Witam wszystkich, mam taki problem z moim samochodem , który uwidocznił się od wczoraj przy - 10 stopniowych mrozach. Auto odpala się normalnie na dotyk i na postoju silnik pracuje normalnie , nie gaśnie. Problem zaczyna się , gdy ruszam i po przejechaniu około 200, 300 metrów auto traci moc , jakby skończyło się paliwo ( w baku jest ponad połowa paliwa) i gaśnie. Następnie trzeba kręcić ok. 20 do 40 sekund i silnik ponownie się uruchamia. Wczoraj zgasł mi tak z 5 razy.
Dzisiaj 2 razy. Nie wiem co robić? Na poniedziałek jestem umówiony do mechanika na wymianę filtra paliwa, chociaż wymieniany był w lipcu ubiegłegłego roku.
Podczas wczorajszej wizyty mechanik sprawdzał go komputerem i nie wykazało żadnych błędów.
Nadmieniam, że tankuję się na Statiolu i Lotosie, do paliwa (diesla) dodany jest specjalny preparat przeciw zamarzaniu , a wcześniej w ubiegłym tygodniu dodałem do paliwa polecany przez mechanika specjalny preparat Valwoline do przeczyszczenia układu paliwowego, wtryskiwaczy, zbiornika paliwa itp. Wymieniany wcześniej był czujnik temperatury silnika oraz zdemontowane zostało zabezpieczenie ( alarm ) odcinające dopływ paliwa. Czy w zbiorniku paliwa w moim modelu jest pompa paliwa ? Może ona się przetyka z brudu. Proszę o pomoc
Dzisiaj 2 razy. Nie wiem co robić? Na poniedziałek jestem umówiony do mechanika na wymianę filtra paliwa, chociaż wymieniany był w lipcu ubiegłegłego roku.
Podczas wczorajszej wizyty mechanik sprawdzał go komputerem i nie wykazało żadnych błędów.
Nadmieniam, że tankuję się na Statiolu i Lotosie, do paliwa (diesla) dodany jest specjalny preparat przeciw zamarzaniu , a wcześniej w ubiegłym tygodniu dodałem do paliwa polecany przez mechanika specjalny preparat Valwoline do przeczyszczenia układu paliwowego, wtryskiwaczy, zbiornika paliwa itp. Wymieniany wcześniej był czujnik temperatury silnika oraz zdemontowane zostało zabezpieczenie ( alarm ) odcinające dopływ paliwa. Czy w zbiorniku paliwa w moim modelu jest pompa paliwa ? Może ona się przetyka z brudu. Proszę o pomoc