Witam wszystkich posiadaczy starych Oplów. Jestem posiadaczem staruszka: Opel Astra 1,7D Kombi, z silnikiem oplowskim. Ostatnio wyskoczył mi problem z ładowaniem, tzn. nie naładował mi akumulatora mimo jazdy i musiałem skorzystać z uprzejmości innego kierowcy i kabelków żeby odpalić staruszka. Kontrolka od ładowania nie świeciła się, lecz zauważyłem że po odpaleniu i włączeniu świateł na postojówki, mocno przygasa podświetlenie na tablicy rozdzielczej, a po włączeniu świateł drogowych jeszcze bardziej, a dodawanie gazu nic w tej kwestii nie zmienia. Wykręciłem więc alternator w celu jego wymiany i tu zaczyna się sens mojego tematu. Wszystkie alternatory polecane przez takich czy innych specy od elektryki samochodowej mają dwie śrubki do przykręcenia dwóch kabelków, natomiast ten mój stary, ma trzy (3) śrubki i trzy kable do przykręcenia w aucie. Na pytanie co mam zrobić z tym trzecim kabelkiem powiedziano mi że nie muszę go nigdzie przykręcać. Po co więc są trzy kable ?? Czy mogę faktycznie podłączyć alternator z dwoma pinami ?? Po co jest ten trzeci pin ??