Witajcie.
Nie jestem zbyt obeznany w temacie falowników, tak więc proszę bardziej doświadczonych Kolegów o małą pomoc.
Chodzi o dobór odpowiedniego falownika do silnika trójfazowego, który będzie pracował w mieszalniku do farb. Zastosowany silnik to będzie najprawdopodobniej (jeszcze do końca nie wiem, bo nie został jeszcze wybrany) silnik 6-biegunowy (2p=6) o obrotach znamionowych około 900 obr/min. Moc silnika 0,37 lub 0,55 kW. Generalnie chodzi o to, żeby obroty znamionowe silnika były jak najmniejsze, ponieważ będą jeszcze zmniejszane przez falownik. Ponadto silnik ten musi mieć takie wymiary mechaniczne, by zmieścił się do maszyny. Dlatego też wybór padł na silniki typu Sg80-6A lub -6B firmy Tamel, albo Sh80-6A lub -6B firmy Besel. To są praktycznie takie same silniki, i po prostu nie wiem jaki konkretnie uda mi się kupić. Nie jest jeszcze wybrana wersja mocy silnika, czy 0,37 czy też 0,55 kW. Skłaniał bym się do silnika mocniejszego, tak by mieć jakiś zapas mocy.
Silnik będzie miał i tak za duże obroty, tak więc trzeba będzie je jeszcze zmniejszyć za pomocą falownika. No i teraz chodzi mi o pomoc w doborze falownika do takiego silnika. Jeśli chodzi o normalne silniki, 2- i 4-biegunowe to nie ma żadnego problemu, wiem że można zastosować pierwszy lepszy falownik i będzie to działać. Ale jak to jest w przypadku silników 6-biegunowych (2p=6) ???
Jak bardzo będę mógł zwolnić obroty takiego silnika? Albo inaczej, przy jakiej minimalnej częstotliwości będzie to jeszcze mogło w miarę normalnie działać? Tak kombinuję, że zmniejszając falownikiem częstotliwość o połowę (z nominalnych 50 Hz do 25 Hz), będę też mógł zmniejszyć obroty silnika do powiedzmy 450 obr/min. A może będzie można jeszcze bardziej zmniejszyć prędkość? Do jakich minimalnych obrotów? Dodam, że problem wymuszonego chłodzenia silnika pracującego przy tak małych obrotach, jest mi znany, i będzie najprawdopodobniej rozwiązany przez zastosowanie dodatkowego wentylatora.
Dodam jeszcze, że falownik będzie zasilany z sieci 1-faz. 230V. Nie musi być super-wypasiony, nie potrzebuję żadnych ekstra funcji. Zwykłe start, stop, ewentualnie płynny rozruch. Może jakieś konkretne propozycje typów? No i dobrze by było, żeby nie kosztował zbyt wiele
Pomóżcie Koledzy w tym dość specyficznym problemie, bo po przewertowaniu wielu tematów na różnych forach, jestem w dosłownej kropce, i nie wiem za bardzo na co się zdecydować. Z góry dziękuję za pomoc
Nie jestem zbyt obeznany w temacie falowników, tak więc proszę bardziej doświadczonych Kolegów o małą pomoc.
Chodzi o dobór odpowiedniego falownika do silnika trójfazowego, który będzie pracował w mieszalniku do farb. Zastosowany silnik to będzie najprawdopodobniej (jeszcze do końca nie wiem, bo nie został jeszcze wybrany) silnik 6-biegunowy (2p=6) o obrotach znamionowych około 900 obr/min. Moc silnika 0,37 lub 0,55 kW. Generalnie chodzi o to, żeby obroty znamionowe silnika były jak najmniejsze, ponieważ będą jeszcze zmniejszane przez falownik. Ponadto silnik ten musi mieć takie wymiary mechaniczne, by zmieścił się do maszyny. Dlatego też wybór padł na silniki typu Sg80-6A lub -6B firmy Tamel, albo Sh80-6A lub -6B firmy Besel. To są praktycznie takie same silniki, i po prostu nie wiem jaki konkretnie uda mi się kupić. Nie jest jeszcze wybrana wersja mocy silnika, czy 0,37 czy też 0,55 kW. Skłaniał bym się do silnika mocniejszego, tak by mieć jakiś zapas mocy.
Silnik będzie miał i tak za duże obroty, tak więc trzeba będzie je jeszcze zmniejszyć za pomocą falownika. No i teraz chodzi mi o pomoc w doborze falownika do takiego silnika. Jeśli chodzi o normalne silniki, 2- i 4-biegunowe to nie ma żadnego problemu, wiem że można zastosować pierwszy lepszy falownik i będzie to działać. Ale jak to jest w przypadku silników 6-biegunowych (2p=6) ???
Jak bardzo będę mógł zwolnić obroty takiego silnika? Albo inaczej, przy jakiej minimalnej częstotliwości będzie to jeszcze mogło w miarę normalnie działać? Tak kombinuję, że zmniejszając falownikiem częstotliwość o połowę (z nominalnych 50 Hz do 25 Hz), będę też mógł zmniejszyć obroty silnika do powiedzmy 450 obr/min. A może będzie można jeszcze bardziej zmniejszyć prędkość? Do jakich minimalnych obrotów? Dodam, że problem wymuszonego chłodzenia silnika pracującego przy tak małych obrotach, jest mi znany, i będzie najprawdopodobniej rozwiązany przez zastosowanie dodatkowego wentylatora.
Dodam jeszcze, że falownik będzie zasilany z sieci 1-faz. 230V. Nie musi być super-wypasiony, nie potrzebuję żadnych ekstra funcji. Zwykłe start, stop, ewentualnie płynny rozruch. Może jakieś konkretne propozycje typów? No i dobrze by było, żeby nie kosztował zbyt wiele
Pomóżcie Koledzy w tym dość specyficznym problemie, bo po przewertowaniu wielu tematów na różnych forach, jestem w dosłownej kropce, i nie wiem za bardzo na co się zdecydować. Z góry dziękuję za pomoc