Witam. Mam taki problem że w samochodzie BMW x5 lewy głośnik z przodu na desce(chyba niskotonowy to sie nazywa, nie znam sie i nie jestem pewien ale taki mały, około-10cm średnicy) przerywa mi. Wygląda to w następujący sposób: gdy radia słucham normalnie głośnik gra czysto, normalnie bez żadnych szumów, gdy pogłośnię zaczyna lekko niewyraźnie grać oraz przerywać by ostatecznie przerwać i nie grać nawet jak ściszę. Aby móc znów słuchać muzyki w cywilizowany sposób ze wszystkich głośników są 2 sposoby.
1. pierwszy z nich to zatrzymać sie i ponownie uruchomić samochód. Dodam, że głośnik już zaczyna grac po przekręceniu kluczyka aby wyłączyć samochód(dostaje tak jakby impuls by znów działać) i po uruchomieniu jest normalnie tak jak wcześniej(wszystko gra do momentu pogłośnienia)
2. innym sposobem jest pogłośnienie radia jeszcze bardziej co w efekcie daje nam że ten impuls jakby przebija sie do głośnika który zaczyna lekko trzeszczeć wiec ściszam i gra normalnie.
Pytanie moje brzmi: czy to może być spowodowane jakimś niedokręceniem głośnika albo styków czy coś takiego, czy muszę wymienić głośnik na nowy i ewentualnie czy powinno wymienić sie oba czy tylko ten niedziałający wystarczy. Za odpowiedzi z góry dziękuje.
1. pierwszy z nich to zatrzymać sie i ponownie uruchomić samochód. Dodam, że głośnik już zaczyna grac po przekręceniu kluczyka aby wyłączyć samochód(dostaje tak jakby impuls by znów działać) i po uruchomieniu jest normalnie tak jak wcześniej(wszystko gra do momentu pogłośnienia)
2. innym sposobem jest pogłośnienie radia jeszcze bardziej co w efekcie daje nam że ten impuls jakby przebija sie do głośnika który zaczyna lekko trzeszczeć wiec ściszam i gra normalnie.
Pytanie moje brzmi: czy to może być spowodowane jakimś niedokręceniem głośnika albo styków czy coś takiego, czy muszę wymienić głośnik na nowy i ewentualnie czy powinno wymienić sie oba czy tylko ten niedziałający wystarczy. Za odpowiedzi z góry dziękuje.