Chrysler, to ciekawe, większe od Galaxy auto. Miałem to auto pół roku. Silnik CRD 2.5 to "kultowa" jednostka marki VM (pomijam wykup przez Mercedesa). Wcześniej, przed modyfikacją był to jeden z najbardziej topornych, awaryjnych i niedopracowanych silników rodem z kutrów rybackich, wymagał ręki mądrego mechanika, a takich niestety u mnie mało. Sam tego doświadczyłem jeżdżąc Jeepem z silnikiem 2.5TD (uszczelka pod głowicą wyeksploatowana niszczy tam zawsze 2-gą i 3-cią głowicę, laski popychaczy potrafią po 100tys. km same się odkręcać lub wypadać z gwintem). CRD kształtuje spalanie na poziomie 9-10 litrów średnio (identyczne jak w przypadku pierwowzoru VM), lepsze są za to osiągi. Galaxy jest oszczędniejszy pod tym względem. Ponadto serwis Chryslera nie należy do najtańszych, dlatego jeżeli nie posiadasz znajomego mechanika, to musisz się liczyć z kosztami. Ogólnie auto prowadzi się dobrze, ma mały prześwit co przeszkadzało mi przy wakacyjnych wyjazdach rodzinnych, dojazdach na ryby itp. Nie mniej w zasadzie nic konkretnego przy nim przez 25tys. km nie robiłem (tylko rozrząd, koszt ponad 1000pln z pompą wody).
Więcej opinii na autocentrum jak chojinka radzi.