Witam.od dwoch dni posiadam w/w mercedesa.juz w trakcie powrotu do domu.zauwazylem ze potrafi sie przydusic na benzynie jak i na lpg. Rano milem problem z odpaleniem(bylo wilgotno) dlugo musialem krecic zeby odpalic.Na drugi dzień pokreciłem dwa razy i odpalił .pięknie jezdził dopóki nie spadła mrzawka.zgasł mi w trakcie jazdy. na holu odpalił .Ale musiałem go trzymac na wysokich obrotach bo inaczej gasł.Dojechałem na parking.postał 5 min na zgaszonym silniku .odpaliłem bez problemu..Zostawiłem go na poł godziny zgaszonego.Odpalił ale po pierwszych stu metrach zgasł. juz nie chciał odpalic.Po odłaczeniu akumulatora. i ponownym podłaczeniu odalił ale jak wczesniej musiałem trzymać obroty powyżej 2500.Potem juz nie chciał odpalić nawet po ponownym odłaczaniu akumulatora.A przy wczesniejszym odpaleniu jak go gazowałem słychac bylo jakby pykanie czy delikatne strzelanie...Co to moze byc? przewody ,świece?czy cos powazniejszego? sprawdziłem pierwszy przewód WN daje iskre.Prosze o pomoc .Bo nie wiem czy sie nie wkopałem z tym zakupem
Dodano po 16 [minuty]:
Dla ułatwienia.Wczoraj wymieniłem przewody, świece .Ta metalową puszkę puszkę od gazu- (to chyba parownik?) silniczek krokowy.Bo to od niego nie chciał zapalić.Zawiesił się.Palec rozdzielacza i kopułkę mam dobrą .Sprawdzałem na Mercu kolegi.Odpala słabo na benzynie i jeśli nie trzymam na obrotach to powoli spadają i gaśnie.Za to na LPG Odpala super.Ale muszę go od razu przygazować.Obroty wchodzą na 2000.W czasie jazdy czasem obroty lecą w dół .a czasem trzymaja sie na 1100, 2500 . A dziś mi strzelił po cichu i już nie moge odpalić ani na benzynie ani na LPG. Co tu się dzieje?
Dodano po 2 [godziny] 4 [minuty]:
Już odpowiedziałem sobie sam na to pytanie. Zabralem się do roboty.Rozkręciłem filtr powietrza .Obudowę i silniczek krokowy.Okazało się,że na dole pod silniczkiem krokowym spadl gumowy wąż.Wystarczyło go zalożyć.Nawet bez rozkręcania. Ale nadal mam problemy z obrotami i nier ówną pracą silnika.Pozdrawiam.Może się kiedyś przydadzą moje posty
Dodano po 16 [minuty]:
Dla ułatwienia.Wczoraj wymieniłem przewody, świece .Ta metalową puszkę puszkę od gazu- (to chyba parownik?) silniczek krokowy.Bo to od niego nie chciał zapalić.Zawiesił się.Palec rozdzielacza i kopułkę mam dobrą .Sprawdzałem na Mercu kolegi.Odpala słabo na benzynie i jeśli nie trzymam na obrotach to powoli spadają i gaśnie.Za to na LPG Odpala super.Ale muszę go od razu przygazować.Obroty wchodzą na 2000.W czasie jazdy czasem obroty lecą w dół .a czasem trzymaja sie na 1100, 2500 . A dziś mi strzelił po cichu i już nie moge odpalić ani na benzynie ani na LPG. Co tu się dzieje?
Dodano po 2 [godziny] 4 [minuty]:
Już odpowiedziałem sobie sam na to pytanie. Zabralem się do roboty.Rozkręciłem filtr powietrza .Obudowę i silniczek krokowy.Okazało się,że na dole pod silniczkiem krokowym spadl gumowy wąż.Wystarczyło go zalożyć.Nawet bez rozkręcania. Ale nadal mam problemy z obrotami i nier ówną pracą silnika.Pozdrawiam.Może się kiedyś przydadzą moje posty