Jackall napisał: Najpierw luknij, czy nie zassało Ci zbiornika. Powodem takich sensacji często jest zatkane odpowietrzenie. Jeżeli zbiornik jest odkształcony, to opiera ścianką o pływak.
Akurat w sedanie jest dosyć duża odległość od ścianek zbiornika do rury czujnika. Zbiornik musiałby być naprawdę "naleśnik" żeby uszkodzić czujnik.
Jackall napisał: Oczywiście po drodze jeszcze wężyki paliwa i kostkę zdjąć.
Przewody paliwowe są wyprowadzone z zupełnie innego miejsca. Na czujniku jest tylko trzypinowa kostka elektryczna.
Jackall napisał: Wyczyścić można sprężarką
Nie radzę. Sprężone powietrze dosyć radykalnie rozwiązuje problem: potrzebny jest nowy czujnik.

Druciki we wnętrzu czujnika są bardzo delikatne i silny strumień sprężonego powietrza najczęściej prowadzi do ich zerwania.
Jackall napisał: Jak sprawdzić sam zegar, nie pomogę.
To nie jest skomplikowane. Ponieważ zegar + kable psuje się bardzo rzadko wystarczy w zasadzie sprawdzenie "dla porządności":
1. Ściągamy trzypinową wtyczkę z czujnika.
We wtyczce mamy:
-kabel brązowy na pozycji 3 połączony z masą
-kabel niebiesko-zielony na pozycji 2 połączony z kontrolką
-kabel niebiesko-czarny na pozycji 4 połączony ze wskaźnikiem paliwa
2. Bierzemy kawałek drucika, uruchamiamy silnik (żeby przestało świecić "próbne" podświetlanie kontrolki rezerwy aktywne po włączeniu zapłonu) wsadzamy jeden koniec drucika do dziury 3 (masa) a drugi do dziury 2. Powinno to spowodować zapalenie kontrolki rezerwy. Następnie drucik przekładamy do dziurki z oznaczeniem 4. Powinno to spowodować przejście wskazówki stanu paliwa z jednej skrajnej pozycji w drugą.
Ot i całe sprawdzanie licznika i instalacji.
ami-sat napisał: O tym zapowietrzeniu to nie pomyślałem. A to nie jest przypadkiem ten otwór zaraz u boku lub pod (nie pamietam) wlewu paliwa??????
Myłem wlew i poszło mi tam sporo wody
To nie ma nic wspólnego z odpowietrzeniem. Czasami nalewający jest tak zgrabny, że niewielka ilość paliwa nie trafia do wlewu - tylko obok. Żeby paliwo nie lało się po błotniku to przez tą dziurkę spływa pod auto. To samo dzieje się z gromadzącą się w tej okolicy wodą deszczową.
ami-sat napisał: Właśnie o tym "mule" dość dużo już w necie przeczytałem. Nie chce mi się w to wierzyć, bo, o czym to świadczy?? Tankujemy syf??????
Nie. Przyczyna jest prosta. Obecnie dostępny diesel ma sporą zawartość "biodiesla", a ten składnik z kolei jest doskonałą pożywką dla pewnego gatunku bakterii które produkują właśnie taką "galaretkę"
ami-sat napisał: Jeśli pływak może być aż tak zasyfiony, to ... co jest na dnie baku??
Akurat w zbiorniku jest duża rotacja paliwa, a odpływ jest na dnie baku - tak więc te produkty (o ile zdążą powstać - najczęściej nie zdążą) są na bieżąco wciągane w stronę silnika i zostają w filtrze. Przez czujnik przepływa bardzo mało paliwa (paliwo wręcz stoi) co daje dobre warunki do powstawania galaretki.
pioart napisał: Tak. Odkręcić nakrętkę /chyba 5/ Wyjąć z cylindra i wyczyścić, montaż w odwrotnej kolejności.
Rób to jednak ostrożnie! Jeżeli chodzi o kontrolkę rezerwy, to w dolnej pozycji pływak zwiera takie miedziane styki - zaobserwuj czy są w całości. Często wspomniana galaretka przeszkadza w stykaniu, czasami woda obecna w każdym baku doprowadza do ich korozji i wtedy są z kontrolką rezerwy problemy.