Witam. Mam problem jak w temacie. Wziałem sie za wymiane oleju w cc bo kilometry przejechane już do tego zmuszałly. Olej wymieniony, filtr też, na bagnecie rowniutko pomiędzy min i max. A po odpaleniu nie gasnie kontrolka od smarowania! dopiero po solidnym przegazowaniu zgasnie i juz sie nie zaswieci. Co moze byc przyczyną?? Przed wymianą oleju było wszystko ok? Myślałem ze czujnik może padł, ale dnia pewnego jechalem do sklepu i nie przegazowałem dziada, tak ze konrolka sie swiecila, az tu nagle zaczął głosno i cięzko chodzic, faktycznie jakby smarowania nie było, wiec sie zatrzymałem, patrze pod maske stan oleju bez zmian tak jak był. Odpaliłem, przegazowałem, kontrolka zgasła, silnik zaczłą pracowac po chwili normalnie. O co chodzi?