Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zmiana kierunku przepływu grawitacyjnego wody

19 Sty 2012 18:35 17088 61
  • Poziom 22  
    Witam.
    Mam prośbę o pomoc. 10 lat temu wykonałem układ grzewczy jak na rysunku. Uzyskałem ciepłą wodę wykorzystując ciepło od rury spalinowej wkładu grzewczego kominka. W tym celu wykonałem „spiralę grzejną” poprzez nawinięcie spirali z rurki miedzianej fi 15mm bezpośrednio na rurze wylotowej odprowadzającej spaliny z wkładu grzewczego. Jako zasobnika ciepłej wody użyłem zbiornika od hydroforu o pojemności 200 litrów. „Spirala grzejna” jest podłączona ze zbiornikiem rurkami miedzianymi o długości 8m (tyle wynosi odległość pomiędzy wyjściem ze spirali i zbiornikiem). Zbiornik jest ulokowany na kondegnacji wyższej niż kominek. Układ działa 10 lat i w zasadzie nie narzekam. Zimą ciepłej wody mam pod dostatkiem a i strych jest ogrzewany (zbiornika nie izolowałem). Ostatnio siadła mi pompka cyrkulacyjna, miałem model grundfosa : UP15-14B. Pompka była załączana sterownikiem, gdy pojawiała się ciepła woda na rurce zasilającej zbiornik (temp. załączenia ustawiona na ok. 45 stopni). W okresie eksploatacji ujawnił się pewien problem. Mianowicie, gdy pompka nie pracuje na skutek braku gorącej wody z wygaszonego kominka a następnie się „rozhajcuje” kominek to nieraz występuje zjawisko zmiany kierunku przepływu wody - tzn. gorąca woda płynie grawitacyjnie do zbiornika w stronę „powrotu ”(pompki). Nie zawsze się tak dzieje. Czasem grawitacyjny przepływ wody jest zgody z kierunkiem zaznaczonym na schemacie.
    1) Dlaczego tak się dzieje, czym jest powodowany różny kierunek przepływu ciepłej wody ? Jeśli dobrze rozumuję to woda powinna płynąć tak jak jest zaznaczone na schemacie – czyli górne wyjście spirali grzejnej powinno być podłączone z wyższym punktem w zbiorniku. Być może na zmianę grawitacyjnego kierunku przepływu wody ma wpływ to czy w zbiorniku jest jeszcze ciepła woda czy też została ona zużyta j jest zimna. W końcu spirala grzejna i zbiornik ciepła to naczynia połączone.
    2) Jak temu zapobiec ? Nie mam możliwości podłączenia czujnika temperatury sterownika bezpośrednio nad spiralą. Przynajmniej na razie.
    Szkoda mi nowej pompki, będzie musiała chyba cały czas pracować. W innym razie będzie dostawała gorącą wodę z kamieniem w momencie „wstecznego” przepływu wody ponieważ czujnik, który jest ulokowany na rurce zasilania nie załączy sterownika (pompki).
    3) Na schemacie zaznaczyłem w czerwonej obwódce zawór zwrotny. Obecnie nie ma go w instalacji ale być może jego zamontowanie zapobiegło by zmianie kierunku przepływu wody ? Jeśli tak to gdzie go ulokować (czy na wejściu pompki czy też za nią) ? A może w ogóle pompkę zainstalować nie na rurce powrotnej ze zbiornika (jak obecnie) lecz na zasilającej ?
    Jeszcze jedna sprawa. Poprzednia pompka najprawdopodobniej zużyła się dlatego, że w wodzie jest sporo kamienia. Gdy odłączałem pompkę i wypuściłem wodę poprzez „powrót” wypłynęło z nią bardzo dużo kamienistych łusek. Chwilę „czyściłem” instalację i nazbierało się tego dziadostwa chyba z pół kilo. W zasadzie cały czas wypływa. Podejrzewam, że rurki spirali są też już mocno „zakamienione. Zakupiłem magnetyzer, który ma ponoć powstrzymać zakamienianie ale nie wiem na ile jest skuteczny.
    4) Co robić ewentualnie jeszcze na obecną chwilę z tym fantem ? Kiedyś planuję wymianę mojej spirali, przy okazji remontu kominka ale na razie jeszcze chciałbym wykorzystać stary układ.
    Będę wdzięczny za pomoc, pozdrawiam.
    zmiana kierunku przepływu grawitacyjnego wody
  • Poziom 36  
    Witam,
    Sam układ jest prosty i działa tylko nie wiem dlaczego sam go sobie skomplikowałeś ?
    Skoro działa w układzie grawitacyjnym to w tym wypadku pompa jest całkowicie zbędna. zastosował bym wyłącznie termostat i to najprostszy przy wężownicy (można by było nawet zaadoptować samochodowy z dużego obiegu) który by się otwierał gdy temperatura przekroczy jakąś zadaną temperaturę.
    Ciekawi mnie tylko jak zrobić zabezpieczenie tego wynalazku.
    Musi być to układ zamknięty, aby móc zaadoptować układ zamknięty trzeba zredukować ciśnienie (do około 1,2 ) gdyż w sieci miejskiej ja mam powyżej 5.
    Co do kierunku obiegu to w normalnych układach grawitacyjnych są 2 "silniki" powodujące ukierunkowanie przepływu: wężownica w kotle i grzejnik. Od obu zależy kierunek. Tu tak samo więc to oba "silniki" decydują o kierunku obiegu a w zasadzie ...... silniejszy :D .
    Po zastosowaniu termostatu przy zmianie kierunku termostat powinien się zamknąć.
    Zabezpieczenie układu jest pewnym wyzwaniem ale powinno dać się wyeliminować pompę i zapewnić bezpieczeństwo.
  • Poziom 22  
    Dzięki za odpowiedź.
    Też myślę, że zmiana kierunku przepływu grawitacyjnego wody wynika z faktu, iż w momencie, gdy w zbiorniku występuje woda cieplejsza od tej w spirali grzejnej, po wyłączeniu się pompki, zostaje wypychana w przeciwnym kierunku.
    Pompkę bym zostawił, w okresie przejściowym wymusza obieg i jest więcej ciepłej wody.
    Natomiast pozostają pytania :
    1) Czy montaż zaworu zwrotnego jest dobrym pomysłem ? Czy nie spowoduje jakiś komplikacji w momencie, gdy ciepła woda ze zbiornika będzie chciała przepływać w kierunku spirali a zawór będzie blokował ten przepływ ? A może właśnie będzie dobrym rozwiązaniem a dodatkowo będzie zapobiegał wychładzania się wody w zbiorniku na skutek jej przepływu ?
    Jeśli jego użycie jest korzystne to w którym miejscu go ulokować ?
    2) Czy pozostawić pompkę na powrocie czy zainstalować ją na przewodzie zasilającym zasobnik (widziałem schematy z podłączonymi pompkami na zasilaniu) ?
    3) Jak sobie poradzić z kamieniem obecnie (wypłukać ?) i w przyszłości ? Woda w spirali grzejnej, która jest nawinięta bezpośrednio na bardzo gorącej (w momencie palenia) rurze wylotowej kominka, nagrzewa się bardzo mocno. Nieraz słychać, że woda aż "bulgocze" co jest wynikiem jej zagotowywania się - zanim włączy się pompka.
    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Dolce napisał:
    Pompkę bym zostawił, w okresie przejściowym wymusza obieg i jest więcej ciepłej wody.

    Cyrkulacja grawitacyjna będzie tu mało zależna od pory roku.
    Dolce napisał:

    1) Czy montaż zaworu zwrotnego coś da w mojej sytuacji ? Jeśli tak to w którym miejscu go ulokować ?

    Na powrocie pomiądzy wężownicą a filtrem.
    Dolce napisał:

    2) Czy pozostawić pompkę na powrocie czy zainstalować ją na przewodzie zasilającym zasobnik ?

    zostawić na powrocie pomiędzy pompą a zbiornikiem filtr.
    Dolce napisał:

    3) Jak sobie poradzić z kamieniem ?

    Tylko okresowa płukanie instalacji. Częściowo pomaga filtr z osadnikiem jeśli znajdziesz.
  • Poziom 22  
    Dzięki za odpowiedzi.
    Czytałem, że zawór zwrotny montuje się na wlocie pompki - tzn. jej ssaniu. Ten, który kupiłem ma w środku wahliwą klapkę. Pracuje dość lekko. Czy faktycznie dać go za pompką, przed rurką "powrotną" doprowadzającą wodę do spirali a nie w tym miejscu w którym go wstawiłem na rysunku ?
    Z tego co piszesz wynika, że w zasadzie należy pozostawić instalację tak jak obecnie tylko zamontować ten zawór zwrotny. Jak myślisz, on nie spowoduje żadnych problemów w momencie, gdy zbiornik będzie chciał wypchnąć wodę w przeciwnym kierunku ? Po prostu zastopuje przepływ i da taki efekt jaki jest pożądany w moim przypadku ?
    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Przede wszystkim zamontuj tam jakiś zbiornik wyrównawczy, bo wraz z temperaturą zmienia się objętość cieczy w Twoim obiegu grzejnym, a na schemacie nie ma ani naczynia wzbiorczego, ani kompensatora ciśnienia (przeponowego).
    Co do kamienia - masz taką wodę a nie inną. Jedyna możliwość, to napełnić ten układ wodą zdemineralizowaną po uprzednim starannym wypłukaniu kamienia. Być może warto by było zastosować na kilka godzin wodę z odkamieniaczem takim jak do czajników, po czym wypłukać układ i napełnić wodą bez minerałów.
    Zawór zwrotny może być tam, gdzie go narysowałeś.
    Miejsce posadowienia pompki nie ma w tym układzie większego znaczenia, chociaż ja zamontowałbym ją na zasilaniu, a w najwyższym punkcie rurociągu dałbym automatyczny odpowietrznik. Jeżeli pompka zostanie na powrocie, a odpowietrznik będzie w szczytowej części rurociągu, to może się zdarzyć, że pompka poprzez odpowietrznik będzie zaciągała powietrze do układu.
    Na wejściu zimnej wody przed wymiennikiem również powinien być kompensator ciśnienia, bo podczas ogrzewania się wody w zbiorniku również mocno rośnie ciśnienie i kiedyś może coś nie wytrzymać. Kiedyś miałem okazję obserwować jak rośnie ciśnienie w takim układzie, bo przed zbiornikiem był zamontowany manometr. W stosunku do ciśnienia w wodociągu wzrosło ono trzykrotnie, aż do zadziałania zaworu bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że taki zawór masz zabudowany?
  • Poziom 38  
    Jesli to ma pracowac w grawitacji to nie zawory zwrotne, a zawory roznicowe, podobnie dzialaja, ale te drugie nie stawiaja oporu w grawitacji.
  • Poziom 22  
    Nie mam ani naczynia wzbiorczego ani zaworu bezpieczeństwa. Jak pisałem na początku, spirala grzejna jest podłączona bezpośrednio do kroćców "bocznych" zbiornika, czyli gorąca woda ze spirali wpływa bezpośrednio do 200-litrowego "baniaka". Ten baniak czyli mój zbiornik wody widoczny na zdjęciu jest po prostu podłączony do domowej instalacji wodnej. Od samego spodu ma wejście zimnej wody a na samej górze ma wyjście ciepłej wody, która idzie do kranów w łazience, jest przeznaczona do mycia. Krótko mówiąc, to nie jest zasobnik ze spiralą czy kołnierzem wodnym tylko stary zbiornik hydroforowy. Tak więc nie tworzy ze spiralą oddzielnego, zamkniętego obwodu. Jak pisał Heraklit z Efezu, "Pantarei"...
    Oczywiście kiedyś to zmienię (albo mój syn).
    Całość widać na załączonej fotografii, zbiornik jest najwyżej położonym punktem wodnym całej instalacji. Wyżej jest tylko wkręcony manometr oraz położone dwie łapki na myszy. Tak na marginesie, manometr pokazuje stałe ciśnienie, czy woda jest gorąca czy też zimna. Nie zauważyłem żadnego wzrostu ciśnienia przy gorącym zbiorniku.
    Biorąc pod uwagę powyższe (czyli fakt, że zbiornik jest częścią całej domowej instalacji wodnej i nie ma zamkniętego obiegu ze spiralą tylko jedynie jest ona wpięta w jego kroćce "boczne") :
    1) Czy obecny układ + dodatkowo zawór zwrotny na ssaniu pompki cyrkulacyjnej - czyli tak jak na schemacie i zdjęciu + zawór zwrotny poniżej może pozostać czy też ewentualnie coś zmienić ?
    2) Czy ewentualnie lepiej zamiast zaworu zwrotnego zamontować zawór różnicowy ?
    3) Jak w moim przypadku przeprowadzić efektywnie wypłukanie kamienia ze spirali ?
    4) Gdzie zamontować magnetyzer wody - czy na wejściu wody z instalacji do bojlera, czy przed pompką czy też jeszcze gdzieś indziej ?
    Pozdrawiam.
    zmiana kierunku przepływu grawitacyjnego wody
    zmiana kierunku przepływu grawitacyjnego wody
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Sorki, ale nie przyjzalem sie dokladnie, typowy blad na elektrodzie.:-)
    Mysle ze zawor zwrotny (ew. roznicowy) moze byc tam gdzie jest na schemacie.
    Zawor bezpieczenstwa musisz zalozyc w okolicy gornych (goracych) rurek zasilajacych zbiornik, najlepiej z odplywem do kanalizacji aby nie zalac mieszkania jesli woda sie zagotuje w wezownicy (bardzo prawdopodobne).
  • Poziom 22  
    saskia napisał:
    Sorki, ale nie przyjzalem sie dokladnie, typowy blad na elektrodzie.:-)
    Mysle ze zawor zwrotny (ew. roznicowy) moze byc tam gdzie jest na schemacie.
    Zawor bezpieczenstwa musisz zalozyc w okolicy gornych (goracych) rurek zasilajacych zbiornik, najlepiej z odplywem do kanalizacji aby nie zalac mieszkania jesli woda sie zagotuje w wezownicy (bardzo prawdopodobne).

    Nadal nie doczytałeś ale za wytrwałość podarowałem koledze pomógł i punkty :)
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Ha, to całkowicie zmienia postać rzeczy. Trzeba było od razu to napisać. W tym przypadku:
    - płukanie nie ma najmniejszego sensu
    - powietrze nad lustrem wody w zbiorniku działa jako kompensator ciśnienia
    - odpowietrznik nie ma sensu, bo nad wodą i tak jest powietrze
    - przed kamieniem może uratować tylko stacja uzdatniania np. odwrócona osmoza
    - można próbować zastosować na wejściu zimnej wody filtr z osadnikiem, ale trudno ocenić efektywność tego rozwiązania
    - zawór różnicowy tu się nie nadaje, bo ciśnienia będą się różnie kształtować
    - jeżeli decydujesz się na magnetyzer (mam co do jego działania sporo wątpliwości) to montuj go na wejściu zimnej wody do systemu
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Jesli chodzi o kamien to tego nie unikniesz w takim ukladzie jak twoj (inne tez nie sa na to zbyt odporne), a magnetyzera dzialanie polega na niedopuszczaniu do osadzania sie mineralow w rurach, a nie ich usuwaniu, dlatego miales zapchane filtry, bo kamien sie wytracal (krystalizowal) w wezownicy ale ciagle pozostawal w wodzie.
  • Poziom 22  
    Wielki dzięki za odpowiedzi.
    Kreslarz, czy nad lustrem wody w zbiorniku jest powietrze ? Chyba nie. Zbiornik ma na samej górze wkręcony trójnik 1/2" a w niego manometr oraz rurkę, która biegnie ciepła woda do instalacji. Tam nie ma powietrza bo gdybym odkręcił kran to miałby saunę a mam gorącą wodę :) Czegoś nie zrozumiałem może.
    Pozostaje mi nadal wątpliwość co do powodów zmiany kierunku przepływu wody.
    Obecnie mam letnią wodę w zbiorniku. Przed chwilą rozhajcowałem kominek. W dolnej rurce spirali zagotowała się woda i gorąca woda poszła na pompkę czyli powrotną rurką. Przecież letnia woda ze zbiornika nie spowodowała chyba zmiany kierunku przepływu. Woda zaczęła cofać się po nagrzaniu się spirali grzewczej od rozpalonej rury dymowej kominka. Tak jakby wypychało gorącą wodę w dół a nie w górę spirali. Zastanawiam się czy nie zamienić rurek - obecną powrotną przełączyć na zasilanie zbiornika a obecną zasilająca dać na powrót.
    Jak myślicie - co może być powodem wyrzucania gorącej (a w zasadzie to zagotowanej) wody dolną rurką spirali grzewczej po rozpaleniu wkładu kominka czyli rozgrzaniu się jego rury dymowej ?
    Tak jakby spirala stawiała opór u góry. Nie wiem.
    Kamień wychodzi też tą dolną rurką choć prawdę mówiąc górną jeszcze nie sprawdzałem, muszę ją dopiero odłączyć od zbiornika.
    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Jedna sprawa to zbyt cienkie rurki na wezownicy (latwo zagotowac wode i byc moze zapchane kamoeniem), drugie to czy na pewno podlaczone sa tak jak na schemacie? Czy odwrotnie?
  • Poziom 36  
    Przecież ta pionowa rurka powrotu przy spirali też jest podgrzewana ..... ma mniejszą bezwładność i szybciej się nagrzewa więc zanim nie rozgrzejesz spirali grawitacja idzie w drugą stronę.
    wyprowadź ją w bok o 30-50 cm od komina to nie będziesz miał tych problemów.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    saskia napisał:
    Jedna sprawa to zbyt cienkie rurki na wezownicy (latwo zagotowac wode i bycmoze zapchane ), drugie to czy na pewno podlaczone sa tak jak na schemacie? Czy odwrotnie?


    Witam!
    Tak jak kolega napisał mały przekrój wężownicy.Przyczyną odwrotnego przepływu może być zatkana kamieniem wężownica.Przepłucz wężownicę użyj lapekxu do odkamienienia.Jak nie pomoże to wtedy kombinuj dalej.
  • Poziom 22  
    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Przecież ta pionowa rurka powrotu przy spirali też jest podgrzewana ..... ma mniejszą bezwładność i szybciej się nagrzewa więc zanim nie rozgrzejesz spirali grawitacja idzie w drugą stronę.
    wyprowadź ją w bok o 30-50 cm od komina to nie będziesz miał tych problemów.

    Ta pionowa rurka jest poza rura dymową, nie dotyka jej więc podgrzewanie nie wchodzi w grę.
    Co do pozostałych odpowiedzi. Wszystko jest tak jak na schemacie. Górne wyjście spirali jest podłączone do wyższego wejścia w zbiorniku zaś dolne wyjście spirali (oznaczone linią niebieską przy spirali) do pompki i niżej położonego wlotu w zbiorniku. Coś się dzieje, że podczas nagrzewania się spirali gorąca woda jest wypychana dolną rurką spirali. Przed chwilą zamknąłem na ok. 3 minuty zawór przy pompce. Po otwarciu usłyszałem odgłos/fuknięcie "zassania" wody i woda zaczęła płynąć w takim kierunku jak powinna. W związku z tym doświadczeniem myślę, że zawór zwrotny może tu rozwiązać problem z cofaniem się wody o rozgrzaniu spirali.
    Takie pytanie - a co sądzicie o zamianie rurek powrotu z zasilaniem ? Bawić się w takie eksperymenty czy to bez sensu bo wbrew prawom natury ?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 38  
    Czy na pewno to fukniecie to bylo zassanie wody? Czy moze dmuchniecie cisnienia pary do zbiornika?
    Upewnij sie czy wezownica nie jest zapchana.
    Co do pytania to nawet nie mysl o tym.
  • Poziom 22  
    Nie, to nie był odgłos dmuchnięcie pary. Raczej podobny do takiego, gdy w układzie występuje podciśnienie i nagle się wpuści płyn. Na przykład podobny do odgłosu jakie wydaje odkręcany słoik uprzednio zawekowany. Plus słychać było "bulknięcie" wody która wyrównała ciśnienie.
    Krótko mówiąc sposób podłączenia spirali grzewczej do wlotów w zbiorniku tak jak na schemacie, który podałem jest jedynym prawidłowym i żadna inna kombinacja nie wchodzi w grę ? Chciałbym się upewnić.
    Jeszcze jedno pytanie - jak przepłukać spiralę. Po prostu puścić przez nią wodę z sieci ?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 38  
    Lepiej ja wymontuj i wtedy sprawdz i przeplukaj jakims preparatem, podlaczajac pompke ktora bedzie pchala wode "w kolko" przez jakis czas aby kamien rozpuscic i wyplukac.Po wyczyszczeniu przeplukaj czysta woda zanim zamontujesz do kominka.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Tak przy okazji, jesli zrobil bys spirale z rurki 22 to nie musisz uzywac pompy , pojdzie grawitacyjnie.
  • Poziom 22  
    Na razie nie mam jak wymontować, musiałby rozebrać kominek którym grzeję dom. Może latem. Przepłuczę to na ile się da i już. W przyszłości planuję zakup czegoś takiego :
    http://twojekominki.pl/elementy-montazowe-do-plaszcza-wodnego/nasada-kominowa-_-turbodym-z-plaszczem-wodnym-4_7kw
    Chciałem się tylko upewnić - na schemacie, który podałem sposób podłączenia rurek spirali do zbiornika jest prawidłowa ?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 38  
    Tak i przy takim podlaczeniu i z rurek 22mm bedzie chodzic bez pompki (grawitacyjnie).

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ale zawor bezpieczenstwa obowiazkowo!!!!

    Dodano po 41 [minuty]:

    Co do tej nakladki z linku to radzil bym wziasc taka ktora ma plomieniowki a nie rurki na poprzek kanalu kominowego.
  • Poziom 15  
    Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że obecny układ jest mocno niebezpieczny. Woda przy podgrzewaniu rozszerza się. Jeśli nie masz zaworu zwrotnego na zasilaniu zimną wodą (lub antyskażeniowego), wówczas nagrzana woda może "cofać się" do instalacji zimnej wody. Może dojść do tego, że w kranach zamiast zimnej wody będziesz miał gorącą.
    Zapobiec temu możesz montując zawór zwrotny na zasilaniu zimną wodą. Wówczas jednak rozszerzająca się pod wpływem ciepła woda niebezpiecznie będzie zwiększała ciśnienie w zbiorniku. Można to obejść instalując przeponowe naczynie wzbiorcze o odpowiednio dobranej objętości. Jednak nie będzie to nadal zgodne z przepisami i odporne na zagotowanie wody w układzie (w szczególności w przypadku awarii pompy lub/i zakamienienia układu).

    Najlepszym rozwiązaniem będzie wstawienie wężownicy do zbiornika hydroforowego oraz montaż otwartego naczynia wzbiorczego. Wówczas system będzie bezpieczny i kamień nie będzie problemem.

    Jeśli nic nie chcesz zmieniać, to i tak KONIECZNIE zainstaluj zawór bezpieczeństwa. Instalacja nadal nie będzie zgodna z przepisami, ale znacznie bardziej bezpieczna.
  • Poziom 20  
    Witam!
    Czyszczenie wężownicy zrób tak,odłącz powrót i zasilenie.Nałóż na końce wąż koniec powrotny do wiadra ,do węża na zasileniu wlewaj powoli lapex ,będzie sie pienić .Okulary i rękawice konieczne!!!Na powrocie też pojawi się piana.Jak będzie leciał kwas możesz przerwać lanie kwasu .Poczekaj jakiś czas przepłucz wodą.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Montaż pompy cyrkulacyjnej silnikiem / wirnikiem w dół nie jest prawidłowy.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Witam.
    Kol. Dolce przedstawił prosty, tani i ciekawy, lecz trochę niebezpieczny, bo stwarzający zagrożenie układ przygotowania cwu.
    Dolce napisał:
    ... Układ działa 10 lat i w zasadzie nie narzekam... W okresie eksploatacji ujawnił się pewien problem. Mianowicie, gdy pompka nie pracuje na skutek braku gorącej wody z wygaszonego kominka a następnie się „rozhajcuje” kominek to nieraz występuje zjawisko zmiany kierunku przepływu wody - tzn. gorąca woda płynie grawitacyjnie do zbiornika w stronę „powrotu ”(pompki). Nie zawsze się tak dzieje. Czasem grawitacyjny przepływ wody jest zgody z kierunkiem zaznaczonym na schemacie.
    1) Dlaczego tak się dzieje...?

    Bo w spirali woda zagrzewa się najszybciej ( gotuje się) u dołu spirali , a sama spirala stawia największy opór ciepłej wodzie, która zamiast w górę spirali, wybiera łatwiejszą drogę, tzn.: "zimną" rurką do zbiornika. Gdyby najwyższa temperatura w rurze dymowej była u góry spirali, to zjawisko odwracania kierunku przepływu by nie występowało. Sytuacja ciągle się pogarsza, bo w spirali wytwarza się kamień i rurka się coraz bardziej zatyka. Istotne wpływ odgrywają tu wymiary samej spirali: średnica rurki, średnica spirali i ilość zwojów. Czy może je kolega podać?
    Wstawianie zaworu zwrotnego nic tu nie da, a wręcz przeciwnie, pogorszy sytuację. Bo co się stanie, jak spirala zatka się całkowicie? Będzie BUM!
    Wg mnie należy spiralę wymienić na nową, może trochę inną, grubszą, a może taka właśnie jest naljepsza .
    Ale czujnik temperatury koniecznie założyć na (lub lepiej w) samej spirali, aby wcześniej załączała się pompa, a być może też woda się nie gotowała, bo im wyższa temperatura wody, tym więcej kamienia.
    A tak z ciekawości: jaką moc ma kominek i ile drewna połyka na sezon?
  • Poziom 22  
    Miałem chwilę przerwy. Przepłukałem bojler i odkamieniłem rurki. Poprawiło to sprawę przepływu. Wymieniłem pompkę na Wilo, tamta padła. Dodatkowo wstawiłem zawór zwrotny. I wszystko wróciło do normy. Niestety, 2 tygodnie temu baniak zaczął przeciekać. Widocznie nie spodobało mu sie płukanie. Teraz zastanawiam się nad wymianą tego baniaka na taki z weżownicą. Mam jednak problem z określeniem czy da się po prostu wymienić ten zasobnik, do którego był podłączony mój kminkowy zasobnik ciepła "na ostro" na zasobnik z wężownicą. Do tej pory woda z wymiennika "mieszała" się bezpośrednio z całą wodą w bojlerze o pojemności 200 litrów. W przypadku zastosowania zasobnika z wężownicą powstanie układ zamknięty o pojemności ok. 15 litrów. Nie wiem na ile sprawnie wężownica oddaje temperaturę do wody w zasobniku (i się schładza), czy nie będzie następowało zagotowanie wody w układzie pierwotnym. Ewentualnie można dodać jeszcze grzejnik podłączony równolegle w ukł. pierwotnym do którego będzie kierowana woda w momencie przekroczenia temperatury, załóżmy 80 stopni. Jeden z kolegów zaproponował dodatkowy zbiornik jako akumulator ciepłą. Nie mam na niego jednak miejsca.
    Jeśli ktoś ma wiedzę na temat możliwości wymiany obecnego hydroforu na zasobnik z wężownicą to będę wdzięczny za podpowiedzi.
    Pozdrawiam.
    P.S. Jeśli chodzi o kominek to zużywam ok 12-15m3 twardego drzewa na sezon. Ogrzewam dom o powierzchni 120m2 + dodatkowo ciepła woda z opisanego powyżej układu.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Witaj, Dolce.
    1. Jak zbiornik hydroforowy cieknie - to on jest do wyrzucenia.
    2. Zasobnik ciepłej wody użytkowej ( cwu ) z wężownicą - jak najbardziej słuszne. W wężownicy oczywiście czynnik z "małego" obiegu - czyli od wężownicy zasobnika do tej rurki na przewodzie spalinowym z kominka. Oczywiście pilnując spadków, tak, by ten układ ładnie się odpowietrzał.
    3. To, co zamierzasz zbudować to jednak jest układ grzewczy zasilany z kotła na paliwo stałe. A stosowna PN mówi, że takie układy winny być budowane jako otwarte, czyli z tzw naczyniem wzbiorczym OTWARTYM, a nie z ciśnieniowym naczyniem przeponowym. I ma to głęboki sens i jest jedynie słuszne. Naczynie wzbiorcze dla takiego obiegu ( ok. 15 litrów ) zrobisz z kawałka rurki, pionowej, wyraźnie większej średnicy niż te 15 mm i otwartej od góry. I wszystko. I żadnych zaworów między naczyniem wzbiorczym i resztą obiegu. Uff...
    4. Zalety takiego układu. Nie musisz stosować zaworu bezpieczeństwa, bo układ jest układem otwartym, stale połączonym z atmosferą. Max. ciśnienie w takim obiegu to hydrostatyczne wynikające z wysokości słupa wody - czyli żadne. Ponadto nie masz zaworu bezpieczeństwa, który to zawór ( w prostych domowych - zatem tanich ) wersjach lubi cieknąć. Kolejna korzyścią jest to, że usłyszysz bulgotanie w przypadku, gdyby obieg się odgotował.
    Po kolejne - jak zrobisz, to zalej obieg wodą przegotowaną, co spowoduje, że toto co zarastało ( twardość przemijająca, tzw. węglanowa ) przeminie i zostanie w czajniku, a nie w twoich rurkach. To właśnie był powód zarastania poprzedniego obiegu - ciągle świeża woda ze stosownym dodatkiem węglanów wapnia i magnezu.
    Zawór zwrotny i pompkę oczywiście zostawiasz. Przy czym pompkę zamontuj zgodnie z instr. prod. - to znaczy tak, by miała poziomo wałek. Na zdjęciu masz ją z wałem w pionie, a to źle jest.

    Magnetyzer - widzę, że już kupiłeś, to zainstaluj na wejściu zimnej wody do budynku. Jeżeli woda u Ciebie jest podatna na obróbkę magnetyczną, to będziesz miał wodę magnetycznie uzdatnioną w całej instalacji.
    A z małego obiegu ja to bym filtr wywalił. Wystarczy rozkręcić i odłożyć sobie na zaś gdzieś obok. UWAGA : NA ZAŚ ODŁÓŻ SOBIE SIATKĘ Z FILTRA. A CAŁEGO FILTRA NIE RUSZAJ, BO I PO CO ?
    Pomysł z zastosowaniem dodatkowego grzejnika jako elementu rozpraszającego nadmiar energii z małego obiegu bardzo mądry jest.

    Trochę Cię zdublowałem, Deg. Nie miej za złe.
  • Poziom 22  
    Dziękuję bardzo za odpowiedź.
    Mam pewien dylemat. Rurki podłączeniowe od kominkowego wymiennika grzewczego do zasobnika nie biegną ze wzniosem (mają średnicę fi 15mm i długość 8m). Do tego nie są ułożone prosto tylko mniej więcej tak jak na rysunku. Tego już nie przerobię, rurki są ułożone pod podłogą. W takiej sytuacji układ nie będzie się chyba prawidłowo odpowietrzał ? Nie wiem na ile to jest problem. Na pewno jeśli zabrakło by wody w kominkowym wymienniku a paliło by się to puściły by luty rurek miedzianych na wylocie wymiennika (miedziane rurki bez chłodzenia wodą nagrzewają się od rury dymowej powyżej temperatury topnienia lutu miękkiego).
    W obecnym układzie bez bojlerem bez wężownicy, gdy woda grawitacyjnie zdarzało się, że przy mocnym paleniu osiągała temperaturę na zasilaniu powyżej 75 stopni i wówczas sterownik załączał pompkę. Szybszy przepływ wody powodował obniżenie temperatury. Z tym, że woda z kominkowego wymiennika mieszała się z bezpośrednio z woda w zasobniku nieposiadającym wężownicy. Jeśli zastosuję zasobnik z wężownicą i w układzie pierwotnym będzie jedynie ok. 15l wody to kompletnie nie orientuję się czy woda nie będzie się zagotowywała. Czy wężownica w zasobniku jest na tyle sprawna "termicznie", że odda ciepło do otoczenia. Ewentualnie mogę podłączyć równolegle grzejnik do którego zawór z siłownikiem będzie otwierał dopływ wody po przekroczeniu załóżmy 80 stopni.
    Czy w sytuacji, gdy rurki nie biegną ze wzniosem oraz jest mała ilość wody w układzie pierwotnym decydować się na układ otwarty czy mimo wszystko wykonać układ zamknięty z naczyniem przeponowym i zaworem bezpieczeństwa a dodatkowo zalać to płynem o podwyższonej temperaturze wrzenia (zdaje się takie płyny stosowane w solarach mają do 130 stopni) ?
    Narysowałem schemat, tak jak bym to widział w przypadku zastosowania zasobnika z wężownicą. Nie wiem czy się sprawdzi w praktyce :

    zmiana kierunku przepływu grawitacyjnego wody
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Rurki pod podłogą masz tak, jak masz - i nic nie zmieniaj.
    Z tym odpowietrzaniem. Jak będziesz zalewał układ wodą przegotowaną to ona będzie również odgazowana ( tzw. odgazowanie termiczne w czajniku :D ).
    Tu bardziej idzie o to, żeby układ zalewać bardzo powoli, tak, by nie zostawić korków powietrznych w trakcie zalewania. Po zalaniu włączyć na trochę pompkę, powinna jakoś ewentualne korki poprzepychać.

    Czynnik do kolektorów słonecznych - technicznie bardzo dobry pomysł. Tylko trzeba go kupić. A wodę masz w kranie.
    Natomiast sprawdź u producenta pompki, czy dopuszcza konkretny płyn do solarów. To są mieszanki wodno-glikolowe i z gwarancją na pompkę różnie może być.
    Ponadto mieszanki wodno-glikolowe mają mniejszą pojemność cieplną od wody - tracisz na mocy układu - to akurat jest w tym przypadku mniej istotne.

    Układ otwarty. Jest na pewno bezpieczny. I mniej nowych cudeniek trzeba kupić - odpada zawór bezpieczeństwa, naczynie wzbiorcze, manometr i jakiś odpowietrznik automatyczny, który w układzie zamkniętym należałoby jednak zainstalować. No bo jak już robić, to lege artis :D

    Zakładam, że kominek wykorzystujesz do ogrzewania powietrznego domu zimą.
    I pytanie podstawowe - czy masz jakieś inne źródło ciepła do cwu na lato ? Czy też grzejesz z kominka ?

    Jak już będziesz kupował zasobnik cwu z wężownicą, to bardzo namawiam na porządny fabryczny, a nie samoróbkę. W fabrycznym będziesz miał porządną emalię wewnątrz zbiornika ( ochrona antykorozyjna ) oraz dane techniczne zasobnika, w tym moc cieplną wężownicy. Oraz izolację termiczną na zasobniku.