Witam
Mam problem z dogrzewaniem silnika.Jak było w miarę ciepło na polu to na postoju i podczas jazdy skazówka lekko się podnosiła od temperatury.Teraz przy -16 zapaliłem samochód i chodził na postoju ok. 15 min i nawet nie drgnęła.Ciepłe powietrze zaczęło lecieć ale jak ruszyłem to podczas jazdy zaczęło się nawet lekko schładzać.
Kiedyś jechałem trasą i silnik był nagrzany a w pewnym momencie zaczął dmuchać na zimno a skazówka od temp. pokazywała normalnie zagrzany silnik .Tak było przez chwilę i po jakichś 5 min zaskoczył.W ogóle skazówka przed tymi dużymi mrozami lekko się wychyla tylko za niebieskie pole.
Czy to ewidentna wina termostatu?
Astra f,1995r,1.6 benzyna + gaz
Mam problem z dogrzewaniem silnika.Jak było w miarę ciepło na polu to na postoju i podczas jazdy skazówka lekko się podnosiła od temperatury.Teraz przy -16 zapaliłem samochód i chodził na postoju ok. 15 min i nawet nie drgnęła.Ciepłe powietrze zaczęło lecieć ale jak ruszyłem to podczas jazdy zaczęło się nawet lekko schładzać.
Kiedyś jechałem trasą i silnik był nagrzany a w pewnym momencie zaczął dmuchać na zimno a skazówka od temp. pokazywała normalnie zagrzany silnik .Tak było przez chwilę i po jakichś 5 min zaskoczył.W ogóle skazówka przed tymi dużymi mrozami lekko się wychyla tylko za niebieskie pole.
Czy to ewidentna wina termostatu?
Astra f,1995r,1.6 benzyna + gaz