Takie szybkie pytanie, gdyż trasa mnie czeka.
W dniu wczorajszym na chwilę mignęła kontrolka ładowania, jednocześnie na chwilę odcięło wspomaganie (elektryczne). Dziś kontrolka ładowania znów się zaświeciła, tym razem dłużej bo 2-3 sekundy, aczkolwiek wspomaganie cały czas było.
Napięcie na akumulatorze to 12,10V, natomiast podczas pracy silnika i ładowania spada do 11,75V. Dodam, że alternator wymieniany rok temu gdyż padł.
Znów alternator, czy może zwarcie w celi akumulatora? Pacjent to Grande Punto 1.4 95KM, akumulator ma prawie sześć lat i nawet po 10 dniowym postoju odpalił bez problemów.
W dniu wczorajszym na chwilę mignęła kontrolka ładowania, jednocześnie na chwilę odcięło wspomaganie (elektryczne). Dziś kontrolka ładowania znów się zaświeciła, tym razem dłużej bo 2-3 sekundy, aczkolwiek wspomaganie cały czas było.
Napięcie na akumulatorze to 12,10V, natomiast podczas pracy silnika i ładowania spada do 11,75V. Dodam, że alternator wymieniany rok temu gdyż padł.
Znów alternator, czy może zwarcie w celi akumulatora? Pacjent to Grande Punto 1.4 95KM, akumulator ma prawie sześć lat i nawet po 10 dniowym postoju odpalił bez problemów.