Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Multipla 1.6 16v CNG 00r po przeskoczeniu paska 3 zęby przerywa na wolnych

Pawel1812 13 Sty 2012 23:25 6820 6
  • #1 13 Sty 2012 23:25
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Witam
    W Multipli jak w temacie, z fabryczną instalacją CNG silnik w pewnym momencie zaczął głośno pracować, a silnik coraz bardziej zaczął tracić moc oraz coraz nierówniej pracować.
    Silnik jest obecnie głośniejszy niż przed awarią, stuka, ciężko przyśpiesza oraz wjeżdża pod górkę, problem jest tak samo na benzynie jak i na CNG, z tym że na gazie silnik ma mniej stabilne wolne obroty, jednak mocy zarówno na benzynie jak i na gazie nie ma.
    Na wolnych obrotach silnik stuka jak diesel.
    Nie ma kłopotu z odpalaniem, jednak z powodu kłopotów z akumulatorem do niedawna odpalałem silnik czasem na zapych, jednak w ostatnim czasie nie miało to miejsca.
    Rozrząd nie wymieniany od 60.000 km.
    Mechanik zmienił świece bez rezultatu, zalecił na początek zakup nowej cewki zapłonowej, następnie sprawdzenie rozrządu.
    Nieco mnie dziwi celowość wymiany cewki jeśli silnik stuka, pracuje znacznie głośniej niż przed awarią.
    Kontrolka diagnostyki silnika się nie świeci.
    Jeśli temat umieściłem w złym dziale, proszę szanownych moderatorów o przeniesienie.
    Z góry dziękuję za zainteresowanie tematem oraz wszelkie sugestie.
    Pozdrawiam

    0 6
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #2 14 Sty 2012 00:47
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Poziom oleju u mechanika sam sprawdziłem, podobnie jak płynu chłodzącego i wszystko jest w normie, jest taki sam jak przy wymianie przed 10.000 km. Silnik prawie w ogóle nie spala oleju między wymianami.

    Problem wygląda na taki jak tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1780838.html

    niestety silnik 1.6 16V nie ma znaków do ustawiania rozrządu a mechanik nie wie, czy blokady od silnika zwykłego 1.6 16V będą właściwe do 186A4.000 który jest dostosowany do CNG.

    Silnik podczas pracy na CNG czasem gaśnie na wolnych obrotach.

    Czy można z tym jeździć? Czy lepiej auta nie ruszać?

    Chciałem dodać, że wydech w tym samochodzie nie jest szczelny ale to raczej nie powinno mieć wpływu na moc.

    0
  • Mierniki instalacji Metrel
  • Pomocny post
    #3 14 Sty 2012 02:00
    SauerMauser
    Poziom 21  

    Pawel1812 napisał:
    Czy można z tym jeździć? Czy lepiej auta nie ruszać?


    Metaliczne odgłosy już same w sobie są oznaką "złych" rzeczy dziejących się z silnikiem.

    Nie jestem mechanikiem, ale biorę pod uwagę fakt możliwości przeskoczenia koła rozrządu na pasku rozrządu podczas zapychu/zaciągu, poprzez co zakłócony został prawidłowy cykl pracy silnika (przestawienie położenia tłoku względem zaworów w danym momencie fazy spalania - zawory nie domknięte w pełni = brak prawidłowej kompresji i uderzenie w nie przez tłoki?).

    Poczekaj, aż odezwie się ktoś kompetentny w tej dziedzinie.

    1
  • #4 21 Sty 2012 14:58
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Przyczyną był przestawiony rozrząd o trzy zęby. Przeskok był na kole wału korbowego. Rozrząd przeskoczył ponieważ poprzedni właściciel nie zamontował prawidłowo napinacza dynamicznego (prawdopodobnie brak odpowiedniego narzędzia specjalnego), przez co po wyciągnięciu się paska zmniejszyło się jego napięcie i doszło do przeskoku.
    Po montażu nowego paska i prawidłowym ustawieniu rozrządu (przy użyciu blokad) silnik nie stuka, pracuje cicho, jednak przerywa najbardziej na niższych obrotach, nie stabilizują się wolne obroty na gazie, silnik trzęsie się i często gaśnie, czasem tylko się ustabilizuje po puszczeniu pedału gazu, na benzynie wolne obroty są dość równe jednak też przerywa podczas jazdy, szczególnie na niższych obrotach przy ruszaniu.
    Przy bardzo wysokich obrotach (60km/h na 2 biegu) chwilami nie przerywa i ma normalną moc.
    Na benzynie ruszyć się da, na gazie bardzo ciężko, trzeba silnik kręcić do wysokich obrotów.
    Silnik strzela w tłumik, co spowodowało w nim dość pokaźną wyrwę.
    Generalnie silnik zachowuje się znacznie lepiej przy wysokich obrotach niż przy niskich.
    Praktycznie silnik chodzi tak samo po ustawieniu rozrządu jak przed, z tym, że nie stuka, obecnie pracuje cicho.
    Zmierzone ciśnienie sprężania na zimnym silniku 10 bar na 2 cylindrze, 14 na pozostałych.

    Nie wiedząc co się dzieje, samochodem ze stukami od przestawienia rozrządu do mechanika przejechałem około 20 km, stuki się nasilały pod koniec jazdy.

    Mechanika zastanawia znacznie lepsza praca na benzynie dlatego w dalszym ciągu każe wymienić cewkę oraz przewody a także naprawiać fabryczną instalację CNG do której ciężko o fachowca, mechanik nie za bardzo chce zdejmować głowicę, twierdzi że będą duże koszty a może nie pomóc.
    Nie boję się kosztów, naprawa musi kosztować, nie mówię, że się nie opłaca bo stare auto itp. ale chcę aby autem dało się normalnie jeździć oraz przede wszystkim chciałbym uniknąć wielu wymian sprawnych podzespołów w celu sprawdzenia.
    Nie chce mi się wierzyć, aby te trzy rzeczy oraz rozrząd uszkodziły się jednocześnie, mimo, że stało się to trzynastego w piątek.

    Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.

    0
  • #5 21 Sty 2012 15:23
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 21 Sty 2012 16:22
    kidu22
    Poziom 35  

    borsche napisał:
    Skrzywione zawory na 2.

    Wszystko w 3 słowach.

    0
  • #7 22 Mar 2012 14:03
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Samochód do początku marca pracował w takim stanie jak w powyższym opisie. Zachowanie przypominało opis w tym temacie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.ph...na+praca&sid=0ed821c43b50d4c1000f93f96b4285ba
    Przed włączeniem na luz przełączałem na benzynę, a na gaz na trzecim biegu przy dłuższej jeździe i dało się jeździć. Jednak uszkodziło się sprzęgło. Zwiększający się poślizg sprzęgła ułatwiał jazdę, dało się ruszyć na gazie, gdyż silnik nabierał wyższych obrotów.

    Sprzęgło się jednak definitywnie skończyło, także rozpocząłem remont. Głowica dziś wróciła po sprawdzeniu w warsztacie regeneracji głowic. Diagnoza - dobra. Zawory nie były rozpinane, głowicę oddałem w całości.
    Została zalana naftą, po czym mechanik podmuchał przy mnie powietrzem do kanałów ssących i wydechowych i nie pojawiły się bąbelki. Koszt usługi - 50zł. Tłoki mają lekkie ślady odciśnięcia po stronie zaworów ssących.

    Głowicę zdejmowałem sam. Przed zdjęciem głowicy i paska sprawdzałem ustawienie rozrządu, po zgrubnym zmierzeniu GMP bez kątomierza jedną blokadę dało się wsunąć. Blokady z allegro po lekkim poruszaniu wałkami dało sie wsunąć. Rozrząd był ustawiany u mechanika bez luzowania kół na wałkach rozrządu. GMP był wyznaczony czujnikiem zegarowym, bez kątomierza.

    Pomiar ciśnienia był raz, u mechanika, ciśnieniomierzem Yato użytym kilka razy, wykonany przez mechanika. Pomiar nie został powtórzony na ciepło ani nie została wykonana próba olejowa - nie posiadam ciśnieniomierza, skoro była kolizja i był pomiar nie pomyślałem aby ciśnieniomierz zakupić i kilkakrotnie powtórzyć pomiar.

    Środkowy tłumik, uszkodzony przez strzały wygląda tak jak na poniższej fotografii. Przed przeskoczeniem rozrządu przez rok samochód ani razu nie strzelił w tłumik, ani razu nie zgasł na wolnych obrotach, ani na gazie ani na benzynie.

    Fiat Multipla 1.6 16v CNG 00r po przeskoczeniu paska 3 zęby przerywa na wolnych

    Wznios krzywek wałków rozrządu sprawdzony głębokościomierzem suwmiarki, na każdej krzywce wynik jest taki sam z dokładnością do 0.1mm.

    Głowica została zalana dziś naftą od strony komór spalania. Wyciek po kilku godzinach jest dość znaczny, szczególnie z zaworów wydechowych. W każdym kanale wydechowym nafty jest dość sporo.

    Zawory zostały rozpięte, nie widać na żadnym z nich ponadprzeciętnych uszkodzeń ani śladów zużycia większych niż na pozostałych jak na wiek samochodu. W poniedziałek zawory idą do szlifu. Nie widać na nich jednak uszkodzeń które uzasadniałyby tak znaczny spadek ciśnienia sprężania na jednym cylindrze.
    Pozostaje błąd pomiaru lub uszkodzony układ tłok cylinder.
    Na tym etapie wydaje się być uzasadnione aby wyjąć drugi tłok na którym zarejestrowane było najniższe ciśnienie.

    Zaczynam się zastanawiać, czy kłopot z tym samochodem nie był spowodowany tym, że mechanik, który ustawiał rozrząd blokadami, które mu zakupiłem (twierdził że są zbędne) nigdy nie obsługiwał tego silnika ani żadnego innego w którym GMP łapie się na czujnik zegarowy, a pomiar ciśnienia to błąd z powodu jednokrotnego pomiaru na zimno.
    Po odpaleniu twierdził, że nawet jeśli popełniony został błąd sumaryczny jednego zęba to nie może to aż tak wpływać na pracę silnika.

    Tym niemniej silnik rozebrany, silnika 186A4.000 do Multipli Bipower CNG nie da się kupić nigdzie w kraju, także koszty naprawy mają tutaj drugorzędne znaczenie.


    Głowica rozmontowana, zaniesiona do pewnego bardzo dobrego szlifierza. Wszystkie zawory sprawdzone na bicie i są szczelne. Według szlifierza stuki słyszalne po przeskoku mogły być spowodowane spalaniem stukowym a niekoniecznie kolizją między tłokami a zaworami.


    Problem został rozwiązany. Silnik po złożeniu, wymianie wydechu i ustawieniu rozrządu pracował tak samo jak i przed rozłożeniem czyli brak biegu jałowego, strzały, kangurzenie na gazie. Tak jeździłem miesiąc. Gdy program Multiecuscan zaczął obsługiwać sterownik Marelli IAW 4GF, odczytałem czasy wtrysku na biegu jałowym (wynosiły 15ms) zrobiłem reset adaptacji. Od tego czasu czas wtrysku na biegu jałowym to niecałe 4ms i silnik pracuje jak przed awarią.

    2