Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ekstremalne mrozy a użytkowanie samochodu.

31 Sty 2012 21:50 2187 12
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Na Discovery i na TVN Turbo leci cykl "Ice Road Truckers" i tam możesz zaobserwować zmagania kierowców z ekstremalnymi warunkami.
  • Poziom 15  
    Jerzykowski napisał:
    Nie chodzi mi o mrozy występujące w Polsce. Ale chodzi mi o to jak ludzie użytkują samochody w miejscach gdzie występują mrozy typu -50°C cz -60°C. Jak je odpalają itp.? Istnieje przekonanie że je wcale nie gaszą, ale jak jest naprawdę? Może ktoś kiedyś mieszkał w takich miejscach lub mieszka obecnie.

    Szwedzkie samochody mają gniazdko 220V pod ogrzewanie, gdy samochód stoi może być ogrzewany z sieci.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ugryź problem z tej strony - kto przy takich warunkach: - 50/60'C, a do tego śnieg i pewnie wiatr taki, ze ten śnieg pada poziomo, będzie się wypuszczał zwykłym autem w drogę?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Nie wiem jak uzytkownicy radza sobie z exploatacja ale wiem ze autka w takich rejonach sa wyposazane w przerozne urzadzenia do podgrzewania i rozruchu i wiekszosc jest standartowym wyposazeniem takich aut.Sa to np. podgrzewacze paliwa, powietrza, plynu w ukladzie chlodzenia, podgrzewnie oleju itp. itd.
  • Poziom 39  
    Info ze w warunkach ekstremalnych ich nie gaszą przez całą zimę ojciec przywiózł z wycieczki koleją transsyberyjską ale to dotyczyło sprzętu ciężkiego. Aut osobowych tam tyle co dróg, jak na lekarstwo.
    Kiedyś w świecie motocykli był opis motocykla MW750 i było tam o instrukcji do niego, bodajże przy -20 zalecali używanie ssania ;) natomiast przy większych mrozach zalecali wsiąść szmatę na patyk zamoczyć w benzynie i podpaloną podgrzać cylindry uważając by nie podpalić motocykla.

    Natomiast kraje skandynawskie stosują podgrzewacze. Ale pewien znajomy który w tamte rejony jeździł busem twierdził że jak było ostro to zapalał na promie i gasił dopiero jak na niego wrócił i nikt się specjalnie nie dziwił.

    Patenty są rożne na przykład kiedyś w wartburgu z silnikiem golfa instalacja była 12V cewka była 6 cio wlotowa zasilana przez opornice a podczas rozruchu zasilana 12 V.

    Co do olejów to istotnie kiedyś odpalimy malucha przy -25 nawet kręcić nie chciał.
    Najpierw zapchaliśmy go do blaszaka. Płyty grzewcze pod spód. Aku pod prostownik i koło kaloryfera. Wykręciliśmy świece i i pogoniliśmy silnik trochę na innym akumulatorze licząc na to ze dostanie trochę smarowania. Potem lut lampa, świeca do czerwoności i start z 2 aku na jedne cylinder. Jak się nagrzał to dopiero wkręcenie drugiej świecy i próba startu na dwa. Bez lut lampy nie było gadki nawet na jeden gar.
  • Poziom 36  
    Tommy82 napisał:
    Co do olejów to istotnie kiedyś odpalimy malucha przy -25 nawet kręcić nie chciał.
    Najpierw zapchaliśmy go do blaszaka. Płyty grzewcze pod spód. Aku pod prostownik i koło kaloryfera. Wykręciliśmy świece i i pogoniliśmy silnik trochę na innym akumulatorze licząc na to ze dostanie trochę smarowania. Potem lut lampa, świeca do czerwoności i start z 2 aku na jedne cylinder. Jak się nagrzał to dopiero wkręcenie drugiej świecy i próba startu na dwa. Bez lut lampy nie było gadki nawet na jeden gar.
    Maluch to na tyle przyjazny wynalazek, że na dobrą sprawę można by nawet cały silnik na noc do domu brać, tak jak kiedyś brało się akumulator :D
  • Poziom 12  
    Ja mieszkam na północy Norwegi Ja akurat doświadczyłem - 36 C to było 2 lata temu zaprosiłem rodziców na święta przyjechali Omegą 2.0 16v jakiś 15 sto latek silnik nigdy nie zawodził lecz przy takim mrozie próba rozruchu zakończona fiaskiem po zakręceniu rozrusznikiem było wrażenie rozładowanej baterii po naładowaniu i rozgrzaniu akumulatora ponowny rozruch z takim samym efektem po prostu oleje i wszelkie płyny są tak gęste że rozrusznik nie zakręci.

    Przeważnie posiadamy grzałki wpinane do sieci 220V które podgrzewają cały układ wodny ,podtrzymując tylko temperaturę do rozruchu ok 20-30 stopni lub webasto programowane lub odpalane ręcznie działające w ten sam sposób

    Z doświadczenia wiem że rozruch poniżej 30 stopni jest nie wskazany ,podczas takiego rozruchu pierwsze sekundy pracy zarzynają silnik.
  • Poziom 20  
    Tommy82 napisał:
    Info ze w warunkach ekstremalnych ich nie gaszą przez całą zimę ojciec przywiózł z wycieczki koleją transsyberyjską ale to dotyczyło sprzętu ciężkiego.


    Kiedyś w warszawie i to nie dawno bo może maksymalnie 5 lat temu poczciwe ikarusy i nawet solarisy stały całą noc odpalone, by nie zamarzły, ale wtedy mrozy były ciut większe niż teraz.
  • Poziom 10  
    przy takich temperaturach olej i płyny gęstnieją i unieruchamiają maszyny ,dlatego samochody są specjalne izolowane od zewnątrz i od spodu,ale i tak często padają hamulce.Był cykl programów o tzw ,,kierowcach tirów" którzy przez zamarznięte jezioro dostarczają towary :) niestety wiedzy empirycznej nie mam