Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wolf nie odpala przy podłączeniu przez ups

21 Sty 2012 21:53 3636 13
  • Poziom 9  
    Witam,

    Dostał mi się zasilacz UPS APC SU2200 więc sobie pomyślałem że może go do instalacji CO wykorzystam.
    Niestety wolf wogóle nie odpala jeśli jest nawet tylko podłączony przez niego.
    Według serwisanta 'nie widzi' jonizacji.
    Piec raczej 'wie' dlaczego nie odpala.
    Winą obarczam UPS'a i pytanie czy da się coś zrobić by to mogło pracować?
    Zrobiłem też test na APC SU1500 i to samo było - więc raczej to komputerowa "kwadratowa" sinusoida albo jeszcze coś innego.
  • IGE-XAO
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Witam.
    Jeśli kocioł jest tylko włączony przez UPS, to powinien raczej pracować (UPS-y zwykle, gdy jest właściwe zasilanie, mają przejście połączone bezpośrednio).
    Jeśli kocioł nie widzi jonizacji, to przyczyną tego może być zamiana polaryzacji zasilania (zamieniona "faza i zero"). Może tak być że po włączeniu przez UPS jest zamieniona polaryzacja.
    Natomiast kocioł z UPS-a raczej nie będzie pracował.
    UPS-y komputerowe zwykle mają przebieg prostokątny, a na takim przebiegu chociażby pompa będzie miała problem z rozruchem. Inną rzeczą jest że przy zasilaniu z UPS-a nie ma rozróżnienia na "fazę i zero" (oba przewody robocze są odizolowane od ziemi) i może nie działać jonizacyjna kontrola płomienia.
    Pozdrawiam.
  • IGE-XAO
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Może uściślę co znaczy 'nie odpala'


    BM i cała elektronika pieca startuje.
    Pompy startują i nie buczą więc tu chyba też ok.
    Piec próbuje odpalić ale rozumiem że nie widzi jonizacji i w końcu wywala błąd 'brak płomienia'.

    Dzieje się tak przy podłączeniu przez UPS - przy pracy na UPS jest tak samo.
    Te APC mają jakiś układ który podnosi napięcie nawet offline - u mnie jest trochę za niskie - on może coś psuć.

    Instalację elektr. mam ok, każde gniazdo faza z lewej, uziemienie na bolcu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    A może faza jest odwrócona na samym UPSie?
    Co Panowie powiedzieli by na podłączenie w takiej sytuacji uziemienia bezpośrednio do kotła. Uziemienie z gniazdka podłączyć bezpośrednio do kotła a następnie przez wtyczkę łączyłoby się to z uziemieniem w UPS.
    Bo jeżeli nie widzi płomienia ani na pracy z UPSa ani na pracy z UPSa z wykorzystaniem napięcia z sieci to oznaczałoby, że jest odwrócona faza lub nie ma przejścia uziemienia z gniazdka do gniazda w UPS.
  • Poziom 9  
    piracik napisał:
    A może faza jest odwrócona na samym UPSie?

    Raczej wątpię żeby APC tak miały, ale ja się nie znam.
    Znajdę neonówkę to sprawdzę gdzie faza wychodzi z upsa.
    Bardziej mi pasuje teoria z uziemieniem, ale co w przypadku pracy z samego ups?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Skoro rura gazowa jest uziemiona, instalacja czasem to podłączenie uziomu bezpośrednio do obudowy kotła spowoduje skok napięcia?
    Skoro i tak uziom z UPSa łączy się przez w/w to moim zdaniem bez różnicy.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Witam.
    Aby jonizacja w kotle mogła działać, musi być różnica potencjałów (napięcie zwykle powyżej 100V) po między elektrodą jonizacyjną a jej otoczeniem (palnik, wężownica, obudowa komory spalania), czyli uziemioną obudową kotła.
    Teraz są dwa systemy zasilania elektrody jonizacyjnej:
    1. Jest niezależny generator, lub oddzielne uzwojenie w transformatorze zasilacza kotła, z którego jest zasilany obwód jonizacji. Te kotły nie są wrażliwe na zamianę polaryzacji ("faza i zero"), lub brak uziemienia, i w nich jonizacyjny układ kontroli płomienia będzie działał poprawnie nawet przy niewłaściwej polaryzacji lub braku uziemienia.
    2. Zasilanie elektrody jonizacyjnej jest brane przez rezystor parę MΩ z przewodu "fazowego" zasilającego kocioł, tak więc różnica potencjałów po między elektrodą jonizacyjną a obudową kotła (uziemienie) jest. W przypadku zamiany polaryzacji, zasilanie elektrody jonizacyjnej jest brane z przewodu "zerowego" i nie ma wtedy różnicy potencjałów po między elektrodą jonizacyjną a uziemieniem. Podobnie jest jeśli kocioł jest pozbawiony właściwego uziemienia.
    W instalacjach elektrycznych zasilających nasze domy zawsze jest w jakiś sposób zrealizowane połączenie przewodu N "zero" z przewodem ochronnym - metaliczne w instalacjach TN, po przez uziemienie i ziemię w instalacjach TT. Tak więc zawsze jest napięcie po między przewodem L "fazowym" a obudową kotła.
    W przypadku przetwornic, generatorów spalinowych, transformatorów separacyjnych, i.t.p. przewody robocze są odizolowane od ziemi, i w efekcie nie ma napięcia po między przewodami roboczymi a obudową kotła, i układ jonizacji nie działa. Aby było możliwe zasilanie takiego kotła np: z generatora spalinowego lub przetwornicy, jest konieczność połączenia np: w system TN, czyli jeden z przewodów roboczych połączyć z przewodem ochronnym kotła "uziemienie" oraz z ziemią - będzie to przewód N "zero" a drugi będzie przewodem L "faza".
    Oczywiście taka instalacja musi bezwzględnie być całkowicie odłączona od reszty instalacji energetycznej.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    Rysio4001 napisał:
    Witam.
    Aby jonizacja w kotle mogła działać, musi być różnica potencjałów (napięcie zwykle powyżej 100V)
    ..................................

    Oczywiście taka instalacja musi bezwzględnie być całkowicie odłączona od reszty instalacji energetycznej.

    Przyznam, że całkiem się w tym pogubiłem :(. Nie znam się i nie mam pojęcia co zrobić by mieć działający piec z zasilania awaryjnego.
    Wydawało się proste - ups z sinusem i powinno działać ... a tak?
  • Poziom 8  
    Parę miesięcy temu przez kilka godzin nie miałem prądu, a chciałem się wykąpać. Podłączyłem UPS (Powercom) pod piec 2.funkcyjny - 13 letni termet i odpalił, podgrzewał wodę normalnie. Co prawda odgłosy pracy były inne niż na zasilaniu ze standardowego gniazdka.
  • Użytkownik usunął konto