Witam.
Posiadam Skodę 2004 r. (jedynka) TDI 1.9.
Problem jest tego typu, że samochód zostawiłem sprawny na parkingu. Po tygodniu postoju na parkingu (było mroźno ok. - 10) chciałem wejść do samochodu jednak po otwarciu auta z pilota otworzył wszytko poza drzwiami kierowcy. Po otwarciu drzwi kierowcy przez zamek (ręcznie kluczykiem) drzwi się otworzyły (z kluczyka ręcznie mogę zamykać i otwierać wszystkie drzwi). Po wejściu do środka alarm zaczął piszczeć. Samochodu nie da się też odpalić. Kręci kręci i nic. Dioda od alarmu gaśnie jak otwieram zamek ręcznie jednak auto piszczy i nie da się go odpalić. Po zamknięciu auta ręcznie przez zamek alarm po chwili milknie.
Proszę o pomoc jak mogę odpalić auto, żeby do serwisu dojechać.
Można coś zrobić w tej kwestii?
Czytałem, że przyczyną może myć mikrostycznik.
Czy ktoś z was miał podobny problem?
Posiadam Skodę 2004 r. (jedynka) TDI 1.9.
Problem jest tego typu, że samochód zostawiłem sprawny na parkingu. Po tygodniu postoju na parkingu (było mroźno ok. - 10) chciałem wejść do samochodu jednak po otwarciu auta z pilota otworzył wszytko poza drzwiami kierowcy. Po otwarciu drzwi kierowcy przez zamek (ręcznie kluczykiem) drzwi się otworzyły (z kluczyka ręcznie mogę zamykać i otwierać wszystkie drzwi). Po wejściu do środka alarm zaczął piszczeć. Samochodu nie da się też odpalić. Kręci kręci i nic. Dioda od alarmu gaśnie jak otwieram zamek ręcznie jednak auto piszczy i nie da się go odpalić. Po zamknięciu auta ręcznie przez zamek alarm po chwili milknie.
Proszę o pomoc jak mogę odpalić auto, żeby do serwisu dojechać.
Można coś zrobić w tej kwestii?
Czytałem, że przyczyną może myć mikrostycznik.
Czy ktoś z was miał podobny problem?