Witam,
Wstyd, nie jestem w stanie sobie poradzić. Reperuję reostat, urządzenie mierzące t.topnienia związków, mniejsza o to.
Szczęście moje, że układ elektroniczny kompensujący, zadawczy i mierzący temp. jest w porządku. Natomiast problemem okazała się proza życia - spaliła się żarówka podświetlająca tło do obserwacji kapilary. Absolutnie sprawa dziwna. Żaróweczka z gwintem typowym dla latarkowych. Jednak widnieje napis 240V
8W. Pomierzyłem napięcie na oprawce podczas pracy urządzenia, 180V (177-179V) AC ! I rzeczywiście, świeciła ciepłym, nie za jasnym światłem co by się zgadzało.
Jednak żarówka dla mnie nietypowa :sm2: . Rzecz jasna rajd po znajomych wydz. chemicznych oraz sklepach bez rezultatu. Nikt nie słyszał o reostatach tej firmy oraz o żaróweczkach latarkowych 240V.
Tak jak wspominałem źródło światła służy obserwacji. Podobnie jak w mikroskopie. Nie jest to spektrofotometr stąd też żarówka może być każdego typu, byle mała bo się tam na górze przy komorze nie zmieści. Za to w komorze obwodów można upchać co popadnie.
Moja prośba - chciałbym przystosować żarówkę 12V zwykłą halogenową łezkę 5W. Problem jednak z tymi 180 woltami.
Jak to zredukować?
Niestety nie wiem na ile można sobie pozwolić z prądami. Poprzednia żarówka miała 8W. Czytałem o beztransformatorowych zasilaczach i trafach, ale czy to nie za dużo zachodu? Trafo super, ale czy potrzebne? Czy nie można samym opornikiem? Jak to policzyć? Urządzenie zamknięte jest w stalowej obudowie całkowicie uziemionej, oprawka jest z plastiku, zamocowana na stalowym wsporniku.
Dzięki za wszelką pomoc.
pzdr
LN
Nie pisz tytułów dużymi literami - REGULAMIN.
Wstyd, nie jestem w stanie sobie poradzić. Reperuję reostat, urządzenie mierzące t.topnienia związków, mniejsza o to.
Szczęście moje, że układ elektroniczny kompensujący, zadawczy i mierzący temp. jest w porządku. Natomiast problemem okazała się proza życia - spaliła się żarówka podświetlająca tło do obserwacji kapilary. Absolutnie sprawa dziwna. Żaróweczka z gwintem typowym dla latarkowych. Jednak widnieje napis 240V
Jednak żarówka dla mnie nietypowa :sm2: . Rzecz jasna rajd po znajomych wydz. chemicznych oraz sklepach bez rezultatu. Nikt nie słyszał o reostatach tej firmy oraz o żaróweczkach latarkowych 240V.
Tak jak wspominałem źródło światła służy obserwacji. Podobnie jak w mikroskopie. Nie jest to spektrofotometr stąd też żarówka może być każdego typu, byle mała bo się tam na górze przy komorze nie zmieści. Za to w komorze obwodów można upchać co popadnie.
Moja prośba - chciałbym przystosować żarówkę 12V zwykłą halogenową łezkę 5W. Problem jednak z tymi 180 woltami.
Jak to zredukować?
Niestety nie wiem na ile można sobie pozwolić z prądami. Poprzednia żarówka miała 8W. Czytałem o beztransformatorowych zasilaczach i trafach, ale czy to nie za dużo zachodu? Trafo super, ale czy potrzebne? Czy nie można samym opornikiem? Jak to policzyć? Urządzenie zamknięte jest w stalowej obudowie całkowicie uziemionej, oprawka jest z plastiku, zamocowana na stalowym wsporniku.
Dzięki za wszelką pomoc.
pzdr
LN
Nie pisz tytułów dużymi literami - REGULAMIN.