Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gdzie zamontować pompę na zasilaniu czy powrocie w układzie otwartym?

maras0001 03 Wrz 2014 14:01 77798 46
  • #31
    nautes
    Poziom 13  
    Najbezpieczniej na zasilaniu, KONIECZNIE za odgałęzieniem od zbiornika. Z związku z tym wymagane są przeróbki. Lub na powrocie, jeśli masz zbiornik na odpowiedniej wysokości. Ja bym puścił zamiast pierwszego kolana trójnik na zbiornik i potem dał pompę z obejściem. Dobry zawór da sobie radę nawet w poziomie.
    Choć może i by pomogło samo zrównoważenie instalacji. I pompa by nie była niezbędna.
  • #32
    tkotwa82
    Poziom 10  
    nautes napisał:
    Najbezpieczniej na zasilaniu, KONIECZNIE za odgałęzieniem od zbiornika. Z związku z tym wymagane są przeróbki. Lub na powrocie, jeśli masz zbiornik na odpowiedniej wysokości. Ja bym puścił zamiast pierwszego kolana trójnik na zbiornik i potem dał pompę z obejściem. Dobry zawór da sobie radę nawet w poziomie.
    Choć może i by pomogło samo zrównoważenie instalacji. I pompa by nie była niezbędna.


    Czy tak by było OK ?
  • #33
    nautes
    Poziom 13  
    Ok, ale nie instaluj samej pompy, tylko całe obejście pompowe. Najpierw kup obejście, później pompę (lub razem jedno z drugim, są różne przyłącza) i dopiero wtedy przerabiaj. :) Obejście od razu ma konieczny filtr oraz zawory.
  • #34
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #35
    tkotwa82
    Poziom 10  
    nautes napisał:
    Ok, ale nie instaluj samej pompy, tylko całe obejście pompowe. Najpierw kup obejście, później pompę (lub razem jedno z drugim, są różne przyłącza) i dopiero wtedy przerabiaj. :) Obejście od razu ma konieczny filtr oraz zawory.


    Oczywiście że cały układ kupie gotowy.. to tylko zdjęcie poglądowe o opcji rozwiązania.

    Jerzykowski napisał:
    Może zamiast montażu pompy spróbuj dać niżej piec? Ze zdjęć wynika że rura powrotna nie idzie ze spadkiem tylko wznosi się do góry a to nie sprzyja prawidłowemu działaniu instalacji grawitacyjnej. A co do pompy to ja wolałbym dać ją na powrocie. Będzie miała bezpieczniejszy żywot w razie zagotowania się wody.


    Będę miał to na uwadze co do wysokości pieca przy jakimś większym remoncie pomieszczenia. Co do żywotności to słyszałem że rzadko się zdarza zagotować wodę w piecu jak jest pompka bo jak by nie było woda jest ciągle tłoczona. Ale to tylko pogłosy a życie jest życiem :)
  • #36
    nautes
    Poziom 13  
    Po to m.in. są te minimalne wysokości, żeby tak łatwo nie zagotować wody. Podobno pompka dłużej pracuje na powrocie (ile dłużej? może rok - może dwa?), ale układ ciśnień jest z pewnością lepszy, gdy jest na zasilaniu.
  • #37
    saskia
    Poziom 38  
    nautes napisał:
    Po to m.in. są te minimalne wysokości, żeby tak łatwo nie zagotować wody. Podobno pompka dłużej pracuje na powrocie (ile dłużej? może rok - może dwa?), ale układ ciśnień jest z pewnością lepszy, gdy jest na zasilaniu.


    Układ ciśnień jest lepszy gdy pompka jest na powrocie.
    1) nie ma szansy na zapowietrzenie pompy.
    2) minimalnie podniesione ciśnienie w kotle polepsza odbiór ciepla.
    3) zmniejsza mikrogotowanie, ktorego bąbelki często są przyczyną zniszczenia pompy gdy jest ona na zasilaniu, bo wtedy pompa wytwarzając niewielkie ssanie z kotła zwiększa rozmiar tych bąbelkow.
  • #38
    nautes
    Poziom 13  
    Układ ciśnień jest lepszy, gdy pompka jest na zasilaniu:
    - wydaje mi się, że bąbelki zapowietrzające idą w górę, więc z prądem, ale raczej pompa się nie powinna w ogóle zapowietrzyć;
    - odnośnie lepszego odbioru ciepła: znikoma różnica, w granicach błędu, można patrzeć w drugą stronę: wyższe ciśnienie w instalacji polepsza odbiór ;)
    - jak myślę, chodzi o kawitację - dlatego ważne jest przestrzeganie odpowiedniej wysokości.
    Za to dzięki pompce na zasilaniu mamy znacznie ograniczone często występujące zapowietrzanie grzejników na najwyższych kondygnacjach przy nieprawidłowościach w instalacji.
    Oraz duże ułatwienie z umieszczeniem zbiornika niżej.
    Na pewno trochę zmniejszona jest trwałość pompki ze względu na wyższą temperaturę. Ale często spotykam się ze zbytnim demonizowaniem umieszczania pompki na zasilaniu. Nie jest to błąd. Najważniejsze jest poprawne wykonanie instalacji.

    Edit: w dobie coraz niższych temperatur projektowych argument, że na zasilaniu temperatura pracy pompki jest wyższa ma coraz mniejsze znaczenie.
  • #39
    saskia
    Poziom 38  
    nautes napisał:
    Układ ciśnień jest lepszy, gdy pompka jest na zasilaniu:
    - wydaje mi się, że bąbelki zapowietrzające idą w górę, więc z prądem, ale raczej pompa się nie powinna w ogóle zapowietrzyć;
    - odnośnie lepszego odbioru ciepła: znikoma różnica, w granicach błędu, można patrzeć w drugą stronę: wyższe ciśnienie w instalacji polepsza odbiór ;)
    - jak myślę, chodzi o kawitację - dlatego ważne jest przestrzeganie odpowiedniej wysokości.
    Za to dzięki pompce na zasilaniu mamy znacznie ograniczone często występujące zapowietrzanie grzejników na najwyższych kondygnacjach przy nieprawidłowościach w instalacji.
    Oraz duże ułatwienie z umieszczeniem zbiornika niżej.
    Na pewno trochę zmniejszona jest trwałość pompki ze względu na wyższą temperaturę. Ale często spotykam się ze zbytnim demonizowaniem umieszczania pompki na zasilaniu. Nie jest to błąd. Najważniejsze jest poprawne wykonanie instalacji.

    Edit: w dobie coraz niższych temperatur projektowych argument, że na zasilaniu temperatura pracy pompki jest wyższa ma coraz mniejsze znaczenie.



    Przede wszystkim instalacja powinna być zrobiona prawidłowo.

    Piszesz że wazne jest cisnienie w instalacji, ale jednocześnie podajesz jako argument że przy pompie na zasilaniu mozna dać zbiornik nizej (mniejsze cisnienie). :-)
    Zamiast robić dodatkowe błędy i mieszać jeszcze bardziej w instalacji, powinno sie poprawić to co jest źle zrobione.
  • #40
    nautes
    Poziom 13  
    Już o tym pisałem w tym wątku we wcześniejszym poście.
    Punkt podłączenia zbiornika jest przecież punktem "0" ciśnienia...

    Wytłumaczę Ci to w ten sposób:
    na mój chłopski rozum działa to tak, że pompa na zasilaniu pcha wodę, pompa na powrocie ciągnie. Niby nie ma różnicy, ale jednak jest. Jeśli ciągnie, to może wystąpić niższe ciśnienie, niż jeśli pcha.
  • #41
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #42
    nautes
    Poziom 13  
    No to wywalcie sobie ludzie zbiornik 10m. nad chałupę, bo ktoś zamiast normalnie palić hajcuje jak oszalały. (Oczywiście pilnując max dopuszczalnego ciśnienia, jakby ktoś wpadł na taki pomysł...)
    Jeszcze raz wyjaśnię: żeby nie zagotować wody w temperaturze <100C, trzeba albo dać 30 cm nad najwyższym punktem, albo 0,7 x wysokość podnoszenia. Większość tego widzę nie rozumie... Większość i tak daje na powrocie i mniej, niż 0,7 i naiwnie cieszy się, że jakby na zasilaniu dał, to by pewnie pompkę zajechał...
    Gdy pompka działa, szybciej rozprowadza ciepło i nie zagotujemy wody. Gdy nie działa to i tak nic się jej nie stanie... A jak sobie ktoś termostat na każdym grzejniku pozakłada, to cóż... Niech gania instalatora, który tak "mądrze" termostaty pomontował.

    Powtarzam jeszcze raz: punkt połączenia ze zbiornikiem jest punktem zerowym/początkowym ciśnienia w instalacji.
  • #43
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #44
    jack63
    Poziom 42  
    nautes. Czytam Twoje posty i wygląda na to, ze wiesz o co chodzi, ale dziwacznie/niezrozumiale/itp.itd to tłumaczysz. :cry: Operujesz skrótami myślowymi a potem wychodzą takie kwiatki jaki "uzbierał" kolega Jerzykowski.
    Nie ma się co goraczkować. Ludziki i fahofcyi tak są i tak mądrzejsi i założą zawory termostatyczne w instalacji z kotłem węglowym lub te ostatnie + cieniutkie rurki (kolega Grzegorz Siemienowicz pisał wspaniale - słomki do napojów) + grzejniki panelowe, bo jak jest dużo wody w instalacji to trzeba ją grzać i są ... straty (?!)
    Pompę lepiej dac na zasilaniu (nie ma obaw o temperaturę przy dzisiejszych pompach) bo z reguły działanie pompy wywołuje mniejsze wahania poziomu wody w naczyniu wzbiorczym.
    Mało kto uwzględnia zwiększenie pojemności naczynia potrzebne przy instalacji pompy.
    nautes napisał:
    Powtarzam jeszcze raz: punkt połączenia ze zbiornikiem jest punktem zerowym/początkowym ciśnienia w instalacji.

    Tak jest najłatwiej do obliczeń, tylko kto je robi??? Natomiast z zaworami termostatycznym na grzejnikach wszelkie obliczenia biorą w łeb czasami razem z "odlatującą" przegrzaną instalacją.
    Jerzykowski napisał:
    A co jak ktoś pozakłada sobie termostaty które się pozamykają i pompa nie ma gdzie tłoczyć wody? A co jak będzie silny wiatr że aż wciąga płomienie do środka komina a pali się tak intensywnie że nadmiar ciepła nie ma gdzie ujść? Wiem przypadek skrajny ale możliwy.

    Przypadek nie jest taki skrajny! Miałem z nim osobiście do czynienia.
    PS. Nie pamiętam skąd bierze się ten wymóg 0.7 wysokości podnoszenia pompy???
    Dlaczego nie 0.9 lub 0.6 ??? Przecież to jakie ciśnienia pojawią się w instalacji zależy od oporów przepływu i wielkości tegoż przepływu. A to one dodając sie lub odejmując od ciśnienia statycznego "wywołanego" długością rury wzbiorczej.
    Może mnie ktoś oświeci.
  • #45
    saskia
    Poziom 38  
    Przy prawidłowo zrobionej instalacji grawitacyjnej , wysokośc umieszczenia zbiornika do wysokości podnoszenia pompy ma znaczenie przy dwu rurowym podłączeniu zbiornika (pion i powrót), aby nie bylo przeplywu przez zbiornik.
    Przy jednorurowym podłączeniu zbiornika, wachania poziomu wody w zbiorniku, sa jedynie powodowane niedokładnym odpowietrzeniem układu, głównie grzejników, których konstrukcja nie pozwala na 100% odpowietrzenie.
    W większości grzejników przyłącze jest ok. 1-1,5 cm poniżej górnej powierzchni grzejnika, przez co powietrze zostaje w nim i mimo pózniejszego sprężenia tego powietrza ciśnieniem w układzie, pompa je nieco rozpręża powodując podniesienie wody w zbiorniku. Do tego dochodzi typowe zwiększenie objętosci wody po jej ogrzaniu i zwiekszenie objętości resztek powietrza zamkniętych w grzejnikach.
    Te dwa czynniki trzeba brac pod uwagę do obliczanie pojemnosci zbiornika, ale ta pojemnoścć liczy sie tylko do poziomu przelewu, a nie całkowita pojemność.
    Powietrze zamknięte w grzejnikach z czasem zostaje wchłonięte,-rozpuszczone w wodzie i przy prawidłowym działaniu instalacji nie pojawi się ponownie w grzejnikach.

    Im dokładniej zrobiona instalacja i lepiej dobrane stopniowanie rur, tym mniejsze wachania poziomu wody w zbiorniku, a im lepiej zrobiona instalacja grawitacyjna, tym bardziej pompa jest zbędna.
    Pompy stosuje sie do długich instalacji, gdzie zachowanie spadków jest niemożliwe z uwagi na odległość i grawitacja nie bedzie w stanie rozprowadzić wodu w obiegu, lub przekroje rur musiały by być bardzo duże. W prywatnych domach raczej nie ma takich rozległych instalacji, są jedynie źle zrobione.
    W takich rozległych instalacjach stosuje się mniejsze przekroje i pompy obiegowe, a przy kotłach stałopalnych uwzględnia się część instalacji dającej możżliwość obiegu w grawitacji jako zabezpieczenie na wypadek braku zasilania, które ma dać troszkę czasu (kilka-kilkanaście minut) palaczowi na wygaszenie kotła zanim woda się zagotuje.
  • #46
    nautes
    Poziom 13  
    Wreszcie się z przyjemnością zgadzam :).
    Ażeby nie było przepływu przez zbiornik można zrobić ciut niżej malutką cyrkulację. Nie zawsze jest ona oczywiście pożądana, ale jest to czasem rozwiązanie.

    Kol. Jerzykowski, nie do końca miałem na myśli zagotowanie wody w kotle. A ciśnienia pary wodnej nasyconej w zależności od temperatury znajdziesz wszędzie.

    Minimalną wysokość mierzymy od dna zbiornika, nie szczytu.

    Od dna kotła też prawie nigdy nic nie trzeba mierzyć. Może maksymalne dopuszczalne ciśnienie statyczne i w rzadkich przypadkach ciśnienie czynne.

    Pisząc, że pompa ciągnie i pcha miałem na myśli, że jeśli ciągnie, to pompa tworzy podciśnienie. Eliminuje się je poprzez odpowiednio wysokie umieszczenie zbiornika w zależności od wysokości podnoszenia pompy. Jeśli jest nadciśnienie, wystarczy to minimum 30 cm. Widać to ładnie na wykresie ciśnień.

    A dlaczego 0,7? Kiedyś chyba o tym gdzieś przeczytałem. Jak sobie przypomnę, to napiszę. Chyba, że zapomnę ;).
  • #47
    rzadus
    Poziom 9  
    Witam.
    Chciałbym dołączyć się do tematu.

    U mnie to chyba bardziej skomplikowane :(

    Potrzebowałbym fachowej pomocy w zaplanowaniu rozmieszczenia pomp i zaworów w instalacji którą czas wymienić na nową, po rozbudowie domu.

    Teraz mieszkanie będzie dwurodzinne - parter z poddaszem będzie miał jakieś 240-250m2, piec jest "miałowy" 38kW

    Chciałbym wykonać instalacje na zaworach czterodrogowych afriso (czy może lepiej Esbe?) oraz pompach energooszczędnych Wilo Pico - tu też zastanawiam się czy Yonos za ok 350-370zł czy Stratos za grubo ponad 500zl sztuka - zużycie prądu niby takie same, tyle ze w droższej jest pokrętło elektroniczne a w tańszej manualne.

    Czy jeśli piec ma podejścia 2" a główne rury rozprowadzające będą miedziane fi 28mm wystarczy zastosować zawory czterodrogowe o średnicy 1" oraz pompy 25?

    Czy każda z pomp musi mieć swój zawór różnicowy czy wystarczy jeden główny na piecu?
    Nie wiem czy dobrze mi się wydaje ale chciałbym na zasilaniu z pieca zamontować czwórnik 2" z którego na boki wyjdą 2 zawory czterodrogowe a od nich pompy , wyżej wyjście na zasobnik CWU (tu też z racji wygody chciałbym na sezon letni dołączyć podgrzewacz typu "junkers" na butle propan butan żeby latem nie palić w piecu na ciepłą wodę) który będzie miał własną pompę obiegową i pompę cyrkulacyjną, gdzieś po drodze zrobić wyjście na skrzynkę do ogrzewania podłogowego no i na samym końcu naczynie wyrównawcze.

    Wszystkie rurki do kaloryferów z parteru idą w posadzce i na wysokości wyjścia powrotu z kaloryferów na starej części mieszkania, natomiast na poddasze pod sufitem nad regipsem.

    Główne wyjścia na poddasze i parter chciałbym zrobić z zaworami odcinającymi żeby w razie jakiejś awarii czy przebudowie sieci nie spuszczać całej wody z obiegu a np. tylko z poddasza jeśli tam coś będę przerabiał.
    Dodatkowo chciałbym wpiąć też termometry które będą pokazywały temperaturę na zasilaniu i powrocie w obu odgałęzieniach

    Czy byłby ktoś w stanie rozrysować mi jak poprowadzić rury do tej instalacji przy piecu?

    Oczywiście skrzynka z rozdzielaczem do podłogówki ma swoją pompę i bypass