Witam wszystkich nie wiem czy w dobrym miejscu pisze ten post ale jestem tu nowy i niebardzo sie orientuje wiec z gory przepraszam... a wiec mam opla zafire 2.0dti z 2005 roku i problem z moja zoska teraz gdy jest zimno nie moge jej odpalic zakreci 2,3 razy i przy nastepnej probie wszystkie kontrolki przygasaja tak jakby akumulator padl...wiec wczoraj wzialem go do domu naladowalem (adowal sie 8 godz.) rano wlozylem go i znowu to samo...przyjechal kumpel podlaczylismy kable rozruchowe jego samochod pracowal przez 10 min.podgrzalem pare razy swiece i zapalila. powiedzcie mi prosze czy to jest wina mojego akumulatora naprawde jest taki slaby czy problem tkwi gdzie indziej? z gory dzieki