Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektryk zmniejszał odczyt w licznikach poboru prądu

31 Sty 2012 10:55 7655 29
  • O autorze
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
    Użytkownik usunął konto napisał 0 postów o ocenie 0, pomógł 0 razy. Jest z nami od 1978 roku.
  • Fabryka Prądu
  • #3
    gRRubasek
    Poziom 14  
    W ramach tych prac społecznych będzie montował liczniki :-)
  • #4
    iagre
    Poziom 35  
    michcior napisał:
    Grzebał coś we wnętrzu licznika. Może nie jest to tak skrupulatnie sprawdzane jak w Polsce, pewnie zakładał podrobione plomby.


    Plomba to nie zunifikowana moneta. Kawałek ołowiu i pierwszy lepszy zacisk i jest 'oryginalna' plomba. ;)
  • Fabryka Prądu
  • #5
    SadekMB
    Poziom 15  
    Nie wiem jak u kolegów ale u siebie już od 10 lat nie mam plomby ołowianej.
  • #6
    gbd.reg
    Poziom 21  
    Tak, teraz są zakładane plomby plastikowe, na zatrzaskach. Próba rozebrania takiej plomby kończy się wyłamaniem zatrzasków i plomba już się nie złoży. Dodatkowo każda plomba ma numer seryjny, który jest notowany w dokumentacji elektrowni. W razie wątpliwości numer ten sprawdzają.

    Swoją drogą ciekawe jak on dokładnie to modyfikował. Czy faktycznie rozbierał licznik, czy może miały one jakiś sposób obejścia czy dorobienia czegoś.
  • #7
    kretowicz14
    Poziom 14  
    gbd.reg napisał:

    Swoją drogą ciekawe jak on dokładnie to modyfikował. Czy faktycznie rozbierał licznik, czy może miały one jakiś sposób obejścia czy dorobienia czegoś.

    Poszukać trzeba numeru i się z gościem dogadać :D
  • #8
    janek1815
    Poziom 38  
    U mnie nowy licznik i całe przyłącze i wiszą piękne ołowiane plomby.
  • #9
    Sokrat58
    Poziom 19  
    Nikt nie pamięta podobnej sprawy z Anglii? To było dawno. Liczniki starego typu. Cały prąd z licznika płynął przez pewien układ, który "szatkował" go z taką częstotliwością, że licznik nie reagował. Możliwe, że to była przystawka do zasilania tylko grzejników.
  • #10
    opamp
    Użytkownik obserwowany
    SadekMB napisał:
    Nie wiem jak u kolegów ale u siebie już od 10 lat nie mam plomby ołowianej.

    Każdą plombę można podrobić, dokupić.
  • #11
    pimpuk
    Poziom 22  
    U mnie w okolicy, liczniki mają wyprowadzone dodatkowe przewody komunikacyjne.
    Zakład energetyczny zczytuje stan bezpośrednio na swoim serwerze.
    Osobiście nie widziałem "pana z elektrowni" już jakieś dwa lata, więc jak bym gmerał przy plombach, to i tak by się nie dowiedzieli.
    Być może też tak było u Kanadyjczyków?
  • #12
    0rzech1
    Poziom 11  
    Albo wiedzieli by o "włamie" już w momencie otwarcia pokrywy.

    Nie pomyślałeś o tym :idea: :D
  • #14
    marrog
    Poziom 22  
    Trochę dziwi mnie fakt, że przez 9 lat nie potrafili wykryć takiego procederu.
    Koledzy zastanówcie się, skoro z elektrowni przykładowo wychodzi 100kWh (abstrahując od rzeczywistych wielkości) na dany obszar to i mniej więcej tyle samo musi być odczytane na licznikach użytkownika, wiadomo, że po drodze są jakieś straty, ale są wliczone w przesył. Nie da się tak po prostu oszukać...
  • #15
    maci3k001
    Poziom 10  
    energia nie idzie z elektrowni do odbiorcy tylko do sieci. gdzie idzie dalej to już w zależności od zapotrzebowania ;) zastanawiam się, czy i gdzie energetyka mierzy ilość energii pobieranej przez grupę odbiorców.

    Zastanawiał się ktoś może z was nad zmianą pobieranej mocy? Może chodziło o coś w rodzaju kompensacji mocy pozornej czy coś w tym guście?
  • #16
    marrog
    Poziom 22  
    No a z sieci do odbiorcy, bez niego nie potrzebna sieć. Taka prawda, więc w skrócie idzie do odbiorcy.
    Jak gdzie mierzona, na poszczególnych rozdzielniach. Skoro wiadomo na której linii mają awarię, to i zapewne wiedzą ile z danej linii jest pobierane energii, zatem prosty bilans i masz wiedzę czy na danej linii czyli obszarze, ktoś kradnie czy nie.
    Kilka lat temu podobny przypadek był u nas z gazem. Przez kilka miesięcy sprawdzali stan licznika w rozdzielni gazu i liczyli dokładną ilość wg bilansu wskazań u odbiorców i wychodził za duży rozrzut, więc szukali wycieku, a okazało się, że wyciek był, ale lewym przyłączem do kilku domów.
  • #19
    pimpuk
    Poziom 22  
    Trzy fazy, ziemia, odbiory. U mnie jest dziewięć przewodów.
  • #20
    maci3k001
    Poziom 10  
    marrog napisał:
    No a z sieci do odbiorcy, bez niego nie potrzebna sieć. Taka prawda, więc w skrócie idzie do odbiorcy.
    Jak gdzie mierzona, na poszczególnych rozdzielniach. Skoro wiadomo na której linii mają awarię, to i zapewne wiedzą ile z danej linii jest pobierane energii, zatem prosty bilans i masz wiedzę czy na danej linii czyli obszarze, ktoś kradnie czy nie.


    sieć jest troszkę bardziej rozbudowana więc nie wiem czy tak łatwo można powiedzieć, że z elektrowni do (pojedynczego) odbiorcy.
    Mamy kilka rodzajów linii bo chyba nie jesteś podłączony bezpośrednio pod WN przez transformator ;)

    Co do zdjęcia licznika: w sumie to nic to nie mówi, bo nie widać ani jednego kondensatora. U nas to trochę inaczej wygląda - wszystkie przewody muszą iść pod tablicą, a miejsca w których można się dostać do przewodów PRZED licznikiem są oplombowane. Sam licznik wygląda na nietknięty.
  • #21
    mungo
    Poziom 19  
    Z tego co widziałem u siebie to idą "duże słupy" z 3 kablami do transformatora (chyba transformatora, duża skrzynka z kaloryferem:D) i od tego transformatora na "małe słupy z 4 kablami + 1 oświetlenie, taki "transformator" zasila ok 20 domów, wydaje mi się że to nie problem w tym miejscu wstawić licznik i porównywać czy zgadza się z sumą poboru mocy z tych 20 domów, a jak coś się nie zgadza to tylko 20 podejrzanych ]:->
    A tak BTW
    Słyszałem że np. w fabrykach gdzie jest dużo odbiorników indukcyjnych zakłady energetyczne montują mierniki przesunięcia fazowego i na podstawie tego przesunięcia odpowiednio podnoszą rachunki (przez przesunięcie generowane są dużo większych strat energii w linii przesyłowej). Mógłby to ktoś potwierdzić??
  • #22
    iagre
    Poziom 35  
    Na zdjęciu widać nieosłonięte przewody. Z tego wynika że to musiało być zmostkowane. A żeby licznik pokazywał że prąd płynie i żeby użytkownik nie musiał sam tego przełącząć to pewnie było zmostkowane przez oporniki dużej mocy.


    Pracowałem kiedyś w firmie w której oprócz licznika zużycia prądu był dodatkowo licznik tempa zużycia prądu. Firma miała przyznane limity zużycia prądu których nie wolno było przekroczyć bo za to groziła kara. Licznik zużycia prądu musiał być co godzinę spisywany. Licznik tempa zużycia prądu miał dwie wskazówki z których jedna wskazywało tempo bieżące a druga maksymalne tempo osiągnięte od ostatniego kasowania. Kasowanie licznika tempa było raz na miesiąc.
  • #23
    marrog
    Poziom 22  
    maci3k001 napisał:
    sieć jest troszkę bardziej rozbudowana więc nie wiem czy tak łatwo można powiedzieć, że z elektrowni do (pojedynczego) odbiorcy.
    Mamy kilka rodzajów linii bo chyba nie jesteś podłączony bezpośrednio pod WN przez transformator

    No tak zgadzam się z Tobą, że nie korzystam z WN, ja pod słowem sieć mam na uwadze całą infrastrukturę, nie wnikam czy jest WN czy nie i jak się rozchodzi. Mi chodzi o nakreślenie tylko problemu, a nie analizowanie go na czynniki pierwsze.
    Może się mylę, ale jeśli z samej rozdzielni wychodzi ileś tam kW w danym cyklu rozliczeniowym, a nie jest on identyczny z odczytami z licznika, które mają jakiś błąd pomiarowy, wiadomo na przesyle też są straty, co jest mierzalne, to chyba de facto jesteś w stanie oszacować czy gdzieś prąd jest kradziony czy nie... zaznaczam, znasz wielkość strat na przesyle i wiesz o ile może mylić się licznik u odbiorcy.
    Chyba jest oczywiste, że jeśli z rozdzielni wychodzi 100kW (pomijam rzeczywistą liczbę, bo nie o to chodzi) to chyba bilans z liczników u odbiorcy musi być w przybliżeniu też równy tym 100kW (pomniejszony o pewne straty i błąd licznika), ale jednak zbliżony. Teraz Jeśli masz 100kW z rozdzielni a przez pewien czas utrzymuje się bilans z odczytu na poziomie 80kW to chyba 20kW w powietrzu nie znika...
    Mi tylko o ten problem chodzi a nie o problem infrastruktury i jak jest realizowany przesył.
  • #24
    maci3k001
    Poziom 10  
    mungo napisał:
    Z tego co widziałem u siebie to idą "duże słupy" z 3 kablami do transformatora [...] i od tego transformatora na "małe słupy z 4 kablami + 1 oświetlenie, taki "transformator" zasila ok 20 domów, wydaje mi się że to nie problem w tym miejscu wstawić licznik [..]

    te duże słupy z trzema kablami to sieć przesyłowa średniego napięcia. Skrzynka z radiatorem to transformator a potem już masz sieć niskiego napięcia TNC. W zależności od wielkości (mocy) transformatora można pod niego podpiąć nawet większą liczbę odbiorców ale jeszcze nie widziałem na takiej stacji licznika energii.

    mungo napisał:

    Słyszałem że np. w fabrykach gdzie jest dużo odbiorników indukcyjnych zakłady energetyczne montują mierniki przesunięcia fazowego i na podstawie tego przesunięcia odpowiednio podnoszą rachunki [...]

    W takich zakładach montuje się zwykle baterie kondensatorów. Gdzieś na innym forum widziałem zdjęcie takiej szafy.

    marrog napisał:

    Może się mylę, ale jeśli z samej rozdzielni wychodzi ileś tam kW w danym cyklu rozliczeniowym, a nie jest on identyczny z odczytami z licznika, które mają jakiś błąd pomiarowy...

    Miałem na myśli to, że pomiaru energii wysyłanej do odbiorców nie wykonuje się na każdej stacyjce transformatorowej... Rozumiem problem tylko weźmy pod uwagę, że trzeba przeanalizować nie 20 odbiorców tylko zwykle dużo większą ich ilość. Liczników nie wstawiają na każdym słupie z transformatorem ;)

    Chciałem także wspomnieć, że ilość elektrownie wiedzą ile pompują w sieć energii ale co się dalej z nią dzieje to już nie ich sprawa. Oni mają sprostać zapotrzebowaniu na moc a nie przejmować się kto kradnie kto nie. to już raczej problem dystrybutora.
  • #25
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    W rozdzielniach (GPZ) zazwyczaj są przekładniki prądowe. Co nie zmienia faktu, że nie jest łatwo wykryć taki proceder, który jest rozproszony po dużym terenie. Przypominam, że w Polsce mamy zasadniczo podział na wytwórców, dystrybutorów i odbiorców.
    Napięcia WN, SN, NN. Zazwyczaj jest to 230(400)V, 15kV, 110kV i 220kV.

    Koledze mungo zapewne chodzi o pomiar mocy biernej, która to powoduje dodatkowe straty w przesyle; niepotrzebnie "krążąc" w sieci. Kolega maci3k001 słusznie zauważył, że duże zakłady posiadają kompensatory mocy biernej, zazwyczaj w postaci baterii kondensatorów.
  • #26
    alkaprim1
    Poziom 11  
    opamp napisał:
    etedio napisał:
    Google Tłumacz nie wykrył tam żadnych nowych informacji, ale jest zdjęcie przerobionego licznika:

    http://images.lpcdn.ca/924x615/201201/24/463357-photo-compteur-hydro-quebec-entreprise.jpg

    Czemu jest tam tak dużo kabli.


    Przedewszystkim to zdjecie nie ma nic wspolnego z tematem.
    Zwykla dziennikarska kaczka.
    Gosciu prawdopodobnie podlaczal tzw zryczaltowane 20A przedlicznikowe spowrotem do uzytku.
    Kiedys w dobrych czasach bylo tak ze przed licznikiem bylo wyprowadzone 240V 20A do zasilanie boilera na ciepla wode.
    Oplata za to byla zryczaltowana w kosztach, nie zalezna od zuzycia.
    Wiekszosc domow budowanych do lat 70 tych to ma.
    Kto ma glowe na karku to uzywa.
  • #27
    dkuncio
    Poziom 11  
    marrog napisał:
    Trochę dziwi mnie fakt, że przez 9 lat nie potrafili wykryć takiego procederu.
    Koledzy zastanówcie się, skoro z elektrowni przykładowo wychodzi 100kWh (abstrahując od rzeczywistych wielkości) na dany obszar to i mniej więcej tyle samo musi być odczytane na licznikach użytkownika, wiadomo, że po drodze są jakieś straty, ale są wliczone w przesył. Nie da się tak po prostu oszukać...



    Moim zdaniem energetyka nigdy nie dojdzie do tego kto i ile pobiera na lewo.
    po 1 maja za duzo starych aluminiowych nieosłoniętych kabli które z czasem się utleniają i już maja straty nieprzewidywalne
    po 2 jak wiadomo im bardziej gorący przewodnik tym większy opór na nim tak więc do analizy musieliby wrzucać temperaturę występującą co jak co ale na bardzo dużym obszarze:)
    po 3 bardzo często zdarzają się różnego typu zwarcia-przebicia: drzewa, stare izolatory( takie szklane banki ) zaśniedziałe złącza oraz bezpieczniki na słupach

    Mniej więcej da się wyliczyć straty na transformatorach WN->SN i SN->NN
    ale w pozostałych 3 punktach to mogą tylko wróżyć.

    Sam nie pobieram prądu na "lewo" i nikogo do tego nie zachęcam. Wręcz przeciwnie. Równie dobrze możemy zatankować na stacji paliw i odjechać. Albo okraść sklep - bank.

    Jak byśmy wszyscy kradli prąd to by go nam wyłączyli. Lepiej go poprostu oszczędzać.
  • #28
    toudi29
    Poziom 14  
    Choć temat stary ale ciekawy ja mogę dopowiedzieć że w ramach oszczędności dobry jest licznik przed wpłatowy a jeżeli potrzebuje coś pociąć spawać i takie tam włączam agregat.
  • #29
    DiZMar
    Poziom 43  
    toudi29 napisał:
    Choć temat stary ale ciekawy ja moge dopowiedzieć że w ramach oszczędności dobry jest licznik przed wpłatowy a jeżeli potrzebuje coś pociąć spawać i takie tam włanczam agregat.

    Każdy tak robi. Jakie w tym sposobie oszczędności? Płacisz wcześniej niż zużyjesz i tyle. Używanie agregatu do czegokolwiek jest droższe niż energia z sieci.
    PS.
    Warto zaznajomić się ze słownikiem ortograficznym. :cry:
  • #30
    janek1815
    Poziom 38  
    Dlaczego na liczniku przedpłatowym nie można ciąć? Masz za małą moc przyznaną czy coś innego?