Witam. Mam problem gdyż wydaje mi się, że z kolumnami które robię ( tak juz od pół roku) jest coś nie tak:p. Chodzi mi o to ile te głośniki powinny ,,przyjąć" mocy. Moim zdaniem nie są jakoś bardzo słabe a ten wzmacniacz też do mocarzy nie należy, jednak jak widać na filmie gałke w porywach mogę odkręcić do połowy ( z przykreconą na - gałeczką bass)
Nie wiem czym to jest spowodowane. Kolumny nie są jeszcze wygłuszone a otwory br nie mają jeszcze odpowiedniej długości ( o kilka cm za krótkie) Jednak nie chodzi mi o dzwięk tylko o.. no właśnie kopa którego niewatpliwie te głośniczki mogą mi dostarczyć. Zachęcam do obejrzenia filmu i proszę o jakieś porady czym może to być spowodowane. No chyba, że te głośniczki tyle wytrzymają i koniec:P Chociaż dziwi mnie to troszeczkę ponieważ dla porównania podłączyłem pod ten sam wzmacniacz moje STX-130 i tam gałką keciłem nawet do 3/4! Tak wytrzymały dużo wiecej. Czy któś może udzielić mi kilku rad w tej sprawie?? Tak jak mówiłem, wiem że wygłuszenie i bass-reflexy mają wpływ na to ale czy aż tak?! Prosze o pomoc.
PS Z góry przepraszam za złą jakość dzwięku, mam nadzieję, że chociaż obraz jest zadowalający, proszę jednak o skupienie się na ruchu membran itd... Pozdrawiam
PS Z góry przepraszam za złą jakość dzwięku, mam nadzieję, że chociaż obraz jest zadowalający, proszę jednak o skupienie się na ruchu membran itd... Pozdrawiam