Witam, mam pytanko. parę miesięcy temu kupiłem auto. Mam dwa komplety oryginalnych kluczyków z pilotami. Po zakupie sprawdziłem oba czy otwierają z pilota, czy sam kluczyk otwiera auto i czy da się odpalić...........No właśnie i tu błąd. Odpaliłem zgasiłem i ok. W drodze losowania wygrał ładniejszy kluczyk (drugi miał naklejoną folię bezbarwną i mi się nie spodobał więc wylądował w szufladzie) Zaczęła mi się kończyć bateria w pilocie więc postanowiłem wymienić kluczyki do czasu zakupu nowej (baterii). Do samochodu z drugim (ofoliowanym) kluczykiem bo do sklepu gonić trzeba i lipa nie odpala. Prawdopodobnie poprzedniemu właścicielowi kluczyk upadł i się rozpadł, przy okazji zgubił kosteczkę. Dla pewności coby się nie powtórzyło skleił folią a ja źle wybrałem przy zakupie kluczyk do sprawdzenia auta. O reklamacji mowy nie ma o upłynęło za dużo czasu. Panowie...co teraz?? Jak to z głową zrobić coby nie przepłacić a naprawić??