Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Thalia 1.4 8v - niedoładowany akumulator, gasnący silnik, piszczenie alarmu

22 Sty 2012 15:11 3388 9
  • Poziom 9  
    Witam uprzejmie. Mój samochód to Renault Thalia 1.4 8v z 2001 roku. Mam z nim następujący problem, który postaram się możliwie dokładnie opisać:

    W październiku pojawił mi się taki problem, że gdy jadąc na biegu (np. 2500 obrotów), gdy wrzuciłem na luz wskazówka od obrotomierza b. gwałtownie spadała w dół, aż do 0. Z początku obroty dawały radę jeszcze wrócić do normalnej wartości 750, po jakimś jednak czasie silnik zaczął gasnąć - nie zawsze, czasem ciągle udawało się obrotom wrócić.

    Po kolejnych kilku tygodniach, gdy zamykałem auto pilotem od centralnego po kilku sekundach spod maski zaczęło się wydobywać piszczenie, trwa ono około 30 sekund i potem przestaje.

    Kilka dni temu, po około 5 dniowym postoju akumulator rozładował się totalnie, do 0. Udało się odpalić, pojeździłem ok 50km i odstawiłem. Po 2 dniach ledwie odpalił - postanowiłem zmienić akumulator. Jeszcze taka informacja, że stary akumulator miał 72Ah (thalia normalnie powinna mieć chyba 44Ah) i od kiedy autku zaczęły tak spadać obroty, zauważyłem, że kontrolka na akumulatorze ma kolor czarny - "doładuj". Wcześniej była zielona.

    Wczoraj kupiłem akumulator Centra Plus 62Ah (znów za duży, ale miałem go sporo taniej), gdy go montowałem kontrolka była zielona. Auto nie gasło, obroty nie spadały, alarm po zamknięciu nie piszczał. Gdy po 50 kilometrach dojeżdżałem do domu, zauważyłem, że obroty znów spadają po wrzuceniu na luz. Zaparkowałem, zamknąłem auto - alarm znów piszczał. Otwieram maskę, dioda na akumulatorze znów czarna.

    Dodam jeszcze tylko, że przed wymianą akumulatora auto oddałem do mechanika. Podłączył pod komputer, nic nie wykrył. Pojeździł autem kilkadziesiąt km. Skasował 50zł i powiedział, że wszystko ok.

    Z góry dzięki za pomoc
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Może by ktoś ładowanie sprawdził, pobór prądu... Do tego nie potrzebny komputer.
  • Poziom 9  
    A czy jeżeli to ładowanie nie byłoby wystarczające lub pobór prądu byłby zbyt duży nie byłoby to widoczne na komputerze?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Pobór prądu nie, ładowanie mógł przeoczyć diagnosta.

    Dodano po 53 [sekundy]:

    Taki wielki problem podłączyć zwykły miernik za 20 zł i zobaczyć?
  • Poziom 42  
    Dupa a nie diagnosta. Po przedstawieniu objawów powinien wziąć multimetr, cęgi i zrobić kilka pomiarów a nie komputerem sie bawić. No ale co... Nie ma błąd nie ma problem...
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedzi. Zrobię tak jak mówicie jutro, bo i do takich rzeczy sam wolę nie podchodzić ;)
  • Poziom 9  
    Dzisiaj rano zauważyłem, że auto po zamknięciu z pilota nie piszczy, gdy jest otwarta maska - ułamał się po prostu taki bolec, który się wciska, gdy maska jest domknięta. Także jeden problem zweryfikowany
    Do pracy jechałem 40km, w czym głównie autostrada z wyłączonym radiem, bez nawiewu i ogrzewania, i na postojowych światłach ;) Auto niestety po wrzuceniu na luz wciąż gasło (2 razy) i kilkukrotnie obroty spadały tak jak opisywałem wyżej. Dioda w akumulatorze świeci się teraz już na zielono.
    Po pracy jadę do elektryka.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Niezagazowana.
  • Poziom 9  
    Auto naprawione. Napiszę w jaki sposób - może komuś się przyda :)

    1. Piszczenie po zamknięciu centralnego zamka - ułamany bolec od alarmu pod maską
    2. Niedoładowany akumulator - wymieniony komutator w alternatorze
    3. Gaśnięcie po wrzuceniu na luz - przeczyszczona przepustnica i silniczek krokowy.

    Dzięki za pomoc i pozdrawiam.