Witam, kupiłem Vito 110 CDI, 99 r. 90 tys. km w automacie. Problem: samochód palił na dotyk, jazda bez zarzutów aż do momentu gdy któregoś dnia zjechałem do domu i zaparkowałem. Na postoju silnik jeszcze chodził kilka minut i sam zgasł (tzn. bez kluczyka). Po próbie ponownego odpalenia silnik zaskakuje na jakieś 1-2 sekundy i gaśnie. Na desce kontrolka świec prawidłowo gaśnie, układ paliwowy niezapowietrzony, oring (ten zielony) na zaworze na listwie jest cały, baterie w kluczyku dla pewności wymieniłem. Pompa niskiego ciśnienia paliwo ciągnie jak należy. Proszę o pomoc, jakie macie szanowni koledzy sugestie odnośnie dalszych kroków? Jednak w międzyczasie Vitek odpalił i po przejechaniu ok. 100 km. ponownie zgasł ! Objawy powtórzyły się, czyli po kręceniu odpala na 1-2 sekundy i gaśnie.