określają sztywność i geometrie nadwozia - biorąc pod uwagę "unikatowość i walory" wozu, to chyba grubsze naprawy blacharskie są nieopłacalne.

    0
  • #15 11 Sty 2012 20:39
    jannaszek
    Poziom 39  

    Takie samo jest moje zdanie, chyba, że to eksponat przedstawiający dużą wartość.
    Ale wtedy takie remonty, zdeklasują go. :D

    0
  • #16 30 Sty 2012 21:48
    Gandziorz
    Poziom 16  

    Hmmnn, a macie jakieś inne pomysły by było okej?

    0
  • #18 30 Sty 2012 23:20
    kamil907
    Poziom 28  

    Poszukaj takiej Omegi która by miała całe podłużnice i zrób z niej przeszczep. Czasem się takie trafiają, Sam cztery lata temu po dachwaniu musiałem swoją pociąć, a podłużnice były OK.

    0