Mam sienę 1.6 lpg z 1998r. Problem polega na tym że na zimnym silniku akumulator ma napięcie 12,6 V Po uruchomieniu silnika napięcie spada do 10,5 V i dopiero po dodaniu i odpuszczeniu pedału gazu ładowanie wskakuje na 14,3 V światła się rozjaśniają obroty przez jakiś czas zaczynają falować 300-1200 obr i potem jest już OK czyli ładowanie jest i obroty sie stabilizują, nawet przy przegazowaniu trzyma te napięcie. Od zakupu czyli jakieś pół roku nie świeci mi kontrolka ładowania. Znacie jakąś racjonalną odpowiedz na tą dolegliwość?