Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz lampowy, uszkodzony transformator głośnikowy albo lampa

29 Sty 2012 12:30 13306 148
  • Poziom 15  
    Dzień dobry.

    Złożyłem wzmacniacz lampowy, lecz przez nie uwagę było zwarcie. Wszystkie części po tym wymieniłem oprócz lamp i transformatorów. Problem jest taki, że wzmacniacz nie gra (w głośnikach wkurzająca cisza), ale po ROZKRĘCENIU potencjometru volume słychać pykanie. Nie, nie w głośnikach zdaje się że pyka transformator głośnikowy.
    Druga sprawa to to, że lampy żarzą się o wiele dłużej (po wyłączeniu zasilania) niż wcześniej. Myślę, że jak rozwiąże się problem z pykaniem, to reszta dojdzie do normy, a jak nie, to zajmę się tym sam.

    Transformator oczywiście sprawdzałem omomierzem i jego wartości są poprawne, ale jednak coś pyka.
    Niestety, nie jestem w 100% pewien, że pyka transformator, ponieważ lampa mocy (EL84) jest dość blisko transformatora.
    Moje pytania brzmią następująco:
    1. Czy jest możliwe, aby transformator miał prawidłowe wartości, a jednak nie był sprawny?
    2. Czy jest możliwość, aby to jednak lampa pykała?

    Napięcia w zasilaczu
    C2- 300V
    C3- 280V
    C4- 250V
    (Wiem, że napięcia są "trochę" za wysokie dlatego uważam że coś nie pobiera prądu)
    W preampie anodowe i katodowe napięcia są prawidłowe.
    W końcówce napięcie anodowe 270V
    katodowe 7,84V
    Nie wiem jakie by jeszcze was interesowały pomiary. Proszę napisać, a będę mierzył.



    Schematy:
    Zasilacz i końcówkę mam z tego wzięty:
    http://www.ax84.com/static/hioctane/AX84_Hi-Octane_101004.pdf
    A preamp taki:
    Wzmacniacz lampowy, uszkodzony transformator głośnikowy albo lampa


    Do moderatorów: nie za bardzo mam czym porobić zdjęcia. Proszę o nie usuwanie tematu, zdjęcia dodam najwyżej wieczorem.

    [M]
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 43  
    maskota94 napisał:
    Wszystkie części po tym wymieniłem oprócz lamp i transformatorów


    Napisz gdzie było to zwarcie, jeżeli oporność uzwojeń jest poprawna to transformator jest dobry. Sprawdź napięcie na 9 nodze EL 84
  • Poziom 15  
    Zwarcie było na rezystorach anodowych, które niechcący połączyły się z rezystorami katodowymi w końcówce. Czyli nie ma możliwości, aby to transformator pykał i sykał na mnie :)
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Skoro wymieniłeś wszystkie elementy oprócz lamp i transformatora, a wykluczając właśnie jego wychodzi na to, że uszkodzone są lampy. Najlepiej podmień na sprawne po kolei.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Konkretnie które anodowe z którymi katodowymi, podaj numery według schematu. Trafo może pykać i nie musi być uszkodzone
    maskota94 napisał:
    Nie, nie w głośnikach zdaje się że pyka transformator głośnikowy.

    odłącz głośnik to będziesz wiedział czy na pewno nie pyka czy "zdaje się"
  • Poziom 15  
    Jestem pewien że w głośnikach nie pyka bo są dość oddalone od chassis. Zwarcie było między punktem B+2 a trzecią nóżką lampy mocy niestety teraz nie mogę sobie przypomnieć czy od strony masy czy od strony lampy.
    Czy sugeruje pan że trafo pyka przez uszkodzoną lampę mocy?

    pawel13t napisał:
    Skoro wymieniłeś wszystkie elementy oprócz lamp i transformatora, a wykluczając właśnie jego wychodzi na to, że uszkodzone są lampy. Najlepiej podmień na sprawne po kolei.


    Problem jest taki że musiałbym kupować pokolei lampy bo nie mam innych sprawnych a to troche kosztuje myśląłem że może z waszą pomocą da rade określić co padło i tylko to kupić dodam też lampa mocy grzeje się o wiele bardziej niż wcześniej
  • Poziom 43  
    Grzeje się mocniej bo masz wyższe anodowe, nie ma składowej zmiennej i na lampie wytraca się większa moc co sugeruje że napięcie na siatce sterującej nie jest dostatecznie ujemne względem katody. Czy anoda El 34 nagrzewa się tak mocno że lekko świeci (obserwuj w w ciemnym pokoju, kolor ciemnowiśniowy) czy nie.
    maskota94 napisał:
    Zwarcie było między punktem B+2 a trzecią nóżką lampy mocy niestety teraz nie mogę sobie przypomnieć czy od strony masy czy od strony lampy.

    Od strony masy nic by się nie stało, od strony lampy poszło wysokie napięcie na katodę, niedobrze. Wyjmij lampę i sprawdź omomierzem oporność między katodą i żarzeniem oraz pomiędzy katodą i siatką pierwszą (nóżka nr 2)
  • Poziom 15  
    vodiczka napisał:
    Grzeje się mocniej bo masz wyższe anodowe, nie ma składowej zmiennej i na lampie wytraca się większa moc co sugeruje że napięcie na siatce sterującej nie jest dostatecznie ujemne względem katody. Czy anoda El 34 nagrzewa się tak mocno że lekko świeci (obserwuj w w ciemnym pokoju, kolor ciemnowiśniowy) czy nie.
    maskota94 napisał:
    Zwarcie było między punktem B+2 a trzecią nóżką lampy mocy niestety teraz nie mogę sobie przypomnieć czy od strony masy czy od strony lampy.

    Od strony masy nic by się nie stało, od strony lampy poszło wysokie napięcie na katodę, niedobrze. Wyjmij lampę i sprawdź omomierzem oporność między katodą i żarzeniem oraz pomiędzy katodą i siatką pierwszą (nóżka nr 2)


    Dziękuje za odpowiedź. Mógłby pan powiedzieć gdzie dokładnie anoda znajduje się w bańce?
    Sprawdzałem opór miedzy 3 nóżką (katodą) a 4 oraz 5 ale przejścia nie ma
    brak przejścia jest też między 3 nóżką a 2 nóżką (siatką pierwszą)

    Zapomniałem dodać że to co ja nazywam el84 jest tak na prawde ruskim zamiennikiem 6P14P. Przepraszam całkiem zapomniałem o tym napisać
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    6P14P jest ścisłym odpowiednikiem EL 84, te same wyprowadzenia.
    Anoda jest zewnętrzną elektrodą, tym kawałkiem szarej blachy który widzisz przez bańkę. Jezeli jest przekroczona jej dopuszczalna moc zaczyna żarzyć się mniej więcej w połowie wysokości. im większe przeciązenie tym powierzchnia żarzenia jest większa i jaśniejsza.
  • Poziom 15  
    Ok to jak zrobi się ciemno to to sprawdzę a co z tym oporem a raczej jego brakiem?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Jeżeli nie ma przejścia to wygląda że jest ok. Podejrzewałem że przy podaniu napięcia anodowego na katodę mogło dojść do zwarcia pomiędzy siatką i katodą lub katodą a obwodem żarzenia.
    Sprawdź jakieś 5 minut po włączeniu wzmacniacza, przy potencjometrze siły głosu na zero, potem przestaw na maksimum i sprawdź powtórnie.
  • Poziom 15  
    Dziękuje za odpowiedź zrobiłem tak jak pan mówił i tak:
    1. Lampa po po bokach świeci się na niebiesko.
    2. Ta blaszka żarzy się na czerwono
    3. Po rozkręceniu potencjometra volume lampa staje się jeszcze bardziej niebieska i skaczą iskry wewnątrz lampy i to one pykają a nie transformator.

    Czy to oznacza że lampę mogę wywalić czy to raczej czegoś innego winna że tak się zachowuje el84?
  • Poziom 43  
    Lampę można wywalić. Dla pewności zanim zrobisz to odlutuj opornik R8 od podstawki lampy i połącz nóżkę 2 (siatkę) bezpośrednio z masą. Jeżeli nadal anoda będzie się żarzyć to jest przerwa w siatce (mogła powstać przy zwarciu) i lampa na bank do kosza.
    Czy ten wzmacniacz kiedykolwiek zagrał czy padł przy próbie uruchomienia?

    Nie podoają mi się te napięcia zasilacza, czy one były prawidłowe przy uruchamianiu? Przy przeciążonej lampie napięcie anodowe powinno siąść przynajmniej do znamionowego ok. 260 V. ile teraz jest na anodzie (7 nóżka)
  • Poziom 15  
    Grał ale z innym preampem sprawdze to o czym pan mówi ale nie sądzę żeby miało to coś pomóc bo w środku lampy skaczą iskry i świeci się jak nigdy na niebiesko.
  • Poziom 43  
    To za wysokie anodowe mi się nie podoba. 300V zamiast 260 to jednak podejrzanie wysoko. Nie przerabiałeś zasilacza? Według schematu na oporniku R2
    powinien być spadek napięcia z 264 do 259 V. Czy masz możliwość pomierzenia prądu anodowego poprzez wpięcie amperomierza pomiędzy transformator i zasilanie lub anodę i transformator?
  • Poziom 15  
    Lampa dalej lekko się rozżarza w okolicy środka od strony nóżek 2 i 3. Czyli można ją wyrzucić i szukać nowej?
    W zasilaczy zbiję napięcie, bo moje trafo daje troszkę za wysokie i zamiast rezystora 1k (R3) był 10k. Chwilowo po zwarciu jest wstawiony 1k, ale zaraz wymienię na 10k i wszystko wróci do normy:)
  • Poziom 43  
    Tu nie pomoże zmiana R3 tylko R2, trzeba go dobrać jeżeli trafo daje za wysokie napięcie. Przy zbyt wysokim napięciu wykończysz każdą lampę bo jak anoda się żarzy kilkanaście minut to zbyt wysoki prąd niszczy katodę (traci zdolności emisyjne) Jeżeli grałeś tak dłuższy czas to wykończyłeś lampę i zwarcie mogło nie mieć z tym nic wspólnego poza zwykłym zbiegiem okoliczności.
  • Poziom 15  
    ze zmiana rezystora pokombinuje tak aby było dobrze. Lampe wymienić?
  • Poziom 17  
    Nie ma zwarcia z tego co piszesz, wiec na razie skup się na dobraniu R2 aby napięcie było w granicach 260V.
    Jeżeli po dobraniu rezystora będzie dalej to samo, lampa do wymiany.
  • Poziom 15  
    pawel13t napisał:
    Nie ma zwarcia z tego co piszesz, wiec na razie skup się na dobraniu R2 aby napięcie było w granicach 260V.
    Jeżeli po dobraniu rezystora będzie dalej to samo, lampa do wymiany.


    Tak, ale pan vodiczka wcześniej pisał, że jeśli się nadal będzie żarzyć anoda, to lampa do wymiany.

    Wcześniej wzmacniacz miał ten sam zasilacz i napięcia były prawidłowe

    Dodano po 41 [minuty]:

    Napięcia zbiłem nawet za mocno, bo na końcówce jest 220V, ale tak lampa dalej pyka, dalej świeci się na niebiesko po załączeniu anodowego i dalej anoda żarzy się na czerwono. Czy to oznacza, że teraz to już na pewno lampa jest padnięta.
  • Poziom 43  
    maskota94 napisał:
    Wcześniej wzmacniacz miał ten sam zasilacz i napięcia były prawidłowe

    Jakie masz napięcie na transformatorze - tam gdzie na schemacie jest 214 V zmiennego i w punkcie B+ ( po diodach a przed R2) tam gdzie na schemacie 264V.
    Pomierz przed włączeniem anodowego i po właczeniu.
    Lampa do wymiany.
  • Poziom 15  
    Zmienne mam ~250v a punkt B+ okooło 300v. Ucywilizowałem napięcia tak że są w 100% zgodne ze schematem ale lampa dalej zachowuje się tak jak się zachowywała. Chyba po prostu ją wymienię i wtedy wszystko będzie ok.
  • Poziom 43  
    Skoro napięcie zmienne jest 250 V to nie mogły wcześniej być prawidłowe napięcia przy takich wartościach oporników jak na schemacie. Przecież zwarcie nie spowodowało dowinięcia uzwojeń na wtórnym. Zrobiłeś coś o czym zapomniałeś, spróbuj sobie przypomnieć. W jaki sposób ucywilizowałeś napięcia? Jakie masz teraz wartości oporników R2 i R3.
  • Poziom 15  
    Napięcie to 0v i tak moim zdaniem powinno być ponieważ kondensatory odfiltrowuja napięcie, prawda?
    Czyli co ustalamy że padła lampa mocy a ja klikam "Rozwiązano"? Czy są może jeszcze jakieś inne podejrzenia?

    Dodano po 1 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    Skoro napięcie zmienne jest 250 V to nie mogły wcześniej być prawidłowe napięcia przy takich wartościach oporników jak na schemacie. Przecież zwarcie nie spowodowało dowinięcia uzwojeń na wtórnym. Zrobiłeś coś o czym zapomniałeś, spróbuj sobie przypomnieć. W jaki sposób ucywilizowałeś napięcia? Jakie masz teraz wartości oporników R2 i R3.


    Jak teraz sobie przypominam to wtedy też kombinowałem z wartościami w zasilaczu teraz jest tak
    R2=1k
    R3=4,4k i napięcia są prawidłowe
  • Poziom 43  
    BZDURA ... ->
    Krzysztof Kamienski napisał:
    A jakie napięcie na siatce sterującej - nóżka 2 ?[?] Jakoś nikt o to nie zapytał :cry:
    w kontekście przedstawionego TU przedmiotowego schematu ... :!: :!: :!:

    :arrow: maskota94, i za co ten pomog TAM, pytam retorycznie ... :?: :?: :?:

    :arrow: Krzysztof Kamienski, to co, ponownie będziesz do mnie słać PW - pałając tam 'świętym oburzeniem' ... :?: :!: :?:
    Przypomnę, iż od tamtego poprzedniego PW jesteś mi coś winien ... :idea:

    P.S. :arrow: maskota94, zmierz wartość napięcia na katodzie lamy V2.

    Dodano po 9 [minuty]:

    maskota94 napisał:
    Napięcie to 0[v]V i tak moim zdaniem powinno być, ponieważ kondensatory odfiltrowuja napięcie, prawda?
    Nieprawda ... :!: :!: :!: ... udaj się po 'Nauki u Podstaw', a nie wypisuj tu głupot ... :shii:

    maskota94 napisał:
    Czyli co ustalamy, że padła lampa mocy a ja klikam "Rozwiązano"? Czy są może jeszcze jakieś inne podejrzenia?
    Chyba sznurowadła u Twoich butów ... :rofl:
  • Poziom 43  
    Quarz napisał:
    maskota94, zmierz wartość napięcia na katodzie lamy V2.

    Zmierzył i podał w pierwszym poście (7,84V przy zawyżonym anodowym 270V)
  • Poziom 43  
    vodiczka napisał:
    Quarz napisał:
    maskota94, zmierz wartość napięcia na katodzie lamy V2.

    Zmierzył i podał w pierwszym poście (7,84V przy zawyżonym anodowym 270V)
    Taaa ... ale w międzyczasie zmienił wartość napięcia na siatce drugiej i nie tylko ... :!: :!: :!: ... i co, wedle Ciebie, nie ma to wpływu na wartość prądu katodowego ... :?: :!: :?:
  • Poziom 43  
    Ma, nie wyciągaj wniosków ze słów niewypowiedzianych. Ja wyciągnąłem wnioski z jego pomiarów i zasugerowałem nadmierny wzrost prądu anodowego co mogło spowodować uszkodzenie lampy. Jeżeli źle rozumuję to mnie popraw.
  • Poziom 43  
    vodiczka napisał:
    Ma, nie wyciągaj wniosków ze słów niewypowiedzianych. Ja wyciągnąłem wnioski z jego pomiarów i zasugerowałem nadmierny wzrost prądu anodowego co mogło spowodować uszkodzenie lampy. Jeżeli źle rozumuję to mnie popraw.
    Ciebie, po co? - przychodzisz tu 'pomagać' a wypisujesz durnoty ... :!: :!: :!: ... wypraszam sobie abyś mnie tu pouczał i "poprawiał" ... :evil:
    Nie z Tobą mam tu zamiar dyskutować a z autorem tego tematu, ale najpierw wszelkie "rewelacje" mam zamiar tu 'wyprostować' ... :idea: :!: