Witam.
Sprawa wyglada nastepujaco:
Pewien Pan podjął się podłączenia wszystkich przewodów do silnika, który był wymieniany, mnie nie było (wyjazd za granice i nie moglem tego dogladac). Niestety ów Pan nie miał żadnego pojećia i połączył ze sobą 8 (osiem) końcówek wychodzących z emulatora (końcówki między, które trzeba było kolejno wpiąć wtryskiwacze)
Samochód przejechał nawet jakieś 20 KM (ten Pan nim tyle zrobił) ale stanął w miejscu i nie odpalił więcej (podobno spalił jak smok duuuzo paliwa, czemu sie nie dziwie bo palil benzyne razem z gazem). nastąpiło zwarcie i większość elementów w emulatorze uległo spaleniu... samochód po całkowitym odłączeniu instalacji gazowej nie odpala, zalewa świece, czasem coś wybuchnie do kolektora i tak w kółko...
Co się stało ? jaki element za to odpowiada i co muszę wymienić. Nie chcę wydawać 150PLN za podłączenie u jakiegoś dzidka komputera.
Pozdrawiam i liczę na pomoc.
po odłączeniu wtryskiwaczy i wtryskiwaniu do kolektora "PLAK"u autko takze strzela czasem, a nie odpala
Sprawa wyglada nastepujaco:
Pewien Pan podjął się podłączenia wszystkich przewodów do silnika, który był wymieniany, mnie nie było (wyjazd za granice i nie moglem tego dogladac). Niestety ów Pan nie miał żadnego pojećia i połączył ze sobą 8 (osiem) końcówek wychodzących z emulatora (końcówki między, które trzeba było kolejno wpiąć wtryskiwacze)
Co się stało ? jaki element za to odpowiada i co muszę wymienić. Nie chcę wydawać 150PLN za podłączenie u jakiegoś dzidka komputera.
Pozdrawiam i liczę na pomoc.
po odłączeniu wtryskiwaczy i wtryskiwaniu do kolektora "PLAK"u autko takze strzela czasem, a nie odpala