Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ekspertyza licznika energii elektrycznej - porysowane cyfry. Oszustwo?

16 Sty 2012 20:50 5865 18
  • Poziom 8  
    Witam, niedawno w moim domu wymienione zostały liczniki, faceci stwierdzili że jedna z plomb jest większa i podobno naruszona (nikt nic przy tym nie robił, ani przy liczniku) więc licznik poszedł do ekspertyzy. Aktualnie oskarżenie opiera się na tym iż użyte zostały jakieś narzędzia które miały zatrzymać te cyferki na liczniku, oczywiście dołączyli piękne zdjęcia ze wskazaniem domniemanych miejsc z rysami na tych kółkach z cyframi.

    Po porównaniu dokładnie zdjęć podejrzewam iż sami zrobili rysy, a teraz oskarżają o to mnie. Na jednym z pierwszych zdjęć znajduje się dany licznik (w całości, ze stanem licznika przy demontażu), na którym bardzo dobrze widać, że żadna z cyferek nie jest w najmniejszym stopniu naruszona, za to na innym zdjęciu jest zbliżenie (zdjęcie po rozkręceniu licznika w trakcie ekspertyzy) na którym widać 3 cyfry z których 2 pierwsze są naruszone, przykład:

    zdj1 – 017815 <- wszystkie liczby bez rys (stan licznika),
    zdj2 – 781 <- zdjęcie z przybliżeniem ze znacznymi rysami na cyfrach 7 i 8, więc domyślam się że są to te same cyfry (cyfry na miejscach 3-5) co ze zdjęcia zdj1, ponieważ kolejność i układ cyfr jest identyczny na obu zdjęciach.

    Domyślam się że jest to zdjęcie cyfr stanu licznika, i ciekawi mnie to, iż na jednym zdjęciu (z całym licznikiem - zdj1 - przed rozebraniem) brak jakichkolwiek rys, na kolejnym nagle się pojawiają - zdj2. W związku z czym chciałem zapytać czy możliwym jest wyciągniecie, obracanie, zamiana pojedynczych kółek z cyframi w liczniku, ponieważ chcę się odwołać i powołać się na te ich zdjęcia, a nie jestem pewnym czy nie odpiszą mi że są to zdjęcia innych kółek z cyframi, np. ostatnich trzech i przypadkiem były ustawione w kolejności dokładnie takiej jak stan licznika? Prosił bym o pomoc jak z nimi walczyć i odwołać się od ich ekspertyzy, ponieważ wydaje mi się że sami naruszyli i uszkodzili licznik przy ekspertyzie, z góry dziękuję.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    wspomnieli o naruszeniu plomby, ale nic o naruszeniu samej obudowy licznika, więc nie mają podstaw oskarżać mnie o naruszenie liczydła, jeśli sama obudowa nie wskazuje na jakiekolwiek otwieranie licznika i majstrowanie przy nim? W odwołaniu powoływać się tylko na brak uszkodzeń licznika, czy coś z porównaniem z tych zdjęć i samych cyferek, ponieważ śmierdzi mi to próba ściągnięcia ze mnie kasy i nie chce tego tak zostawić.

    i nie ma przypadkiem możliwości dostania się do licznika bez jego uszkodzenia? Bo jakoś jednak go otworzyli, chyba bez użycia młotka ;) i naruszenia?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Licznika da się otworzyć jedynie przez zdjęcie plomb. Z ciekawości, mógłbyś wrzucić te zdjęcia rozebranego licznika? Bo ciekawi mnie jak to wewnątrz wygląda, a swojego nie rozbiorę :D
  • Poziom 8  
    Niestety nie uraczyli mnie zdjęciami, jedynie są zdjęcia przed otwarciem, a potem zbliżenie z tym porysowanym liczydłem, a nic nie wspominali o plombach na samym liczniku.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    No dokładnie, teraz to już po zawodach, nie zobaczę dokładnie jak ten licznik wygląda. Zdaję sobie sprawę że licznik jest u nich i sami mogą teraz z nim wszystko zrobić, ale skoro wydali tą ekspertyzę, która jest ich oficjalnym stanowiskiem w sprawie tego licznika, to czy mogą sobie teraz, tak po prostu wymyślać że nagle okazało się, iż znaleźli dodatkowe uszkodzenia na zewnątrz licznika? Założę się że jakieś plomby wewnątrz musiał posiadać, albo chociażby oznaki na jakiś śrubach świadczące o próbie otwarcia licznika... a oni nic kompletnie nie wspominają o tym. OK... odwołanie już wysłałem, więc teraz piłeczka jest po ich stronie, zobaczymy co odpiszą.
  • Poziom 8  
    Dostałem odpowiedź, nie odpuszcza chamstwo... więc mam pytanie i prośbę. Czy ktoś posiada specyfikacje dotyczącą licznika PAFAL 4A52d, interesują mnie jakieś konkrety czy w środku posiada on jakieś dodatkowe zabezpieczenia przed próbą manipulacji przy tym liczydle, ponieważ w ekspertyzie nic o tym nie wspominają, o żadnych naruszeniach w środku przy próbie dostania się do liczydła, a tylko o samym porysowanym liczydle oraz o tej plombie na liczniku. Dodatkowe pytanie, czy jest jakiś obowiązek wymiany licznika do 10 lat od jego podłączenia (takie doszły mnie słuchy), pytam ponieważ licznik jest w roku 2000, zamontowany w styczniu 2001, a wymiana nastąpiła teraz.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    Na zdjęciu z licznikiem z ekspertyzy widać tylko jedna plombę i twierdzą że była ponownie zaciskana, dlatego chciałem wiedzieć czy wewnątrz są jeszcze jakieś zabezpieczenia? Nic nie wspominają o uszkodzeniach zewnętrznych licznika, ani o naruszeniu jakiś śrubek przy próbie jego rozebrania, czy czegokolwiek co trzyma ten licznik w kupie. Podsumowując: widać 1 plombę o której twierdzą że była rozchylana i ponownie zaciskana, wskazują uszkodzenia liczydła, gdzie na 2 różnych zdjęciach widać co innego (o tym w pierwszym poście).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    Poczekam na ich odpowiedź na moje drugie pismo, dziwi mnie fakt że w ich odpowiedzi całkowicie zostały pominięte różnice na tych zdjęciach o których wspominałem w odwołaniu, a przecież one są podstawą do egzekwowania tej kary. Tak więc jak dostanę odpowiedź i jeszcze coś wymyślą (pewno znów z pominięciem tych zdjęć :D ) to zamieszczę tę zdjęcia. Z tego co gdzieś wyczytałem to literka 'd' w modelu licznika odpowiada za blokadę możliwości działania liczydła licznika wstecz, więc w ekspertyzie wspomnieli o spowalnianiu czymś tego liczydła, ciekawi mnie nawet jakby to miało wyglądać z tym spowalnianiem, nie wydaje mi się aby było tam miejsce na wsadzenie czegokolwiek co miało by spowalniać prace liczydła. No nic... piłeczka jest znów po ich stronie, tak więc czekam na razie na ich odpowiedź.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    no ciekawy reportaż, słyszałem o podobnych przypadkach że wpadali faceci, uszkadzali plomby a potem niespodzianka:
    - uszkodzona plomba, licznik idzie do ekspertyzy,
    ale w koncu nadziali się na kolesia u którego na kamerach było widać, jak sami uszkadzają plomby. Niestety ja kamer nie miałem ;)
    Jeszcze jedną ciekawą sprawę bym miał z tym do przedstawienia, pewne ich ważne uchybienie, ale wpierw muszę się sam tego upewnić i poczekam na ich odpowiedź, wtedy dalej podejmę tutaj temat.
  • Poziom 8  
    OK, kolejne pytanie, z tego co się wstępnie dowiedziałem, to tych 2 kolesi którzy byli u mnie przy wymianie tych liczników i stwierdzili że plomba jest uszkodzona na jednym z nich... są ze sobą spokrewnieni (szwagrowie), coś słyszałem że w takim razie można śmiało podwarzyć całą tą sprawę?
  • Poziom 8  
    w weekend przeczytałem odpowiedź na moje poprzednie odwołanie i widzę że ogółem maja to gdzieś co się do nich pisze, nie dostałem żadnej odpowiedzi na to co pisałem a jedynie coś w stylu:
    'sprawa została dokładnie przedstawiona w ekspertyzie'
    i tyle, nic więcej nie odpowiadają + ich standardowa śpiewka, więc pozostaje mi tylko sąd.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    momus300:
    Cytat:
    Prosił bym o pomoc jak z nimi walczyć i odwołać się od ich ekspertyzy, ponieważ wydaje mi się że sami naruszyli i uszkodzili licznik przy ekspertyzie, z góry dziękuję.


    O podejrzeniach, że to monterzy lub pracownicy wykonujący ekspertyzę licznika mogli dopuścić się ingerencji w urządzenie radzę nawet nie wspominać - użyją wszystkich środków aby udowodnić, że Pan się myli.
    Zapraszam na stronę wrobieniwnpe.pl