Tak jak w temacie, suzuki swift benzyniak 1.0 rocznik 1998 strasznie szarpie na zimnym zilniku, gdy doda mu się gazu. Muszę jechać przy minimalnym dociskaniu pedału gazu, czasem wspomagac się sprzęgłem bo inaczej nie da rady. Ponadto odpalanie samochodu udaje się przy mniej więcej 5 przekręceniu kluczyka i od razu trzeba go troche przygazować bo inaczej zgaśnie, jak przygauzje wskakuje na normalne obroty i przynajmniej nie gaśnie. Gdy samochód się rozgrzeje szarpanie jako takie mija, lecz samochód po prostu nie ma mocy, gdy docisnie się pedał gazu do końca nic się nie dzieje, natomiast gdy go puszczam to wtedy czuć minimalne przyspieszenie.
Prosze o pomoc.
Prosze o pomoc.