Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sprawdzanie zywotnosci lamp?

11 Sty 2012 10:38 3156 9
  • Poziom 8  
    Witam serdecznie mam takie pytanko do was apropo lamp.

    Chce zakupic wzmacniacz Galliena Kruegera Fusion 550 badz Ampega SVT 3 Pro. Kazdy z nich ma przedwzmacniacz na lampach ( 3x12AX7) a Ampeg ma jeszcze 2 lampy na "driver tubes" (1 x 12AX7, 1 x 12AU7 ).

    Moje pytanie jest nastepujace: czy da sie zmierzyc dlugosc "zycia" lampy?
    W sensie obilo mi sie o uszy, ze istnieja urzadzenia, ktore mozesz podlaczyc pod wzmacniacz i powiedza ci one ile czasu zostalo lampie zanim sie przepali.

    Takie urzadzenie byloby zbawieniem, gdyz uniknal bym stresu zwiazanego z tym, ze lampa nagle pzrepali mi sie podczasu koncertu :d

    Jak wczesniej mowilem nie wiem czy takie urzadzenie istnieje czy jest to tylko jakas bzdura. Natomiast wiem, ze wzmacniacz Markbass Classic 300 ma jakis wbudowany procesor czy cos, ktory na malym ekraniku wyswietla ci ile zostalo lampie czasu zanim sie przepali (coprawda nie wiem jak to dziala).

    Z gory dziekuje za pomoc oraz prosze o wybaczenie jesli wyslawiam sie niepoprawnie co do jakis technicznych pojec, gdyz az tak bardzo sie na nich nieznam.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Witam!
    Dla lamp o takiej konstrukcji, jak 12AX7 lub 12AU7 nie istnieje przyrząd, który by powiedział, kiedy lampa się przepali - te lampy przepalają się tylko wtedy, gdy spowoduje to zbyt wysokie napięcie w sieci. Czy masz przyrząd, który powie kiedy w sieci zamiast 230V będziesz miał 400V? Wtedy najprawdopodobniej spali się bezpiecznik i ew. inne elementy, ale jeszcze nie lampy.
    W normalnych warunkach eksploatacyjnych żywotność elementu, który mógłby się przepalić (włókno żarzenia) przekracza milion godzin.
    Prędzej można się spodziewać utraty emisji, ale ta następuje stopniowo i najpierw ją usłyszysz jako spadek wzmocnienia i wzrost zniekształceń.
    "Zużywanie się" lampy zależy od wielu czynników, w tym parametrów pracy w konkretnym układzie, częstości włączania, staranności wykonania (producent!), "poprzedniej historii" ...
    Nie daj sobie "wciskać ciemnoty"!
    A dla urządzeń profesjonalnych o podwyższonej niezawodności produkowano specjalnie "długo-żyjące" lampy: E83CC zamiast 12AX7 i E82CC zamiast 12AU7.
  • Poziom 8  
    Czyli mam rozumiec, ze "sygnalem" do wymiany lamp bedzie znaczny spadek jakosci sygnalu/dzwieku?
    Czyli sytulcja, w ktorej lampy nagle by sie przepalily na koncercie nie powinna sie zdarzyc o ile nie bedzie nagle wzrostu napiecia czy cos?

    Co do lamp, ktore podales, ze sa "długo-żyjące", daloby sie zamienic te orginalnie wstawione w glowie na te?

    Jeszcze spytam sie o ten system "sprawdzania lamp" uzyty w tym wzmacniaczu:

    http://www.markbass.it/product_detail.php?id=80

    Ktos orientuje sie jak to dziala? (chocby z technicznego punktu widzenia) i czy jest to warte wydawania tych pieniedzy? (Calkowicie lampowa glowa Ampega kosztuje ok 7-8tys zl a ta MarkBassa ponad 10tys zl).

    Raz jeszcze dzieki za pomoc! :)
  • Poziom 43  
    Fetysz "lampowości' jest dość silnie rozpowszechniony wśród audiofilów, którzy podobno potrafią nawet odróżnić, czy wzmacniacz jest zasilany prądem z elektrowni "węglowej" (dźwięk "górą przydymiony"), czy wodnej (dźwięk "bardziej płynny").
    Większy wpływ na odsłuch mają własności akustyczne pomieszczenia (w tym "wypełnienie" publicznością), niż własności prawidłowo działającego wzmacniacza, a przytłaczająca większość słuchaczy nie słyszy dźwięków powyżej 15kHz (pisk telewizora 15625Hz). Również "walka o dół" jest licytacją poza obszarem zdrowego rozsądku, bo najniższy ton z kontrabasu to 42Hz, niżej "potrafią" tylko duże organy, których się słucha raczej rzadko.
    Czy do krojenia chleba też potrzebujesz noża laserowego (kroi wszystko!)?
    Kasę na te urządzenie wydaje się nie dlatego, że są tego warte "technicznie", a dlatego, że się je chce mieć. Podobnie jak milion $ za znaczek z Mauritiusa, którego się nigdy nie nalepi na list.

    Parę słów o lampach 'niezawodnych": http://www.harpamps.com/micKtubes/Brimar-Special-Quality.html .
  • Poziom 8  
    Kumam;)

    Co do fetyszu lampowosci to sie zgadzam choc wszystkie wzmacniacze basowe z "wyzszej polki"(troche powyzej 2000tys zl) maja zazwyczaj preamp lampowy. Naprawde ciezko o dobra glowe, brzmiaca cieplo nie posiadjaca lamp. Np. Ampeg ma tylko 1 model glowy na tranzystorze (SVT 450 H) a wszystkie pozostale z seri classic czy pro sa z lampowymi preampami czy calkowicie na lampach.

    Ostatnie moje pytanko jest takie: Do czego w takim razie sluza te przyrzady i czy moga mi sie w jakikolwiek sposob przydac do takiego sprzetu jaki chce zakupic?

    http://sklep.lampyelektronowe.pl/?287,tester-do-regulacji-biasu-biascom-switch

    Raz jeszcze dzieki za poswiecony czas :)
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Jeżeli prowadzisz serwis wzmacniaczy lampowych, to możesz potrzebować przyrządów do diagnostyki, jeśli nie potrafisz zmierzyć tego inaczej. A punkt pracy ("bias") ustawia się na podstawie pomiaru zniekstałceń, to całkiem inny przyrząd.

    "Ciepłe" brzmienie wynika z ograniczenia "góry", podczas gdy posiadacze wzmacniaczy tranzystorowych chętnie tą górę jeszcze podbijają, co powoduje niezasłużoną przykrość przy słuchaniu.
    Czasem, na niektórych zbyt "ambitnych" koncertach siedzę zatykając sobie uszy palcami i wtedy słyszę, że chłopcy naprawdę nieźle grają ...
  • Poziom 15  
    Lampy w przedwzmacniaczu żyją po kilkanaście lat. Częstą usterka we wzmacniaczach basowych jest nie tylko uszkodzenie tych lamp co mikrofonowanie (wydają przy lekkim stukaniu wysoki jednostajny dźwięk).
    Jeśli chodzi o ten model MarkBass to pewnie jest to jakoś elektronicznie monitorowane albo w zwykły sposób mierzony czas używania wzmacniacza i po określonej ilości godzin jakoś sygnalizowane. Tak tylko sobie gdybam. Nie widziałem jescze wzmacniacza który by to robił dobrze. Nawet te wyposażone w TubeSync mają z tym problemy
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Ta głowa Markbassa ma system, ale tylko na lampy mocy. Lampy przedwzmacniacza (tj. "te mniejsze") żużywają się stopniowo, w nielicznych przypadkach mogą ulec uszkodzeniu na skutek przepięcia/awarii grzejnika.

    Prosta metoda to wymiana lamp, np. co rok, pół roku na nowe - nie polecam wymiany tuż przed koncertem, bo prawdopodobieństwo "gwałtownej" awarii (tudzież "przepalenia") spada wraz z czasem jaki lampa przepracowała - po prostu słabsze/wadliwe egzemplarze odpadną na początku eksploatacji.

    Jeśli chcesz mieć niezawodność, to kupujesz albo droższe, wyselekcjonowane lampy (Mesa Boogie mają bodajże gwarancję na ileśtam godzin minimum) albo zaopatrzasz się w "plan B" - tj drugi wzmacniacz/symulator, może i nie tak super fajnie brzmiący, ale pozwalający wrócić do grania w kilka minut. Profesjonalnie zwykle zawsze jest jakiś backup ;).

    A, jak będziesz się ciągle martwił, że ci lampa padnie to w końcu wykraczesz ;). Lampy przedwzmacniacza żyją dosyć długo, to są wartości w granicach 2 tys (zwykłe) do 10 tys. (długowieczne) przepracowanych godzin. I nie jest tak, że po tym czasie przestają grać - po prostu spadają ich parametry (czyt. zmienia ci się brzmienie).
  • Warunkowo odblokowany
    System z Markbassa, to prawdopodobnie podobne rozwiązanie jak stosowane w Ampegu SVT CL - odpowiednio skalibrowany prosty układ analogowy mierzący prąd katodowy, sygnalizujacy jego poprawną bądź niepoprawną wartość zapomoca diód LED i pozwalający użytkownikowi na jego regulację w miarę zużywania się lamp mocy opisany tu: http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/misc.htm#Output (trzeci obrazek w rozdziale, ten z 3 lampami 6550/KT88)