Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Minsk 15..... Mrozi jak na biegunie...Co to jest..?

piomat6 08 Sty 2012 15:47 2553 13
  • #1 08 Sty 2012 15:47
    piomat6
    Poziom 12  

    Mam lodówko-zamrazarke Minsk 15. Gdy była nowa, to chłodziła w zamrazarce do okolo -20*C, a w chłodziarce około +5*C w zaleznosci od ustawienia termostatu.Po wyłaczeniu sie agregatu, właczała się grzałka za płytą parownika w komorze chłodniczej i rozmrazała tą płytę. Juz był w niej zmieniany agregat (innej firmy)i pracowała znosnie. Obecnie chłodzi na umór, wyłacza sie przy -30*C w zamrazarce i -12 w komorze chłodniczej...Nie reaguje w trakcie pracy na zmiane połozenia termostatu.Ta płyta (parownik) w kom. chł. obrasta lodem..Juz kilka razy ją odmrazałem do sucha, jednak problem się powtarza. Sam podejrzewam:-
    - wadliwe mocowanie kapilary za parownikiem
    - wadliwy (uszk.) termostat
    - Walnieta grzałka
    I teraz mam dylemat...- Jak sie dostac do tych elementów za parownikiem.? Jak tą płytę odkrecic ? Czy mozna ja jakos odgiąć, zeby zobaczyc co sie dzieje za nią..? -..i ew. poprawic mocowanie..?
    Ona jest chyba połaczona rurkami z gazem chłodzacym, wiec czy istnieje zagrozenie, ze ją uszkodze? Jak tam ZAJRZEĆ od tyłu...?

    0 13
  • #2 08 Sty 2012 15:56
    rzeszutek1
    Poziom 19  

    Do tego dołożyłbym jeszcze zbyt małą ilość czynnika chłodniczego, co paradoksalnie powoduje obniżenie temperatury na parowniku, co po wymianie agregatu jest całkiem możliwe.

    0
  • #3 08 Sty 2012 16:05
    piomat6
    Poziom 12  

    rzeszutek1 napisał:
    Do tego dołożyłbym jeszcze zbyt małą ilość czynnika chłodniczego

    Zgadzam się, ale przecież mrozi jak "djabli", bardziej niż potrzeba..Myślę, że jakby było za mało, to "chodziłaby długo", nie mogąc schłodzić.. Chciałbym w pierwszym rzędzie sprawdzić mocowanie i połączenie tych elementów za tą płytą (parownikiem), tylko nie wiem jak się do tego zabrać, aby nie uszkodzić parownika...
    Wie ktoś, jak bezpiecznie to odkręcać..?


    Mod. ROBSON33
    Regulamin 3.1.13. (10.9, 15)
    Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
    Proszę poprawić post nie usuwając powyższego wpisu .

    0
  • #4 08 Sty 2012 17:09
    rzeszutek1
    Poziom 19  

    No dokładnie tak się będzie działo. Załóżmy, że układ jest przystosowany na 1 kg czynnika chłodzącego, a w układzie znajduje się powiedzmy 0,8 - 0,9 kg - o taki ubytek mi chodzi. Wtedy to właśnie praktycznie cały układ oprócz skraplacza będzie się oszraniał. Montowałem i serwisowałem klimatyzacje i właśnie przy mniejszej ilości czynnika chłodniczego klimatyzacja była bardzo wydajna, ale też istniało ryzyko zlodowacenia parownika i właśnie trzeba było dobijać gazu, aby podnieść temperaturę na kapilarze i wtedy lód ładnie "puszczał" z lameli. A jak kolega wspomina, cała płyta obrasta lodem, więc mały ubytek gazu jak najbardziej możliwy.

    0
  • #5 08 Sty 2012 17:47
    piomat6
    Poziom 12  

    rzeszutek1 napisał:
    cała płyta obrasta lodem, więc mały ubytek gazu jak najbardziej możliwy.

    Zgoda...Ale czy ktoś może mi podpowiedzieć, jak dostać się do miejsca mocowania kapilary termostatu i grzałki za tą płytą, bez jej uszkodzenia...? Chciałbym sprawdzić, czy wszystko OK, bo stamtąd wypadło z lodem kawałek jakiegoś plastiku i resztki zardzewiałej śrubki..Może tam jest żle zamocowany koniec..?

    0
  • #6 08 Sty 2012 17:59
    rzeszutek1
    Poziom 19  

    Czy po odkręceniu termostatu jego kapilary nie da się po prostu wyciągnąć ?

    0
  • #7 08 Sty 2012 18:33
    piomat6
    Poziom 12  

    rzeszutek1 napisał:
    Czy po odkręceniu termostatu jego kapilary nie da się po prostu wyciągnąć ?

    Nie bardzo...A podobno powinna tam być przykręcona do płyty, żeby był lepszy "styk", więc samo wyciągnięcie czy ponowne włożenie nie spełni oczekiwań... Ale tam jest tez "grzałka", zatem powinno być dojście w razie potrzeby wymiany..Chyba....Jak tam "dojść... Hmmm..

    0
  • #8 08 Sty 2012 20:03
    zhudomel
    Specjalista AGD

    piomat6 napisał:
    Juz kilka razy ją odmrazałem do sucha, jednak problem się powtarza
    Jak szybko po rozmrożeniu problem się powtarza?

    0
  • #9 08 Sty 2012 20:24
    vodiczka
    Poziom 42  

    piomat6 napisał:
    Nie reaguje w trakcie pracy na zmiane połozenia termostatu


    Jeżeli faktycznie wyciągasz -12 w komorze chłodniczej to najbardziej prawdopodobne jest uszkodzenie termostatu.

    0
  • #10 08 Sty 2012 20:40
    piomat6
    Poziom 12  

    zhudomel napisał:
    Jak szybko po rozmrożeniu problem się powtarza?

    Jakoś nie zwracałem specjalnie uwagi.. Dawniej włączała się cyklicznie (nie pamiętam co ile), reagowała na termostat (teraz nie "słucha" termostatu, choć jest na "1", to dalej chłodzi, mimo temp -12*C), ...Dawniej po samoczynnym wyłączeniu, płyta sie nagrzewała i krople wody spływały do dołu... Teraz zamarza wszystko..!
    Ostatnio po rozmrożeniu całej lodówki i ponownym właczeniu do pracy, zacząłem się przyglądać jak pracuje.. Chłodzi, chłodzi, az cała płyta zalodzieje..:( Na termostat w całym jego zakresie nie chce reagować, choć zauważyłem, ze raz się wyłączyła..Tylko nie wiem, czy przez termostat, czy z innego powodu...Już kilka razy odszraniałem sam parownik w lodówce,wytarłem do sucha, bez otwierania zamrażalnika (by chłód nie uciekł"...:) Po prostu za mocno chłodzi (zamraża), i dlatego chciałem sprawdzić stan elementów za parownikiem, z tyłu... Jak tam zajrzeć..?

    Dodano po 8 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    Jeżeli faktycznie wyciągasz -12 w komorze chłodniczej to najbardziej prawdopodobne jest uszkodzenie termostatu.

    Ja go podejrzewam, dlatego chcę się dostać za ten parownik z tyłu, w komorze chłodniczej...:)
    A czy mogę "awaryjnie" włączać i wyłączać lodówkę zegarem czasowym w gniazdku..? Przez pewien czas, aż dorwie się do USTERKI..? Nic nie będzie sprężarce..? Tak co godzinę, na 10 min np...?

    Ale podpowiedzcie mi, jak tam "WLEŻĆ"..? :?: :D :D

    0
  • #11 08 Sty 2012 21:09
    vodiczka
    Poziom 42  

    piomat6 napisał:
    Tak co godzinę, na 10 min np...?

    Raczej co pół godziny na 15 minut, chyba że bardzo często otwierasz lodówkę.

    Jak WLEŹĆ nie podpowiem bo miałem Minska 12 i po wymianie sprężarki na oryginalną (padło bydlę niecałe dwa lata po upływie gwarancji :cry: ) pracowała wiele lat bez usterki.

    0
  • Pomocny post
    #12 08 Sty 2012 21:19
    mmaniek77
    Poziom 2  

    Odkręć śruby mocujące parownik i delikatnie odegnij cała płytę w swoją stronę ciągnąc od dołu i przytrzymując miejsce gdzie rurki wchodzą do parownika. Napisałeś, ze wypadła śrubka - najprawdopodobniej od mocowania kapilary termostatu - żeby pracował musi mieć dobry kontakt z płytą. Jeśli mocowanie jest ok - wymień termostat.

    0
  • #13 11 Sty 2012 14:01
    coq_rouge
    Poziom 9  

    Na 99,9% masz uszkodzony termostat. Produkty ZSRR miały jednakowe agregaty do lodówek i zamrażalek, więc osiągnięcie -30stopni nie było problemem. Na częściowy ubytek gazu nie ma co liczyć - elementy były trwałe i nie tak porowate jak obecne aluminium. Szronienie rurek wynika z bardzo dużych różnić temperatur...

    0
  • #14 11 Sty 2012 19:32
    piomat6
    Poziom 12  

    coq_rouge napisał:

    Na 99,9% masz uszkodzony termostat.


    Wszystkim po stokroć dziękuję..:) Na razie lodówka pracuje na programatorze, zachowuje się OK. W zamr. mam w gr -15*C, a w komorze chlodziarki w gr. 0 do + 4*C. Jak zdobede termostat, to spróbuje wymienic...A kolejny krok, to bedzie kupno nwej, bo ta juz staromodna... No i uszczelki zapewne trzeba by niedługo zmieniać, choć na razie są szczelne i nie sparciałe... Zatem diękuję Wszystkim za rady :)

    Dodane dziś :)
    Właśnie.. Dziś ruszyłem kapilarą, była lużna.. Nie odkręcałem płyty (w obawie, ze uszkodzę przewody metalowe), tylko delikatnie wysunąłem kapilarę. Zamocowałem ją w tym samym miejscu, ale od przodu, z dobrym "dociskiem" do płyty i zabezpieczeniem przed uszkodzeniem... I co...? Mrozy "odeszły" na biegun, a w lodówce "klimat umiarkowany"..:)
    Termostat reaguje na zmiany temp. i położenia pokrętła. Jest O.K. Dziękuję za podpowiedzi.

    0