Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyłącznik nadprądowy+różnicowoprądowy jako "combo" - warto?

24 Sty 2012 10:41 15870 27
  • Poziom 9  
    witam
    Zastanawiam się czy warto zakupić wyłączniki będące połączeniem różnicowoprądowych i nadprądowych. Zaletą będzie mniejsza skrzynka i mniej połączeń. Cenowo chyba to taniej nie wychodzi.
    Czy to rozwiązanie ma jakieś wady albo ograniczenia, na które powinienem zwrócić uwagę?
    pozdrawiam wszystkich
  • Użytkownik obserwowany
    Po co :?: Przy jednym zwarciu ,,wywala'' Ci cały dom. Dla mnie nie warto.
    Widzałem u koleg instalację na takich właśnie wyłacznikach.Z początku chciałem u siebe takie zrobić bo mi się nawet spodobały. Elektryk powiedzał ,że nie praktyczne.Jednak zrobiłem zwykłe i nie żałuję :D

    Pozdrawiam

    Dodano po 6 [minuty]:

    Jeszcze się na tym wykosztujesz :|
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    frof napisał:
    Cenowo chyba to taniej nie wychodzi.

    Cenowo to drożej wychodzi niż kupno 2 elementów osobno.
    Fakt, że mniej zajmuje niż RCD i nadprądowy.
    Jak ci się element różnicowy w "combo" zepsuje, to całe "combo" do wyrzucenia.
    Na to "combo" mówi się RCBO.
    RCD – wyłącznik różnicowoprądowy.
    Troszkę wiedzy:
    http://bezel.com.pl/index.php/instalacje-elektryczne.html
    http://www.elektroinstalacje.info/news.php

    Ktoś ci już napisał, że dobór zabezpieczeń należy do projektanta.
  • Poziom 9  
    scalakmen napisał:
    Po co :?: Przy jednym zwarciu ,,wywala'' Ci cały dom. Dla mnie nie warto.


    No nie - przecież każdy obwód miałby osobne zabezpieczenie tego typu :)
  • Specjalista - systemy grzewcze
    scalakmen napisał:
    Po co :?: Przy jednym zwarciu ,,wywala'' Ci cały dom. Dla mnie nie warto.
    Widzałem u koleg instalację na takich właśnie wyłacznikach.Z początku chciałem u siebe takie zrobić bo mi się nawet spodobały. Elektryk powiedzał ,że nie praktyczne.Jednak zrobiłem zwykłe i nie żałuję :D

    Pozdrawiam

    Dodano po 6 [minuty]:

    Jeszcze się na tym wykosztujesz :|


    To Ty cały dom masz zabezpieczony jedynym RCD oraz jedynym nadprądowym? :)
  • Poziom 9  
    INTOUCH napisał:
    frof napisał:
    Cenowo chyba to taniej nie wychodzi.

    Cenowo to drożej wychodzi niż kupno 2 elementów osobno.
    Fakt, że mniej zajmuje niż RCD i nadprądowy.
    Jak ci się element różnicowy w "combo" zepsuje, to całe "combo" do wyrzucenia.
    Na to "combo" mówi się RCBO.
    RCD – wyłącznik różnicowoprądowy.
    Troszkę wiedzy:
    http://bezel.com.pl/index.php/instalacje-elektryczne.html
    http://www.elektroinstalacje.info/news.php

    Ktoś ci już napisał, że dobór zabezpieczeń należy do projektanta.


    Dzięki za informacje, chyba faktycznie wezmę osobno.
    Nie wiem, czy można go nazwać "projektantem" ale mam elektryka, z którym konsultuję te sprawy i który mi tę skrzynkę na koniec poskłada (albo przynajmniej sprawdzi jak sam złożę). Chcę jednak się skonsultować również na niezależnym forum, zwłaszcza w tematach, w których elektryk mówi mi: "można tak i można tak :)".
    BTW: Dobór bezpiecznika: dwa czy jeden RCBO to już mniej kwestia elektryczna a bardziej filozoficzna :)

    pozdrawiam
  • Admin Elektroenergetyka
    Jeżeli decydujesz się na zabezpieczenie każdego obwodu osobnym wyłącznikiem RCD + S to moim zdanie lepiej użyć RCBO. Cena wychodzi podobna a i w rozdzielnicy więcej miejsca zostanie.
  • Użytkownik obserwowany
    Po co na każdy obwód wyłącznik RCD :?: RCD daje się tylko do łazienki, ewentualnie kuchni. Ja mam jeden RCD na całą instalację + jedna S na każdy obwód. Działa dobrze :D

    Moderowany przez Łukasz-O:

    Prośba. Przestań wypowiadać się w działach elektrycznych. Drugiej takiej nie będzie.

  • Moderator
    scalakmen napisał:
    Po co na każdy obwód wyłącznik RCD :?: RCD daje się tylko do łazienki, ewentualnie kuchni.


    Nie pouczaj innych jeśli nie masz wiedzy.
    Radzę zapoznać się z tym tematem: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1663277.html
  • Poziom 9  
    scalakmen napisał:
    Po co na każdy obwód wyłącznik RCD :?: RCD daje się tylko do łazienki, ewentualnie kuchni. Ja mam jeden RCD na całą instalację + jedna S na każdy obwód. Działa dobrze :D


    Nie chciałbym, żeby mi wywalało komputer z powodu pralki, czy innego zalanego piekarnika.
    Co do liczby różnicówek to jeszcze się nie zdecydowałem. Planuję 4 obwody:
    1) Światło w całym domu
    2) Gniazdka w kuchni i łazience
    3) Gniazdka "A" w pokojach - z zezwoleniem do podłączania odkurzacza i żelazka
    4) Gniazdka "B" do komputera i RTV, bez zezwolenia na odkurzacz czy żelazko :)

    Planowałem wstępnie 3 lub 4 różnicówki.
    Jeżeli miałyby to być 3 to jeden wspólnie obejmował by obwody 1) i 3)

    Ma to sens? A może dwie różnicówki dać na: 1) i 4) oraz 2) i 3)?
    Generalnie nie chcę, by gniazdka, gdzie podłączam komputer były na tej samej różnicówce, co gniazdka w innym obwodzie. Nie wiem natomiast, czy to dobry pomysł, by je zabezpieczać razem z "żyrandolem".

    Ktoś może doradzi?
  • Poziom 30  
    Dobra rada.
    Nie mieszaj obwodów oświetleniowych z zasilającymi dla tego samego RCD.
  • Użytkownik obserwowany
    retrofood napisał:
    scalakmen napisał:
    Po co na każdy obwód wyłącznik RCD :?: RCD daje się tylko do łazienki, ewentualnie kuchni.


    Nie pouczaj innych jeśli nie masz wiedzy.
    Radzę zapoznać się z tym tematem: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1663277.html


    To mnie kolega zaskoczył tym linkiem :D
    Pozdrawiam.



    frof


    Jak mówiłem ja mam jedną 3-fazową różnicówkę 25A.Działa dobrze, :D
  • Poziom 9  
    INTOUCH napisał:
    Dobra rada.
    Nie mieszaj obwodów oświetleniowych z zasilającymi dla tego samego RCD.


    Dlaczego?
    To burzy moją koncepcję oszczędzenia na jednym RCD :(
  • Moderator
    frof napisał:
    INTOUCH napisał:
    Dobra rada.
    Nie mieszaj obwodów oświetleniowych z zasilającymi dla tego samego RCD.


    Dlaczego?
    To burzy moją koncepcję oszczędzenia na jednym RCD :(


    Kolego, masz znikomy poziom wiedzy o instalacjach. Proponuję zapoznanie się z licznymi tematami na forum, omawiającymi to zagadnienie.
  • Specjalista elektryk
    Łukasz-O napisał:
    Jeśli mają być wyłączniki RCBO to tylko i wyłącznie na pojedyncze obwody!

    Dodam tylko, że pomijając obwody - łazienka, kuchnia, gniazdka czy oświetlenie zewnętrzne, pomieszczenia techniczne, garaż, kotłownia (gdzie dobrą praktyką stosowanie jest osobnych róznicówek) - możemy pogrupować na jednej różnicówce RCBO do 10 gniazd, kilka różnych obwodów np. garderoba, korytarz, przedsionek, gdzie wykorzystanie gniazd jest sporadyczne, przerwa w ich zasilaniu nie powoduje większych problemów w użytkowaniu instalacji.
    Znowu się powtarzam, ale coraz więcej projektantów stosuje tylko różnicówki RCBO osobno na każdy obwód, i ta tendencja jest wzrostowa, a ceny tych urządzeń ciągle spadają.

    Pzdr
  • Admin Elektroenergetyka
    kasprzyk napisał:
    - możemy pogrupować na jednej różnicówce RCBO do 10 gniazd, kilka różnych obwodów np. garderoba, korytarz, przedsionek, gdzie wykorzystanie gniazd jest sporadyczne, przerwa w ich zasilaniu nie powoduje większych problemów w użytkowaniu instalacji.


    W takim razie poco osobne obwody? Wtedy stosuje się zwykły RCD i wyłączniki nadmiarowo-prądowe. Moim zdaniem oczywiście.
  • Specjalista elektryk
    Łukasz-O napisał:
    kasprzyk napisał:
    - możemy pogrupować na jednej różnicówce RCBO do 10 gniazd, kilka różnych obwodów np. garderoba, korytarz, przedsionek, gdzie wykorzystanie gniazd jest sporadyczne, przerwa w ich zasilaniu nie powoduje większych problemów w użytkowaniu instalacji.


    W takim razie poco osobne obwody? Wtedy stosuje się zwykły RCD i wyłączniki nadmiarowo-prądowe. Moim zdaniem oczywiście.


    Oczywiście można robić tak jak piszesz, ja robię tak z jednego powodu - oszczędność miejsca w rozdzielni. Dla opisanego wyżej przykładu RCD + 3 "S"ki - to 5 pól, RCBO - 2 pola. Cenowo wyjdzie podobnie, dodatkowo trochę mniej pracy przy podłączaniu.
    pzdr
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    Dobrze ci koledzy radzą, za żadne skarby nie mieszaj obwodów oświetleniowych z obwodami gniazd wtyczkowych, to po pierwsze. Po drugie należy sobie odpowiedziec na pytanie czy rozdzielnica ma być oszczędnościowa czy na tzw. wypasie. :) Zasadność stosowania róznicówki na obwodach oswietleniowych jest wątpliwa. Osobiście na obwód oświetleniowy całego domu zastosowałbym wyłacznik nadpradowy , następnie jedną różnicówke na obwód kuchni i łazienki tyle ze na osobnych "S" i tak samo w przypadku pokojów A i B. Tym sposobem w rozdzielnicy masz dwie różnicówki i pięć wyłączników nadpradowych. Jest to rozwiązanie ekonomiczne i pozwaljace skutecznie zabezpieczyć instalacje. A swoja droga to jesli nie masz odpowiednich kwalifikacji radziłbym sie nie bawic w elektryka. W swojej karierze widziałem już takie roboty wykonane przez "fachowców" ze aż się włos na glowie jezyl.

    3.1.13. Popraw pisownię postów. [retrofood]
  • Admin Elektroenergetyka
    Kolego kasprzyk, chyba nie do końca się rozumiemy. Jeszcze raz napiszę.
    Nie widzę sensu doprowadzania osobnych obwodów (np.pokój, garderoba, spiżarnia), oczywiście spełniając założenie do 10szt gniazd, aby zabezpieczać je jednym wyłącznikiem. Skoro zadaliśmy sobie tyle trudu, to albo osobne RCBO albo osobne esy + RCD.

    O to, co mi chodziło :)
  • Specjalista elektryk
    Łukasz-O napisał:

    O to, co mi chodziło :)

    Rozumiem - wybiegłem trochę po za schemat, mając w pamięci ostatnią dość mocno rozbudowaną rozdzielnię. Kilka pojedynczych obwodów (tak jak pisałem typu korytarz, garderoba, "wiatrołap") na których "powieszone" są pojedyncze gniazda, schodziło się do rozdzielni - tak było łatwiej prowadzić instalację, aniżeli zamykać je w jednym obwodzie. Rozdzielnia - wydawało się prawidłowo przewymiarowana - zaczęła się przy końcach pracy kurczyć i stąd "oszczędności" miejsca o których pisałem.
    pzdr

    Wyłącznik nadprądowy+różnicowoprądowy jako "combo" - warto?
  • Specjalista elektryk
    Tam, gdzie mogę unikam aparatów RCBO, ponieważ w przypadku, gdy „wajcha” nie daje się podnieść, to bez zrzucania płyty czołowej rozdzielnicy nie wiadomo, który z członów (różnicowoprądowy, czy nadprądowy) jest za ten stan odpowiedzialny.
  • Admin Elektroenergetyka
    jarecki 86 napisał:
    Tam, gdzie mogę unikam aparatów RCBO, ponieważ w przypadku, gdy „wajcha” nie daje się podnieść, to bez zrzucania płyty czołowej rozdzielnicy nie wiadomo, który z członów (różnicowoprądowy, czy nadprądowy) jest za ten stan odpowiedzialny.


    Nie słyszysz charakterystycznego "bum" :?: :D
  • Specjalista elektryk
    jarecki 86 napisał:
    Tam, gdzie mogę unikam aparatów RCBO, ponieważ w przypadku, gdy „wajcha” nie daje się podnieść, to bez zrzucania płyty czołowej rozdzielnicy nie wiadomo, który z członów (różnicowoprądowy, czy nadprądowy) jest za ten stan odpowiedzialny.

    No ale co to zmienia, jak już się dzieje źle, to podstawa otworzyć maskownicę, a nóż widelec się myszka smaży w środku ;)
  • Specjalista elektryk
    A co z przypadkami, gdy takie zadziałania zdarzają się sporadycznie?
    Przychodzę do klienta, podnoszę wajchę i ..... jest gut. :D
  • Admin Elektroenergetyka
    jarecki 86 napisał:
    A co z przypadkami, gdy takie zadziałania zdarzają się sporadycznie?
    Przychodzę do klienta, podnoszę wajchę i ..... jest gut. :D


    A co będzie w przypadku zwykłej eski, lub RCD + kilka esek? Też będzie gut? Następnym razem i tak przyjedziesz z miernikiem :)
  • Specjalista elektryk
    Nie lubię dwa razy podchodzić do takich robót, chyba, że jest do czego (kogo) wracać. :D

    A poza tym lubię większą przejrzystość.