Witam wszystkich.
Zacznę od początku.
Posiadam VOYAGERA 2,8 CRD 2005r AUTOMAT od 5 miesięcy i nic się nie działo do dnia wczorajszego. Stojąc na światłach zapaliła mi się kontrolka ładowania. Ruszając ze świateł skrzynia przestała przerzucać biegi i mogłem jechać tylko na pierwszym biegu. Nagle zapaliła się kontrolka ABS ale zaraz zgasła i tak ze 4 razy.
Dojechałem powoli do domu na pierwszym biegu i zgasiłem auto. Już nie mogłem go odpalić. Wymieniłem akumulator i odpalił od pierwszego zakręcenia ( wszystkie kontrolki zgasły , biegi normalnie przerzuca , ładowanie się nie pali ) ale ..........
Sprawdzam ładowanie na alternatorze i wskazuje 12,2 V a na akumulatorze 11,9 V.
Wyjąłem alternator i zawiozłem do elektryka, który stwierdził iż w tym roczniku w alternatorze nie ma regulatora napięcia i jest on w sterowniku silnika ! Elektryk nie był w stanie stwierdzić czy alternator jest dobry czy nie bo nie ma jak go dalej sprawdzić ?
I teraz moje pytanie .........do znawców którzy mieli podobny temat.
- czy to alternator ?
- czy to sterownik silnika w którym jest regulator ? ! ?
Jeśli jest to naprawdę regulator napięcia w sterowniku to czy można wymienić sam regulator w sterowniku bez wymiany całego sterownika ???!!!???
Proszę pomóżcie bo do servisu nie pojadę w wiadomej sprawie !!!!!!!!!!
Dodano po 15 [minuty]:
I jeszcze jedno pytanko.
Jestem z Łodzi - czy ktoś mi podpowie gdzie mogę sie udać z tym problemem do prawdziwego elektryka , który ma pojęcie o tych autach.
Bardzo dziękuje za wszystkie podpowiedzi
Zacznę od początku.
Posiadam VOYAGERA 2,8 CRD 2005r AUTOMAT od 5 miesięcy i nic się nie działo do dnia wczorajszego. Stojąc na światłach zapaliła mi się kontrolka ładowania. Ruszając ze świateł skrzynia przestała przerzucać biegi i mogłem jechać tylko na pierwszym biegu. Nagle zapaliła się kontrolka ABS ale zaraz zgasła i tak ze 4 razy.
Dojechałem powoli do domu na pierwszym biegu i zgasiłem auto. Już nie mogłem go odpalić. Wymieniłem akumulator i odpalił od pierwszego zakręcenia ( wszystkie kontrolki zgasły , biegi normalnie przerzuca , ładowanie się nie pali ) ale ..........
Sprawdzam ładowanie na alternatorze i wskazuje 12,2 V a na akumulatorze 11,9 V.
Wyjąłem alternator i zawiozłem do elektryka, który stwierdził iż w tym roczniku w alternatorze nie ma regulatora napięcia i jest on w sterowniku silnika ! Elektryk nie był w stanie stwierdzić czy alternator jest dobry czy nie bo nie ma jak go dalej sprawdzić ?
I teraz moje pytanie .........do znawców którzy mieli podobny temat.
- czy to alternator ?
- czy to sterownik silnika w którym jest regulator ? ! ?
Jeśli jest to naprawdę regulator napięcia w sterowniku to czy można wymienić sam regulator w sterowniku bez wymiany całego sterownika ???!!!???
Proszę pomóżcie bo do servisu nie pojadę w wiadomej sprawie !!!!!!!!!!
Dodano po 15 [minuty]:
I jeszcze jedno pytanko.
Jestem z Łodzi - czy ktoś mi podpowie gdzie mogę sie udać z tym problemem do prawdziwego elektryka , który ma pojęcie o tych autach.
Bardzo dziękuje za wszystkie podpowiedzi