Po dwóch dniach na mrozie ok. - 15 C, odpalam wszystko ok., cofam 50 metrów, mryga kontrolka czerwona oleju i piszczałka pika, po zgaszeniu ustąpiło ale po przejechaniu znów to samo, przejechałem ok. 3 km zgasł i nie odpala, ale rozrusznik krótki dźwięk wydaje, okazuje się ze zerwany klin od rozrządu,
Warto to naprawiać?? i czy na jednej naprawie się to zakończy ?
Warto to naprawiać?? i czy na jednej naprawie się to zakończy ?