Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

IBIZA 1.4 8V AKK -zatarty silnik.

18 Sty 2012 12:44 89548 61
  • Poziom 27  
    Witam.
    Chciał bym spytać fachowców...
    Potrzebuję informacji o silniku AKK montowanym w samochodach SEAT Ibiza 2000 rok.
    Jak wiadomo silnik miał wadę fabryczną, zamarzała woda pod smokiem pompy olejowej.
    Spowodowane było to chyba odmą, która powodowała spływanie skroplonej wody do miski olejowej- Tak słyszałem od mechanika.
    W każdym razie gdy woda zamarzła to silnik chodził bez oleju.
    Żeby było śmieszniej fabryka wymyśliła czujnik ciśnienia oleju działający dopiero od 2000 RPM.
    Efekt jest taki że mój silnik dziś rano się zatarł.
    Uruchomiłem go rano i w tym czasie poszedłem skrobać szyby z resztek szronu.
    Silnik po kilku minutach zgasł.
    Dał się uruchomić jeszcze raz ,lecz po przekroczeniu 2000 RPM zaczęła świecić kontrolka oleju, po czym znów stanął .
    W tej chwili da się uruchomić, próbowałem czy nie zacięty do końca.

    Pytanie brzmi:
    Czy tego typu silnik nadaje się do naprawy, czy trzeba szukać od razu 2 motoru?.
    Doszły mnie też słuchy że uw silnik miał nie rozkręcane stopki panewek na wale głównym(podobno nitowane).
    Czy rozmrozić go i próbować uruchamiać?
  • Poziom 31  
    Ńaprawiać na pewno nie zapali
  • Poziom 16  
    Nitowane to nie były tylko skręcane ale po rozkręceniu i ponownym skręceniu mogą się poluzować samoczynnie śruby a czy w tym konkretny przypadku musiał bym sprawdzić.
  • Poziom 21  
    Co szkodzi rozmrozić i spróbować uruchomić. Jedynie po rozmrożeniu podłączyć czujnik zegarowy i obserwować ciśnienie oleju.
  • Poziom 35  
    Tydzień temu to robiłem , 9kg aluminium to jedyny pożytek z tego, wał nabrał kolorów i chwyciło 3 panewke korbową.
    A żeby było śmieszniej 3 tyg temu był taki sam 1,4 tylko 16V z dokładnie taką samą dolegliwością.
  • Poziom 21  
    "Kasza" w silnikach robi się jak samochodem robi się krótkie odcinki. Woda która się zbiera w silniku wskutek pocenia się żelastwa (zimno - ciepło - zimno itd.) nie zdąży odparować i robi się "bagno" w oleju, stąd te problemy z zacierającymi się silnikami. Kto naprawia silniki temat zna. Pozdrawiam.
  • Poziom 16  
    Według danych Autodata: Jeżeli śruby łożyska głównego zostaną poluzowane, blok cylindrów i wał korbowy muszą zostać wymienione.
  • Poziom 27  
    Wniosek jest 1, VW odstawił lipę z tym silnikiem, szkoda tylko że dowiedziałem się dopiero po kupnie auta.
    Rozmroziłem samochód i silnik zapalił, nawet nie stuka, wygląda na to że tym razem "przeżył".
    Zdaję też sobie sprawę że na zdrowie to mu nie poszło.
    Samochód jest jeżdżony ok 10Km na tydzień :D .
    Zobaczymy co będzie dalej.
    Jest jakiś silnik który można zastosować w tym samochodzie zamiast tego G....?
  • Poziom 13  
    Miałem podobny silnik w Polo i też mimo 50km pokonywanych dziennie potrafiła się skraplać para wodna w odmie i zimą zamarzać.Problemem w tych silnikach jest ta nieszczęsna odma,jak zamarznie to wywala olej tam gdzie ma najłatwiej i silnik nie ma dostatecznego smarowania.
  • Poziom 35  
    Tam zdajesię była akcja serwisowa i montowali elektryczny podgrzewacz odmy. Niektóre miały też taki podgrzewacz montowany fabrycznie. Nie jestem tylko pewien czy akurat na pewno ten...
    Może warto pomyśleć o dołożeniu ?
  • Poziom 13  
    bartek_j napisał:
    Tam zdajesię była akcja serwisowa i montowali elektryczny podgrzewacz odmy. Niektóre miały też taki podgrzewacz montowany fabrycznie. Nie jestem tylko pewien czy akurat na pewno ten...
    Może warto pomyśleć o dołożeniu ?

    1.4 16V to miały montowany fabrycznie podgrzewacz ale na niewiele się zdawał(dużo jest informacji o zacierających się tych silnikach)u siebie zamontowałem dodatkowe odpowietrzenie w razie gdyby fabryczne zamarzło,kupiłem nowy korek wlewu oleju i nawierciłem w nim otwór na wężyk który poprowadziłem do obudowy filtra powietrza.
  • Poziom 27  
    "u siebie zamontowałem dodatkowe odpowietrzenie w razie gdyby fabryczne zamarzło"
    Co daje zamontowanie odpowietrzenia gdy zamarza woda w misce olejowej??
  • Poziom 35  
    arktik1 napisał:
    Co daje zamontowanie odpowietrzenia gdy zamarza woda w misce olejowej??

    Fakt ale przecierz normalnie przy 90'C na silniku olej jest cieplejszy i woda odparuje.
    Ale jak się jezdzi niedogrzanym , z gazem to właśnie tak jest.
    Można odme owinąć termoizolacyjną pianką. I wywalić ten kawałem rurki w filtrze powietrza.
  • Poziom 39  
    Żadnych pianek itp - położyć goły wąż jak najbliżej silnika - nawet jak masło zamarznie to się dość szybko przynajmniej częściowo rozpuści od silnika a to już wystarczy żeby odpowietrzenie ruszyło. Na wodę w misce rady nie ma - po prostu trzeba jeździć żeby woda się wyparowywała.
  • Poziom 13  
    arktik1 napisał:
    "u siebie zamontowałem dodatkowe odpowietrzenie w razie gdyby fabryczne zamarzło"
    Co daje zamontowanie odpowietrzenia gdy zamarza woda w misce olejowej??

    4 lata jeździłem Polówką(dodatkowo silnik zasilany lpg) i nigdy mi się nie zdarzyło aby w misce zamarzła mi woda.Zawsze zbierało mi się zimą masło w oddzielaczu oleju i rurce która prowadzi do obudowy filtra.Fakt może jak się jeździ na krótkich odcinkach to taka sytuacja jest prawdopodobna że zamarznie maź w misce.Jutro wstawię fotkę jak to miałem u siebie zrobione.
  • Poziom 27  
    Jednego nie rozumie.
    Co ma odpowietrzenie do smarowania wału głównego i rozrządu?.
  • Poziom 21  
    arktik1 napisał:
    Jednego nie rozumie.
    Co ma odpowietrzenie do smarowania wału głównego i rozrządu?.
    To co napisałem w pierwszym poście, tylko dołącz sobie do tamtego słowa "zamarzająca odma".
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    arkiki1 woda jest cięższa od oleju, w misce jest zagłębienie na smoka, tam zbiera się woda i zatyka przepływ, bo zamarza.

    Odma zaczyna sie w bloku potem jest puszka oddzielająca i rura do filtru oleju.
  • Poziom 27  
    Jeśli dobrze rozumiem to "zamarzająca odma" powoduje zablokowanie wylotu "powietrza" ze skrzyni korbowej do filtra powietrza, chyba że się mylę?
    To jakim cudem ciśnienie zbierające się w komorze powoduje wstrzymanie smarowania silnika?
  • Poziom 35  
    Bo czasami ''masło'' zatyka powrót oleju z głowicy do miski i cały olej zostaje wypompowny do góry, w skodach spotykane.
  • Poziom 27  
    "woda jest cięższa od oleju, w misce jest zagłębienie na smoka, tam zbiera się woda i zatyka przepływ, bo zamarza."
    Czyli to było przyczyną zatarcia silnika u mnie, a nie odma.
    Zatkanie odmy mogło by spowodować zwiększenie ciśnienia w komorze i co najwyżej wypchnięcie bagnetu, co dalej spowodowało by wypompowanie oleju z silnika na zewnątrz.
    Czyli podsumowując:
    Zła konstrukcja miski olejowej i smoka pompy.
    Zła konstrukcja odprowadzenia spalin z komory korbowej.
    Dodam jeszcze, złe miejsce umieszczenia komputera i wieczne zalewanie go wodą.
    Poza tym, nie remontowalny aluminiowy silnik
    Fabryczny montaż grzałek był tak potrzebny jak hamulec ręczny po stronie pasażera. :D

    Rozwiązanie:
    Podgrzać miskę przy dużych mrozach, trzymać samochód w garażu, nie jeździć na krótkich odcinkach gdy temperatura spadnie po niżej 0, przynajmniej raz na miesiąc zmienić olej.
    Powiem szczerze że same plusy, pozostaje mi tylko pośmiać się z tej sytuacji i czekać aż silnik stanie.
    Następnym razem chyba zmienię markę samochodu.
  • Poziom 1  
    Bardzo ciekawe rzeczy opisujesz, mam taki sam silnik w VW Polo z 2000r i nie mam absolutnie z nim żadnych problemów. Używam oleju Valvoline MaxLife 10w40, obojętnie czy robię krótkie trasy czy długie nie mam żadnego "majonezu", ani w odmie ani pod korkiem oleju. Wymień olej na dobrą markę to pewnie i problemy się szybko skończą. Jak się jeździ na podróbie "polskiego mobila" to skutki zawsze będą opłakane. Warto jest wydać te 70zł więcej na dobry olej.
  • Poziom 35  
    Grzela3 napisał:
    Bardzo ciekawe rzeczy opisujesz, mam taki sam silnik w VW Polo z 2000r i nie mam absolutnie z nim żadnych problemów. Używam oleju Valvoline MaxLife 10w40, obojętnie czy robię krótkie trasy czy długie nie mam żadnego "majonezu", ani w odmie ani pod korkiem oleju. Wymień olej na dobrą markę to pewnie i problemy się szybko skończą. Jak się jeździ na podróbie "polskiego mobila" to skutki zawsze będą opłakane. Warto jest wydać te 70zł więcej na dobry olej.

    A co ty sprzedawca oleju?
  • Poziom 21  
    arktik1 napisał:
    "woda jest cięższa od oleju, w misce jest zagłębienie na smoka, tam zbiera się woda i zatyka przepływ, bo zamarza."
    Czyli to było przyczyną zatarcia silnika u mnie, a nie odma.
    Właśnie zamarznięta woda w odmie była przyczyną zatarcia,a przynajmniej dała początek problemowi. Gdy jest drożna wtedy opary wody są pochłaniane przez filtr powietrza do silnika. Może to głupio zabrzmi ale woda jest "spalana", a tak naprawdę wyrzucana do wydechu. Jak odma się zatka wtedy ta woda ścieka do miski olejowej i tam powoli zamarza przy smoku i chyba wiadomo, że pompa olejowa lodu nie zaciągnie.
  • Poziom 27  
    Używam właśnie Mobila 5W50, samochód po wymianie przejechał 2000Km/1ROK.
    Częstotliwość używania auta jest zatem znikoma.
    Jeździłem już w życiu różnymi samochodami, ale ten jest 1 z takim lipnym motorem.
    Rozmawiałem z różnymi ludźmi, mechanikami, mam nawet znajomego w autoryzowanej stacji.
    Po wyciągnięciu historii napraw tych silników okazało się że jest to największa nienaprawialna lipa jaką wymyślili.
    Grzela, sprzedaj tą polówkę jeśli chcesz spokojnie teraz spać :D.
    Myślę że temat został wyczerpany.
    Dzięki wszystkim za zainteresowanie.
    Gdybym tylko wiedział zanim go kupiłem...
  • Poziom 13  
    wytrych121 napisał:
    Właśnie zamarznięta woda w odmie była przyczyną zatarcia,a przynajmniej dała początek problemowi. Gdy jest drożna wtedy opary wody są pochłaniane przez filtr powietrza do silnika. Może to głupio zabrzmi ale woda jest "spalana", a tak naprawdę wyrzucana do wydechu. Jak odma się zatka wtedy ta woda ścieka do miski olejowej i tam powoli zamarza przy smoku i chyba wiadomo, że pompa olejowa lodu nie zaciągnie.

    Zgadzam się z tym stwierdzeniem.Fakt że ten silnik jak i wiele konstrukcji VW potrafi sprawić problemy z całkiem błahych zdawałoby się powodów ale cóż.Poniżej przedstawiam jak kwestię odmy "ulepszyłem" u siebie,wiem że nie wygląda to na profesjonalną robotę ale chyba najważniejsze że zdaje egzamin zimą.Nie jest to dokładnie identyczny silnik jak w Ibizie autora tematu ale bardzo podobną ma konstrukcję.Jest to jednostka 1.3 o oznaczeniu ADX.
    IBIZA 1.4 8V AKK -zatarty silnik.
  • Poziom 24  
    Jedyna rada to w dekielku zrobić dziurę 14mm i dorobić króciec na węża i w podłużnicę go. Trzeba tylko popatrzeć żeby olej w tym miejscu nie chlapał. I wada tego silnika usunięta :)
  • Poziom 32  
    xyro napisał:
    Jedyna rada to w dekielku zrobić dziurę 14mm i dorobić króciec na węża i w podłużnicę go. Trzeba tylko popatrzeć żeby olej w tym miejscu nie chlapał. I wada tego silnika usunięta :)


    A co z ekologią ? :-)
  • Poziom 39  
    To co zwykle. Kierujesz ten wężyk do dolotu powietrza i ekologia jest szczęśliwa.
    Druga prawda jest taka ze jak masło sie zbierze i zamarznie nawet w tym obejściu to i tak nic nie pomoże - jak w 1.3NZ gdzie to jest zrobione fabrycznie - rurka miarki zanurzona w oleju (nie wiem czy w tym silniku tak jest) to jest tak że zrobi się ciśnienie w komorze korbowej i wypcha olej miarką.
  • Poziom 24  
    Zapewniam że przy rurce 14 mm nie zagiętej nigdzie nie zatka się odma :) trzeba uważać gdzie się wierci dziurę w dekielku żeby w tym miejscu za dużo olejem nie bryzgało. Ekologia: pociągnąć rurkę do dolotu lub do pojemnika na syf (catch tank). Przerabiane w tym silniku wielokrotnie. Innym problemem jest, że trzeba mieć układ chłodzenia w dobrej kondycji (termostat) bo jak ktoś będzie jezdził na ciągle zimnym silniku to i 10 rurek nie pomoże. Problem jest trochę bardziej skomplikowany a chodzi o obieg mgły olejowej w silniku. Polecam dobry olej na zimę (0-30 lub 5-40), dodatkową odmę i będzie na prawdę po problemie.