Czasy ZSRR już dawno się skończyły, ale zostało po nich sporo niepotrzebnego nikomu sprzętu. Na przykład, u niektórych z pewnością znajdzie się w piwnicy rzutnik do slajdów czy przeźroczy, a szkoda go wyrzucać... Darujmy mu więc drugie życie i przeróbmy go na projektor multimedialny, na którym będzie można oglądać filmy.
Uwaga: funkcję matrycy może pełnić nie tylko mały telewizor, jak przedstawiono w tym artykule, ale również odtwarzacz mp4 czy telefon komórkowy - tu najlepszy byłby ipod, ponieważ ma dobrą rozdzielczość. Dróg do uzyskania efektu końcowego może być wiele. I nawet taśma połączeniowa nie będzie wymagała przelutowania.
A jako rzutnika do slajdów można użyć dowolnego rzutnika przeźroczy.
Ja zaś kupiłem za 75 dolarów wynalazek chińskich przyjaciół - telewizor "Super" z całkiem dobrą matrycą 2,5", standardową dla podobnych urządzeń rozdzielczością 480*234 i wejściem video, co w naszym przypadku jest bardzo istotne:
Tu należy wspomnieć, że rozmiar matrycy zależy od rozmiaru otworu do slajdów w projektorze, przy czym chińskie telewizorki z większą matrycą i tak mają podobną rozdzielczość (po prostu piksele są większe), dlatego, moim zdaniem, nie opłaca się specjalnie pod nie przygotowywać całej instalacji (lampa, optyka, obudowa).
W dolnej części widać złączkę elektryczną taśmy od matrycy:
Odrywamy podświetlenie wraz z przewodami (po prawej):
Zostaje nam matryca z bardzo krótką taśmą o długości ok. 5cm, co dla naszego projektu jest niewystarczające, przy czym w tym przypadku chińska myśl techniczna zaszła tak daleko, że na taśmie o szerokości niespełna 1,5cm znajduje się 28 pinów.
No, ale nic - będziemy przedłużać. Uwaga: jeśli nie macie wprawy w robieniu takich rzeczy, lepiej poproście kogoś o pomoc.
Ja natomiast uzbroiłem się w japońską lutownicę o mocy 25W, stop lutowniczy, lupę i przewód [cienki kynar, przyp. tłum.], przykleiłem taśmę do stołu, podłożyłem kawałek plastiku i po 2 godzinach męczarni otrzymałem taki oto efekt:
Następnie zalałem to klejem z pistoletu, sprawdziłem miernikiem wszystkie 28 kontaktów na płycie (punkty były po obu stronach płytki) i przylutowałem je:
Otrzymałem zewnętrzną matrycę na 20-centymetrowym kablu (napis "Super" to obraz na wyświetlaczu pojawiający się w momencie braku sygnału):
Wysłużony rzutnik „Свитязь-Авто” dostałem za bezcen:
W środku ma wszystko, czego potrzeba - chłodzenie i optykę, składającą się z 24V lampy halogenowej o mocy 150W, odbłyśnika, trzech soczewek, filtra UV ze specjalnego szkła i trzysoczewkowego obiektywu (nie ma go na zdjęciu):
Wstawiłem matrycę w okno do wyświetlania slajdów i na wszelki wypadek dodałem dodatkowe chłodzenie w postaci coolera od Pentium 4 i rury, chociaż w przypadku lampy rodzimej produkcji wystarczyłby i zwykły, ponieważ okazało się, że temperatura na matrycy nie przewyższa 40 stopni (powietrze przepływa przez szczelinę do slajdów akurat vis a vis matrycy). Następnie usunąłem całą, już niepotrzebną mechanikę:
Gotowy projektor wygląda następująco:
Wyrzuciłem też fabryczny wentylator i wstawiłem turbinę promieniową. Umocowałem zasilanie telewizora i wentylatorów w obudowie. Urządzenie przestało szumieć i przybrało taki wygląd:
Biorąc pod uwagę poziom wszystkich pozostałych elementów, ekran też został zrobiony w sposób dość oszczędny. Ponieważ poszukiwania profesjonalnych materiałów po sklepach nie dały rezultatu, spryskałem kawałek kartonu zwykłą farbą w spray'u "do powierzchni chromowanych", a ramkę pomalowałem na czarny mat. Otrzymałem panel o przekątnej 125cm (50").
Porównanie z obrazem z telewizora (20" Sony Trinitron):
Wyszło, co wyszło - będziemy testować. Chińskie halogeny po projektorów kosztują 50 rubli (150W i 250W). Co prawda, nie wiem skąd pochodzą, ale według informacji na stronie lampa28.ru dla lampy Osram o mocy 150W żywotność wynosi 2000 godzin, co brzmi dość optymistycznie.
Źródło: http://www.sdelaysam-svoimirukami.ru/news/proektor_svoimi_rukami/2010-07-18-282
Fajne? Ranking DIY
