Witam,
to mój pierwszy post także proszę o wyrozumiałość.
Taki mam problem:
Jakiś czas temu zapaliła się w moim aucie kontrolka Check Gages i napięcie na wskaźniku wyszło poza skalę 18V (podczas długiej jazdy akumulator zaczął się smażyć). Poczytałem na tym forum, że jest to prawdopodobnie sprawa regulatora napięcia, zamówiłem więc taki regulator w salonie Fiata (prowadzą części do Chryslera), jest to taka puszeczka aluminiowa zamontowana pionowo powyżej akumulatora. Po zamontowaniu nowego regulatora było ok, przejechałem ok 1000km i problem pojawił się na nowo, wygląda na to, że jest jakieś zwarcie czy coś co przepala te regulatory, nie ma sensu chyba kupować kolejnego bo będzie tak samo.
Ktoś się z tym spotkał i wie co w takiej sytuacji robić?
Dodam, ze jestem z Wrocławia i ci elektrycy których się radziłem nie mają pojęcia o tym aucie i jak się do tego zabrać.
Może zna ktoś we Wrocławiu elektryka który ma pojęcie o Voyagerach?
Dzięki z góry za pomoc
to mój pierwszy post także proszę o wyrozumiałość.
Taki mam problem:
Jakiś czas temu zapaliła się w moim aucie kontrolka Check Gages i napięcie na wskaźniku wyszło poza skalę 18V (podczas długiej jazdy akumulator zaczął się smażyć). Poczytałem na tym forum, że jest to prawdopodobnie sprawa regulatora napięcia, zamówiłem więc taki regulator w salonie Fiata (prowadzą części do Chryslera), jest to taka puszeczka aluminiowa zamontowana pionowo powyżej akumulatora. Po zamontowaniu nowego regulatora było ok, przejechałem ok 1000km i problem pojawił się na nowo, wygląda na to, że jest jakieś zwarcie czy coś co przepala te regulatory, nie ma sensu chyba kupować kolejnego bo będzie tak samo.
Ktoś się z tym spotkał i wie co w takiej sytuacji robić?
Dodam, ze jestem z Wrocławia i ci elektrycy których się radziłem nie mają pojęcia o tym aucie i jak się do tego zabrać.
Może zna ktoś we Wrocławiu elektryka który ma pojęcie o Voyagerach?
Dzięki z góry za pomoc