Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Deimic Smart Home
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Serwis hostingowy Megaupload.com zamknięty przez FBI

phrozen 21 Sty 2012 01:13 17041 157
  • #61 21 Sty 2012 01:13
    Rolandd
    Poziom 11  

    daavid117 napisał:
    Rolandd napisał:
    rzeglądnijcie sobie waszą bibiotekę nielegali na dysku (zakładając, że macie jakieś nielegale...), które z tych gier / programów / filmów / muzyki byście kupili, a z których byście zrezygnowali gdybyście musieli się z tym pożegnać i zakupić to już legalnie.
    Te, które bym kupił kupiłem - reszty nie kupiłbym ze względu na cenę, ale w większości na to że nie byłyby warte zakupu nawet w "złotej kolekcji". 95% gier nie jest warta zakupu. Programów używam w zasadzie tylko Freeware lub Open Source.

    Zakładając, że mówisz prawdę - jesteś wyjątkiem
    Po za tym, nie warta zakupu, nie fajna... ale dalej grasz?

    mks napisał:
    Rolandd napisał:
    Jeśli ten ktoś jest biednym amatorem-grafikiem i korzysta z nielegalnej wersji Photoshopa raz na tydzień (druga sprawa to to, że po co mu takie środowisko... skoro wykorzystuje 1% jego możliwości)

    Wiem, wiem, pytanie retoryczne, ale ja zadam inne: po co elektronikowi w domu np Altium Designer albo Electronics Workbench (czy jakiekolwiek wypaśne oprogramowanie)? Ano po to, żeby mógł sobie coś w nim zrobić kiedy mu się zachce uczyć i mógł sobie to później wpisać do CV.

    Ano. W takich kwestiach to ja nawet popieram. Oczywiście do momentu, aż człowiek wyjdzie z fazy nauki i obczajania środowiska to fazy projektowania czegoś na zlecenie za pieniądze.
    To samo: skoro gra nie ma dema, nie widzę przeciwskazań, żeby tę grę ściągnąć, pograć kilka chwil (broń boże przejść całą!) i następnie albo skasować gdy nam nie przypadła do gustu, albo kupić gdy się nam spodobała. To samo z muzyką: ściągnij ją, odsłuchaj, ale od razu albo usuń z dysku albo kup. Takie coś popieram.

  • Deimic Smart Home
  • #62 21 Sty 2012 01:48
    aktus
    Poziom 17  

    [quote="Doominus"]

    ezbig napisał:

    Jeśli ktoś zyskał to ktoś musiał na tym stracić. Zysk po stronie pirata to nieopłacona "licencja". To sytuacja pierwsza w której np osoba A udostępnia osobie B plik przez sieć nie mając z tego żadnych korzyści.

    Przypuśćmy, że ściągnę sobie płytę tej dziewczynki Justin Bieber ( spadł 20kg młotek z trzonka i uderzył mnie w głowę ). Usłyszę 10 sekund utworu i skasuje to dziadostwo z dysku. Czy ktoś coś stracił? I tak bym nie kupił płyty tej wykonawczyni - już wolał bym wyrzucić te ~50zł na śmietnik. Oczywiście wytwórnia straci, bo nie kupiłem ( nie kupiłem też płyty Paschalskiej czy też Fasolek ) płytki, tylko bezprawnie ją zpiraciłem.

    Co do stwierdzenia, że piractwo komputerowe to kradzież -
    Cytat:
    Art.278 Kradzież
    § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Czy ktoś komuś zabiera nośnik z danymi? Nie.

  • Deimic Smart Home
  • #63 21 Sty 2012 01:52
    iagre
    Poziom 35  

    Doominus napisał:


    Megaupload niczego nie wytwarzał i opisujesz paserkę.
    Można podwędzić tira ze sprzętem i sprzedać go za ułamek wartości.


    To nie jest zwędzenie tira ale jego sklonowanie, a tir gdzie stał, tam stoi, ...razem z całym swoim sprzętem.

  • #64 21 Sty 2012 10:29
    adam1987
    Poziom 18  

    Doominus napisał:
    Megaupload niczego nie wytwarzał i opisujesz paserkę.
    Owszem wytwarzał, dając usługę udostępniania i pobierania danych. Myślisz, że serwery działają za darmo? Ale mimo kosztów infrastruktury i oprogramowania, działalność firmy była opłacalna, czyli usługę sprzedawano po właściwej cenie - niskiego transferu, oglądania reklam, lub opłat premium. Tak wygląda nowoczesny biznes, z którym nie mają szans archaiczne koncerny wydawnicze.

    Doominus napisał:
    Można podwędzić tira ze sprzętem i sprzedać go za ułamek wartości.
    Złe porównanie, bo kopiowanie to nie kradzież. Jeśli informacja (plik) jest tajna, to się jej nie publikuje, obowiązuje tajemnica handlowa. Po opublikowaniu nie można już zakazać jej redystrybucji bez zgody autora, bo taka jest natura informacji, że można ją w nieskończoność powielać i nie ma nad tym kontroli, w efekcie czego podaż jest tak wielka, że cena spada niemal do zera.

    Jeśli najnowsza zapowiadana piosenka została wyemitowana w radio, to w tym momencie jej sprzedaż już się skończyła, bo poszła w eter i już jest w sieci. To samo z wydaniem płyty, itd. Cena każdej informacji spada bardzo szybko, bo podaż rośnie lawinowo, jak w reakcji łańcuchowej, a im większy popyt, tym szybciej. Informacja nie jest dobrem materialnym, więc nie dotyczą jej prawa własności, informację można najwyżej posiadać.

  • #65 21 Sty 2012 10:30
    daavid117
    Poziom 42  

    Rolandd napisał:
    Po za tym, nie warta zakupu, nie fajna... ale dalej grasz?
    Zagrałem, przeszedłem - nuda i 5 godzin grania? Dziękuję bardzo. Zagrałem, przeszedłem, jest ok, multi jest ok - kupiłem. Niczego nie kupuję w ciemno, a wiele razy bywało już tak, że recenzje i opinie (głównie fanboy'ów marki) jedno, a rzeczywistość drugie.


    Co do news'a jeszcze - odpowiedź na działania FBI już nastąpiła. Zmiana taktyki i przyspieszenie działań ze strony Anonymous również..

  • #66 21 Sty 2012 10:45
    Rolandd
    Poziom 11  

    daavid117 napisał:
    Rolandd napisał:
    Po za tym, nie warta zakupu, nie fajna... ale dalej grasz?
    Zagrałem, przeszedłem - nuda i 5 godzin grania? Dziękuję bardzo. Zagrałem, przeszedłem, jest ok, multi jest ok - kupiłem

    Z drugim się częściowo zgadzam, jak gra ci się podoba to czemu jej nie kupić od razu? Jak ją już całą przejdziesz to możesz pomyśleć: "gra była kozacka, ale skoro ją przeszedłem to po co miałbym ją teraz kupować?".

    A z pierwszą częścią się wogóle z Tobą nie zgadzam: gra jest do d**y, nudna i krótka, ale przeszedłeś ją całą? Dlaczego nie wylądowała w koszu po godzinie? Tyle czasu wystarczy, żeby poznać grę (w sensie: kupić czy nie kupić).

  • #67 21 Sty 2012 10:53
    daavid117
    Poziom 42  

    Rolandd napisał:
    Z drugim się częściowo zgadzam, jak gra ci się podoba to czemu jej nie kupić od razu?
    Bo nie kupuje się w ciemno? Bo wiele gier jest ułożona tak, że pierwsza godzina, czy dwie rozgrywki są mocno "średnie"?
    Rolandd napisał:
    A z pierwszą częścią się wogóle z Tobą nie zgadzam: gra jest do d**y, nudna i krótka, ale przeszedłeś ją całą? Dlaczego nie wylądowała w koszu po godzinie? Tyle czasu wystarczy, żeby poznać grę (w sensie: kupić czy nie kupić).
    Przeszedłem całą, bo chciałem sprawdzić czy chociaż fabuła trzyma się kupy. Z resztą co za różnica czy przeszedłem całą, czy trening? I tak bym jej nie kupił.

  • #68 21 Sty 2012 11:12
    kitor
    Poziom 34  

    Cóż, robię podobnie jak daavid117. Gry które były tego warte są już na półce, a jak ich nie ma to znaczy że poluję na wersję pudełkową, a nie żadną "kolekcję klasyki", etc. Na tej samej zasadzie w tej chwili szukam pudełkowych egzemplarzy z serii Half-Life, mimo że OrangeBox i HL Generation stoją na półce.

    Cytat:
    Przeszedłem całą, bo chciałem sprawdzić czy chociaż fabuła trzyma się kupy. Z resztą co za różnica czy przeszedłem całą, czy trening? I tak bym jej nie kupił.

    Kolejny przykład z branży gier. Pamięta ktoś Postal 2? Bez żadnego rozgłosu ostatnio wyszedł Postal III. Koledzy odradzali, bo fabuła do bani, jednak pamiętając P2 stwierdziłem że zagram. I co się okazało? KLĘSKA. I to fabuła nie ważna, ważne że mając 1-2FPS (wina skryptów AI bo nawet Portal2 oparty o ten sam silnik nie tnie na max jak to na min) rozwalałem wszystkich dookoła, bo mnie nawet nie raczyli zaatakować. A chcą za to 40$! Ja się pytam - za co?! A wersji demo jak nie było tak nie ma...
    A o to forum z bugami w tej grze: http://forums.gopostal.com/viewforum.php?f=4 . Tu przypomnę, 40$!

    A o ile w przypadku filmu trailer może coś z niego pokazać (choć wiadomo że zwykle są to najlepsze sceny ;-) ) to w wypadku gry nie da się wypowiedzieć bez spróbowania.

  • #69 21 Sty 2012 11:35
    Rolandd
    Poziom 11  

    Ja to rozumiem, ale do cholery kto przechodzi całą grę skoro już pierwsze godziny obcowania z nią nie dają satysfakcji? Myślicie, że będzie lepiej od drugiej połowy?

    Jak przeszedłeś całą grę i za nią nie zapłaciłeś to jesteś piratem - nieważne czy tą grę byś kupił czy nie.

  • #70 21 Sty 2012 11:36
    silvvester
    Poziom 24  

    Wszyscy dobrze wiemy że nie da się wyeliminować piracenia bo nie można ukarać i kontrolować wszystkich.
    Rząd tak samo u nas jak i w USA stoi pomiędzy młotem a kowadłem, co by nie zrobił to i tak dostanie baty albo od użytkowników albo od wydawców producentów.
    Muszą czasem zrobić akcje, wilk będzie sytu i owca cała. Jest głośno rząd "coś" robi z jednej strony gęby zamknięte, a z drugiej pobieranie i tak będzie.

  • #71 21 Sty 2012 11:37
    Siles
    Poziom 17  

    Prawda jest taka, że aby komuś udowodnić jego winy trzeba naruszyć lub odebrać mu jego prawa.
    I to jest przestępstwo świadome. Nie ważne z jakich pobudek się to robiło. Czy cel był szlachetny, czy okrutny.
    A tutaj dla ciekawskich, temat spokrewniony.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Anti-Counterfeiting_Trade_Agreement
    Czyli cenzura zostanie nałożona w internecie na PL, a inwigilacja stanie się codziennością. Nie tylko konta się posypią ale i życie ....

    http://www.youtube.com/watch?v=qlFyoEKV0dE

    http://www.youtube.com/watch?v=6S3vttwMUoQ&feature=related

  • #72 21 Sty 2012 12:34
    Draks_Maxim
    Poziom 19  

    Wszystko idzie nareszczie w dobrym kierunku, bo to co do tej pory sie dzialo bylo poprostu " komedia ". Jedynym minusem tej ustawy jest oczywiscie mozliwosc naduzywania i blokowania stron de facto nie lamiacych zasad. Jako wspolwlasciel pewnego patentu, rozumiem i popieram ta ustawe w 100%. Juz nie wspomne o rynku oprogramowania ktory i tak ciezko chronic i ktory i tak zarabia oblrzymie pieniadze, ale juz zejdzmy do poziomu zwyklych firm produkujacych rozne dobra, jak bardzo irrytujace i przynoszace straty sa PODROBKI roznych produktow czy tez jawne kradzieze patentow za ktore nikogo nie mozna posadzic, obecnie sam mam taki problem pomimo posiadania umowy na wylacznosc na pewien produkt, wszystkich certyfikatow CE AES oraz prawa do patentu nie moge " nic " zrobic osoba sprzedajacym podrobki, i gdzie tu logika? Dzieki tej ustawie osoby majace prawo do wlasnego wynalazku, mysli beda wkoncu bronione.

  • #74 21 Sty 2012 13:55
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Co do gier, to istnieje coś takiego, jak wersja demo. Wiem, niesamowite, ale naprawdę istnieje. Co do muzyki, to na TyRuro można sobie LEGALNIE obejrzeć teledyski większości piosenek obecnie na rynku, i posłuchać wiele więcej kawałków. Wielu wykonawców i zespołów ma własne kanały, gdzie publikują swoje dzieła dla każdego, i to w dobrej jakości. Piracenie "by zobaczyć, z czym to się je" nie ma zatem sensu - do swojego przestępstwa dorabiacie ideologię, by lepiej się czuć...

    Według was klonowanie kart kredytowych też pewnie jest OK, bo przecież oryginalna karta nie zostaje skradziona ani zniszczona...

    Jedynym usprawiedliwieniem piractwa jest fakt, iż oryginalne produkty są wielokrotnie droższe, niż powinny być. Najlepiej to widać w przypadku muzyki, gdzie oryginalna płyta może kosztować nawet 200 złotych, choć koszt jej wytworzenia nie przekracza dwóch złotych na jedną sztukę. Reszta to marża producenta, wydawcy, hurtowni, sklepu oraz różne podatki. Zaś faktyczny twórca jak dostanie 10% od jednej płyty, to może nazwać się wielkim szczęściarzem. Innym przypadkiem jest traktowanie każdego klienta jak potencjalnego przestępcy - z tego powodu gra Spore była najbardziej piraconą grą roku - zemsta potencjalnych klientów za idiotyczne, uciążliwe zabezpieczenia DRM, które nie działały. Inny jeszcze przykład, który zachęca do piractwa gier, to walka wydawców z tzw. rynkiem wtórnym. Wydawcom gier jest nie w smak to, iż ktoś kupuje ich grę, przechodzi ją, a jak mu się znudzi, to sprzedaje komuś innemu. Stosują więc jednorazowe kody, powiązanie gry z kontem sieciowym i inne cyrki z DRM. Gdyby przemysł motoryzacyjny tak funkcjonował, to kupując używany samochód człowiek musiałby zapłacić producentowi czwartą część ceny nowego samochodu za to, by mógł nim jeździć. W przeciwnym razie nie mógłby wrzucić dwójki i wstecznego, prędkość maksymalną ograniczyłoby mu do 15km/h, a i nie mógłby skręcać w lewo. Wyobrażacie to sobie?

    Piractwo jest technicznie rzecz biorąc formą kradzieży. Tak samo, jak formą kradzieży jest kopiowanie kart kredytowych, albo zawładnięcie czyjąś tożsamością. Nie ma w tym nic szlachetnego i uczciwego. Piractwo to zło, lecz w obliczu zachowań korporacji jest to zło nieraz konieczne. Wszyscy jesteście złodziejami. Niczym więcej. Tylko czasem nie macie wyboru...

  • #75 21 Sty 2012 15:06
    adam1987
    Poziom 18  

    Urgon napisał:
    Piractwo jest technicznie rzecz biorąc formą kradzieży. Tak samo, jak formą kradzieży jest kopiowanie kart kredytowych, albo zawładnięcie czyjąś tożsamością. Nie ma w tym nic szlachetnego i uczciwego. Piractwo to zło, lecz w obliczu zachowań korporacji jest to zło nieraz konieczne. Wszyscy jesteście złodziejami. Niczym więcej. Tylko czasem nie macie wyboru...
    Bzdura. Technicznie, to to jest kopiowanie, a nie kradzież. Porównanie do kart kredytowych jest zupełnie bez sensu, bo karta kredytowa to jedynie klucz do rachunku bankowego. Poza tym, podrabianie dokumentów, pieniędzy, towarów, itd. to jest zwykłe fałszerstwo. Fałszerstwem jest też przypisanie fałszywego autora dowolnemu utworowi. Ale Megaupload nic z tych rzeczy nie zrobiło. Nie każde kopiowanie to fałszerstwo. Fałszerstwo jest wtedy, gdy następuje oszustwo co do pochodzenia przedmiotu lub informacji. Jeśli kupujesz buty z Chin które wyglądają jak firmowe, ale mają inny znaczek i nazwę, to to nie jest nic złego, bo klient nie jest oszukiwany. Ściągając plik z internetu wiesz, że w ten sposób uzyskujesz kopię, ale autorstwa utworu też nikt nie kwestionuje, więc nie ma oszustwa. Proste?

  • #76 21 Sty 2012 15:16
    andrzejlisek
    Poziom 28  

    A ja myślę tak:

    Załóżmy, że jestem właścicielem parkingu oferującego możliwość długotrwałego (tygodnie, miesiące) korzystania z miejsca po zapłaceniu abonamentu. Niektórzy wykupują taki abonament i regularnie zostawiają samochód, płacą należności w terminie, wszystko wydaje się być w porządku. Wychodzi na jaw, że te samochody są kradzione. Czy można przez to mnie zamknąć mi biznes i ukarać? Nie słyszałem, żeby właściciel parkingu żądał okazania dowodu rejestracyjnego, ani prawa jazdy, żeby sprawdzić, czy samochód nie jest kradziony? Ciekawe, jak by było z takim parkingiem w USA.

    Taki megaupload, czy rapidhare to jest jak parking. Nie sprawdza się, co było na niego wprowadzane, ani kto korzysta, więc film, czy program łamiący prawa autorskie mógłby być.

  • #77 21 Sty 2012 15:29
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    adam1987 napisał:
    Urgon napisał:
    Piractwo jest technicznie rzecz biorąc formą kradzieży. Tak samo, jak formą kradzieży jest kopiowanie kart kredytowych, albo zawładnięcie czyjąś tożsamością. Nie ma w tym nic szlachetnego i uczciwego. Piractwo to zło, lecz w obliczu zachowań korporacji jest to zło nieraz konieczne. Wszyscy jesteście złodziejami. Niczym więcej. Tylko czasem nie macie wyboru...
    Bzdura. Technicznie, to to jest kopiowanie, a nie kradzież. Porównanie do kart kredytowych jest zupełnie bez sensu, bo karta kredytowa to jedynie klucz do rachunku bankowego. Poza tym, podrabianie dokumentów, pieniędzy, towarów, itd. to jest zwykłe fałszerstwo. Fałszerstwem jest też przypisanie fałszywego autora dowolnemu utworowi. Ale Megaupload nic z tych rzeczy nie zrobiło. Nie każde kopiowanie to fałszerstwo. Fałszerstwo jest wtedy, gdy następuje oszustwo co do pochodzenia przedmiotu lub informacji. Jeśli kupujesz buty z Chin które wyglądają jak firmowe, ale mają inny znaczek i nazwę, to to nie jest nic złego, bo klient nie jest oszukiwany. Ściągając plik z internetu wiesz, że w ten sposób uzyskujesz kopię, ale autorstwa utworu też nikt nie kwestionuje, więc nie ma oszustwa. Proste?

    Nielegalnie zdobywasz kopię pliku należącego do kogoś innego nie uiszczając opłaty za tę kopię. To jest techniczna definicja piractwa. Ktoś stworzył jakieś dzieło zezwalając innym na podziwianie go za opłatą, a Ty łamiesz zasady dostępu do tego dzieła. To tak, jakbyś włamał się do kina/teatru/muzeum by za darmo czerpać przyjemność z przeżyć artystycznych. Niby niczego nie kradniesz, ale kino/teatr/muzeum na tym traci - opłaty z biletów są po to, by płacić bieżące rachunki i by nabywać nowe dzieła do pokazania publiczności...

    Właściciele Megaupload i Megavideo są świadomi tego, iż mają treści pirackie na dyskach, i nic z tym nie zrobili. Właśnie za to ich ścigano. To tak, jak ze stronami z pornografią dziecięcą - jeśli właściciel serwera jest świadomy tego, iż ma takie strony na serwerze i nic z tym nie robi, to jest tak samo winny jak właściciel samej strony. Te same zasady odnoszą się do pirackich plików...

  • #78 21 Sty 2012 15:31
    xsoft1
    Poziom 14  

    Tommy82 napisał:
    Skoro policja nie ma już nic do roboty tylko złote blachy odbierać i za pieniądze podatników chronić interes jakiś zagranicznych firm nękając podatników to może by się w nocy do pobliskiego parku wybrali tam głośno śpiewają musi piraci siacyś. Może poza ławkami łamią też prawa autorskie, może znowu jakaś złota blacha wpadnie?


    Hola,hola. Tacy w parku to jeszcze moga w pysk przyłożyc. O wiele bezpieczniej jest wejść do mieszkania nastolatka i zaaresztować mu komputer.

  • #79 21 Sty 2012 15:45
    Flaman11
    Poziom 17  

    Skoro piractwo nie jest takie złe, to dlaczego nie przedstawiacie swoich pełnych dokumentacji z budowy urządzeń komercyjnych? Przecież to nic złego zamiast zamówić u Was samemu sobie zbudować opierając się na Waszej wiedzy.
    Chcecie oglądać filmy, grać w gry, słuchać muzyki, korzystać z oprogramowania ułatwiającego pracę, ale jak wszyscy zaczną ściągać bez płacenia, to nikogo nie będzie stać na wytwarzanie tych multimediów. Po co ma piosenkarka śpiewać skoro nikt jej za to nie płaci( bo jeden kupi płytę, a reszta skopiuje)? Nie rozumiem, czemu nie jest to oczywiste.

  • #80 21 Sty 2012 16:23
    MaThiR
    Poziom 16  

    W dzisiejszych czasach nawet Jezus zostałby przymknięty i nazwany złodziejem za skopiowanie ryb i chleba, a następnie rozdanie ich za darmo...

    Cytat:
    Skoro piractwo nie jest takie złe, to dlaczego nie przedstawiacie swoich pełnych dokumentacji z budowy urządzeń komercyjnych? Przecież to nic złego zamiast zamówić u Was samemu sobie zbudować opierając się na Waszej wiedzy.


    Cóż, naturalnym jest, że każdy na swoich interesach chce zarobić jak najwięcej. Wytwórniom np. łatwiej wpłynąć na ustawodawcę, niż zmienić strategię sprzedaży i dystrybucji muzyki.

    Cytat:
    Po co ma piosenkarka śpiewać skoro nikt jej za to nie płaci( bo jeden kupi płytę, a reszta skopiuje)? Nie rozumiem, czemu nie jest to oczywiste.


    Dla mnie nie byłaby wtedy artystą.
    Zresztą, większość muzyki, wraz z teledyskami jest powszechnie dostępna np. na portalu YT. Do Internetu dostęp mamy prawie wszędzie, więc różnica między fizycznym posiadaniem danych piosenek na dysku a ich nieposiadaniem jest prawie znikoma. Posiadanie oryginalnej płyty ma już zupełnie inne znaczenie niż kiedyś, kiedyś było warunkiem koniecznym do słuchania muzyki, teraz jest wyrazem uznania dla artysty :) To, że ktoś ma nielegalne w sensie prawnym kopie piosenek na komputerze nie oznacza, że w przeciwnym razie miałby oryginał na półce.

  • #81 21 Sty 2012 16:35
    Flaman11
    Poziom 17  

    MaThiR napisał:


    Dla mnie nie byłaby wtedy artystą.


    Tak tylko zamiast nagrywać płyty to musi pracować na zmywaku, bo z czegoś żyć trzeba.
    To był jedynie przykład.

    MaThiR napisał:

    Zresztą, większość muzyki, wraz z teledyskami jest powszechnie dostępna np. na portalu YT. Do Internetu dostęp mamy prawie wszędzie, więc różnica między fizycznym posiadaniem danych piosenek na dysku a ich nieposiadaniem jest prawie znikoma.


    I może to co się stało mega upload to dopiero początek, by to zmienić. YT w jakiś sposób jednak chroni praw autorskich.

  • #82 21 Sty 2012 16:43
    MaThiR
    Poziom 16  

    Cytat:
    I może to co się stało mega upload to dopiero początek, by to zmienić. YT w jakiś sposób jednak chroni praw autorskich.


    Tak? Jaki? Przykład: chciałem obejrzeć oryginalne wykonanie Tadeusza Woźniaka "Zegarmistrz światła". Na mocy czyich roszczeń został usunięty? Artystów? Ich rodzin? To TVP zażądało usunięcia filmu.

    Telewizja polska, odpowiedzialna za szerzenie kultury w naszym kraju, opłacana przez podatników jednocześnie blokuje do niej dostęp.

  • #83 21 Sty 2012 17:12
    Flaman11
    Poziom 17  

    MaThiR napisał:
    Cytat:
    I może to co się stało mega upload to dopiero początek, by to zmienić. YT w jakiś sposób jednak chroni praw autorskich.


    Tak? Jaki? Przykład: chciałem obejrzeć oryginalne wykonanie Tadeusza Woźniaka "Zegarmistrz światła". Na mocy czyich roszczeń został usunięty? Artystów? Ich rodzin? To TVP zażądało usunięcia filmu.

    Telewizja polska, odpowiedzialna za szerzenie kultury w naszym kraju, opłacana przez podatników jednocześnie blokuje do niej dostęp.


    He, nie mam pojęcia. Nie oglądam telewizji, bo doczekaliśmy czasów, kiedy to filmy lecą w przerwie reklamowej, a nie na odwrót. Jak chcę coś obejrzeć to wypożyczam. Przynajmniej reklam w czasie seansu nie ma i można zawsze zrobić stop klatkę. Choć bywa, że oglądam filmy online( nie zawsze chce mi się do wypożyczalni iść lub nie mają filmu, który akurat chcę obejrzeć).

    Co do testowanie, czy zakup warty swej ceny:
    W restauracji nie prosimy o demo dania, by sprawdzić, czy będzie nam smakowało. Dlaczego porównanie do restauracji? Cena obiadu często jest równoważna cenie płyty z muzyką, filmem, czy nawet grą komputerową.

    P.S

    A na pewno nie zgadza się z abonamentem dla TV Polskiej, za dostęp do internetu. Jeśli mam płacić abonament jak za posiadanie w domu radioodbiornika, to niech udostępnią mi wszystkie programy dostępne w TV. Jeśli nie, to niech zablokują mi dostęp do materiałów, które są własnością TV Polskiej, a mnie niech zwolnią z abonamentu.

  • #84 21 Sty 2012 17:21
    Siles
    Poziom 17  

    Co do wypowiedzi kolegi "MaThiR" zgadzam się. Prawda jest taka, że wielkie korporacje, czyli te co tak naprawdę najmniej się przyczynili najgłośniej szczekają i największy mają z tego zysk, a artysta jako taki dostaje resztki.
    Co do przysłowiowej kopi to bez obrazy, ale sama definicja jest przestarzała i wraz z rozwojem technologi jej granica się nieustanie przesuwa.
    Czym jest kopia, a czym oryginał ?
    Oczywiście większość osób powie z wszech obecnej tezy, iż oryginał jest pierwszym egzemplarzem, a reszta to tylko i wyłącznie wierna kopia, której % wierności oryginałowi, jest ograniczony tylko i wyłącznie technologicznie.
    Więc czym jest ta podróbka imitacja i kiedy się nią staje ?
    Gdy pod względem wizualnym jest w 50% taka jak jakikolwiek produkt markowy na rynku ? czy też funkcjonalność w % odniesieniu ma tutaj ostateczne znaczenie...

    Można się spierać i spierać bez końca, gdzie leży granica jednak prawda jest taka, że jeżeli brać to głęboko do serca, to produkowane auta są kopia 1 auta, bo cały czas poruszają się na 4 kołach ! używa się kierownicy do kontroli kierunku jazdy, a oczywistym napędem jest system tłoków rozpowszechniany na wszystkie marki auto jako alternatywny system napędowy.
    Tylko teraz oczywiste pytanie ?
    Czy to co człowiek ściągnie od natury i rozpowszechnia na własny użytek nie jest absurdem do systemu, który chroni tzw. autora pomysłu. Wiedza jest, była i będzie darmowa i wszechobecna.
    Ale to system taki jak ten niszczy i ogranicza to co już od dawna natura wiedziała i duplikowała na każdym kroku i na tym polega jej skuteczność.
    Przykładem tego co sami doświadczyliście jest właśnie elektroda.
    Tutaj można otrzymać pomoc "ZA DARMO", tutaj można poczytać o nowych projektach"ZA DARMO" itd. macie prosty i trafiony przykład, że wiedza bez opłat jest w stanie istnieć i wy z niej korzystacie !

  • #86 21 Sty 2012 17:44
    adam1987
    Poziom 18  

    Urgon napisał:
    To tak, jakbyś włamał się do kina/teatru/muzeum by za darmo czerpać przyjemność z przeżyć artystycznych. Niby niczego nie kradniesz, ale kino/teatr/muzeum na tym traci - opłaty z biletów są po to, by płacić bieżące rachunki i by nabywać nowe dzieła do pokazania publiczności...
    To nie to samo. W Megaupload i innych też są opłaty, chociaż też jest dostęp za darmo, chociaż wcale nie musi być. Muzeum sobie każe płacić za wstęp, ok, to tak jak opłata za transfer. Wolę to niż oglądać reklamy w muzeum... Ale, jeśli chcę to sobie pstryknę fotkę tych obrazów i zabiorę do domu, a potem zlecę artyście żeby mi wykonał kopie tych dzieł i zrobię swoją wystawę. Kopiowanie obrazów nie jest zakazane z tego co wiem. Jeśli muzeum zakazuje fotografowania ekspozycji, to już jest nie fair i tyle.

    Urgon napisał:
    Właściciele Megaupload i Megavideo są świadomi tego, iż mają treści pirackie na dyskach, i nic z tym nie zrobili. Właśnie za to ich ścigano. To tak, jak ze stronami z pornografią dziecięcą - jeśli właściciel serwera jest świadomy tego, iż ma takie strony na serwerze i nic z tym nie robi, to jest tak samo winny jak właściciel samej strony. Te same zasady odnoszą się do pirackich plików...
    A wyobrażasz sobie żeby mieli sprawdzać wszystkie pliki? Przykład kolegi wyżej z parkingiem jest bardzo dobry. Poza tym, na wszystkich tego typu serwisach jest możliwość zgłaszania nadużyć.

    Flaman11 napisał:
    Skoro piractwo nie jest takie złe, to dlaczego nie przedstawiacie swoich pełnych dokumentacji z budowy urządzeń komercyjnych? Przecież to nic złego zamiast zamówić u Was samemu sobie zbudować opierając się na Waszej wiedzy.
    Bo jest coś takiego jak tajemnica handlowa. Nikt mądry nie ujawnia swoich pomysłów. Natomiast chory wynalazek jakim są tzw. patenty umożliwia publikację i jednoczesne zarezerwowanie sobie pomysłu i zakaz jego używania bez opłaty.

    Flaman11 napisał:
    Tak tylko zamiast nagrywać płyty to musi pracować na zmywaku, bo z czegoś żyć trzeba.
    Jesteś śmieszny. Czy dawniej dobrzy artyści musieli pracować na zmywaku? Raczej nie. Są koncerty, spotkania, reklamy, imprezy, itd. Nie trzeba sprzedawać się koncernom wydawniczym żeby być bogatym.

  • #87 21 Sty 2012 17:54
    Pultan
    Poziom 30  

    Dobrze że mnie uświadomiliście...... ale muszę coś dopisać.
    1. Częściowym rozwiązaniem problemu piractwa byłoby oderwanie polityków od ...... (świnki z tego jedzą) na pewno wiecie o co chodzi.
    2. Jeśli moje dochody to kwoty ujemne to mam się odciąć od świata i wybudować chatkę w lesie?

  • #88 21 Sty 2012 18:47
    Radeusz
    Poziom 30  

    Urgon nie wersje demonstracyjne nie istnieją. Dzisiaj nie ma ich już prawie w cale a jeśli są to kilka miesięcy po premierze. Jak kupuje słuchawki to najpierw ich słucham, jak kupuje samochód to najpierw nim jeżdżę. Nie wyobrażam sobie zakupu słuchawek w ciemno. A gdy producenci gier nie udostępniają mi dema to nie mam możliwości sprawdzenia czy gra jest dobra czy nie. To co mam zrobić? Kupić w ciemno? Oczywiście stanowisko "przejdę i zobaczę czy warto za to zapłacić" również nie jest dobre. Producenci mają prawo żądać kroci za nic, ale ja nie muszę tego kupować. Dlatego jeśli piracić to tylko gry co do których mamy wątpliwości. Np. przed premierą takiego Skyrima bym nie kupił. Teraz moje zdanie o tej grze zmieniło się diametralnie. Dalej Deus EX. Gdybym zagrał w demo znudziłbym się po pół godziny i darował sobie grę. Ale teraz uważam tą grę za jedną z najlepszych w zeszłym roku. Anty przykładem jest Hard Reset. Przyzwoite recenzje więc sprawdziłem, i gry nie ukończyłem ani nie zakupiłem do dziś.
    I nie jestem wyjątkiem. Ludzi którzy kupują gry po ich "kradzieży" jest bardzo dużo. Tyle że w tym wypadku zakup naprawia całą historię. Zakup samochodu po jego kradzieży nie uwalnia cię od winy.
    Dalej tak jak sam napisałeś. Sporo pirackich wersji to wersje ludzi którzy po prosty zcrackowali oryginał.
    Więc jaki jest sposób na walkę z piractwem ? Produkcja porządnych gier czy filmów. Kto ma prawo w poważaniu i tak pobierze, czy z zabezpieczeniami i ustawami czy bez, a reszta po spiraceniu pójdzie do kina i jeszcze zabierze kumpli.

    DLATEGO nie można liczyć sobie milionowych strat w związku z każdym pobraniem gry, niektóre pobrania prowadzą nawet do większego zysku niż nie jeden zakupiony w ciemno oryginał.
    Ale dzisiaj piractwo to taka forma sprzeciwu. Jeśli gra jest słaba i ma masę chorych zabezpieczeń to nic dziwnego nie ma w fakcie że ludzie "kradną" gry.

    Dlatego akcje pokroju zamknięcia megaupload są nieskuteczne i złe. Upadek jednego serwisu to pożywka dla dwóch nowych.
    Ale jak wiadomo to tylko tworzenie medialnego szumu. Nie dajmy się w to wciągnąć.

  • #89 21 Sty 2012 19:37
    Pocieszny
    Poziom 38  

    2OMEGA2 napisał:


    Wyświetla się pusta strona, która na dodatek jest przekierowana na inny adres... :|

  • #90 21 Sty 2012 20:13
    Siles
    Poziom 17  

    zenobeusz napisał:
    2OMEGA2 napisał:


    Wyświetla się pusta strona, która na dodatek jest przekierowana na inny adres... :|


    Zaczyna mnie to osobiście wkurzać.
    Jakimś przypadkiem to co odnosi się do Petycji przeciw ACTA, zaczyna znikać.
    Czy jesteśmy uważani za idiotów ?...

    Podaję stronę do petycji, która jest aktywna:

    Petycja nr.1
    lub
    Petycja nr.2