Rocznik 2008, sprowadzona z USA. Jest tak-trafiła na pobór prądu na postoju. Początkowo myślałem, że wina modułu w lewych drzwiach-w czasie jazdy pokazywało, że drzwi są otwarte, nie zamykała z wkładki zamka, nie reagowała na zamykanie zdalnym pilotem. Moduł naprawiłem, to już działa, ale dalej prąd spoczynkowy jest duży.
Po zamknięciu samochodu wynosi około 2A, łagodnie spada do 0,6A i zaczyna się cyrk-podnosi się do wartości 1,85A po czym spada do 0,3A, znów wskakuje na 1,85A i tak w kółko. W tym też czasie, w rytm zmian poboru prądu stuka przekaźnik w module komfortu . Moduł komfortu odpiąłem i pobór zmienia sie nieznacznie, w zasadzie o prąd jaki pobiera ceweczka stukającego przekaźnika.
Odłączyłem wszystkie drzwi, odłączyłem radio, moduł pod kierownicą, bo sądziłem, że przez to nie usypia się CAN, ale bez efektu. Z relacji klienta wiem, że czasmi na postoju samoczynne otworzył się szyberdach, diagnozy z nim nie mogłem nawiązać.
Ciekawostką jest to, że na jedej linni CAN jest okolo 0,5V i widać (na ekranie oscyloskopu) że zasuwają impulsy, natomiast na drugim przewodzie to napięcie skaka pomiędzy 4 a 10V w rytm zwiększającego się poboru prądu. Skąd to tak?
Błędów jakichś znaczących nie ma nigdzie, nawet o tym, że CAN jest w trybie awaryjnym lub jednoprzewodowym.
Ktoś miał "na tapecie" podobny przypadek?
Po zamknięciu samochodu wynosi około 2A, łagodnie spada do 0,6A i zaczyna się cyrk-podnosi się do wartości 1,85A po czym spada do 0,3A, znów wskakuje na 1,85A i tak w kółko. W tym też czasie, w rytm zmian poboru prądu stuka przekaźnik w module komfortu . Moduł komfortu odpiąłem i pobór zmienia sie nieznacznie, w zasadzie o prąd jaki pobiera ceweczka stukającego przekaźnika.
Odłączyłem wszystkie drzwi, odłączyłem radio, moduł pod kierownicą, bo sądziłem, że przez to nie usypia się CAN, ale bez efektu. Z relacji klienta wiem, że czasmi na postoju samoczynne otworzył się szyberdach, diagnozy z nim nie mogłem nawiązać.
Ciekawostką jest to, że na jedej linni CAN jest okolo 0,5V i widać (na ekranie oscyloskopu) że zasuwają impulsy, natomiast na drugim przewodzie to napięcie skaka pomiędzy 4 a 10V w rytm zwiększającego się poboru prądu. Skąd to tak?
Błędów jakichś znaczących nie ma nigdzie, nawet o tym, że CAN jest w trybie awaryjnym lub jednoprzewodowym.
Ktoś miał "na tapecie" podobny przypadek?