Warunki:
Ford Fusion 1,4 Duratec z 2004r.,
wszystkie typowe odbiorniki prądu wyłączone,
szyby na korbkę,
autoalarm rozbrojony,
drzwi zamknięte ale nie zaryglowane,
mryga tylko kontrolka immobilizera (symbol kłódki)
Auto od ok tygodnia nie uruchamiane. Przyszły mrozy więc przed ponownym uruchomieniem sprawdziłem stan akumulatora i tu szok !!! napięcie na kołkach tylko ok. 7,5V! Pomiar prądu wykazuje, że instalacja pobiera ok 0,3A , chyba stanowczo za dużo. Coś "kradnie" prąd.
Wymontowałem akumulator i przeniosłem do pomieszczenia o temperaturze pokojowej. Po ok. 4 godzinach (bez ładowania) napięcie na zaciskach podniosło się do ok.11.5V. Boczne ścianki akumulatora wyglądają na lekko wybrzuszone.
Czy ten akumulator (Centra Plus Calcium) jest jeszcze do uratowania?
Jakieś 10 dni temu wymieniałem uszkodzony zbiornik (dziwne pęknięcie na bocznej ściance) wyrównawczy płynu chłodzącego. Płyn z uszkodzonego zbiorniczka wylewał się na przewody prowadzące do przedniej prawej lampy zespolonej i jakiegoś czujnika pod zamkiem klapy silnika (a'propos, co to za czujnik? od immibilizera?). Czyżby to spowodowało uszkodzenie izolacji przewodów i upływność prądu?
Pytanie zasadnicze jak w tytule, jaka jest typowa prawidłowa wartość prądu jałowego pobieranego z akumulatora w czasie postoju samochodu? Dobrze było by to wiedzieć przed przystąpieniem do poszukiwań przyczyny rozładowania akumulatora.
Ford Fusion 1,4 Duratec z 2004r.,
wszystkie typowe odbiorniki prądu wyłączone,
szyby na korbkę,
autoalarm rozbrojony,
drzwi zamknięte ale nie zaryglowane,
mryga tylko kontrolka immobilizera (symbol kłódki)
Auto od ok tygodnia nie uruchamiane. Przyszły mrozy więc przed ponownym uruchomieniem sprawdziłem stan akumulatora i tu szok !!! napięcie na kołkach tylko ok. 7,5V! Pomiar prądu wykazuje, że instalacja pobiera ok 0,3A , chyba stanowczo za dużo. Coś "kradnie" prąd.
Wymontowałem akumulator i przeniosłem do pomieszczenia o temperaturze pokojowej. Po ok. 4 godzinach (bez ładowania) napięcie na zaciskach podniosło się do ok.11.5V. Boczne ścianki akumulatora wyglądają na lekko wybrzuszone.
Czy ten akumulator (Centra Plus Calcium) jest jeszcze do uratowania?
Jakieś 10 dni temu wymieniałem uszkodzony zbiornik (dziwne pęknięcie na bocznej ściance) wyrównawczy płynu chłodzącego. Płyn z uszkodzonego zbiorniczka wylewał się na przewody prowadzące do przedniej prawej lampy zespolonej i jakiegoś czujnika pod zamkiem klapy silnika (a'propos, co to za czujnik? od immibilizera?). Czyżby to spowodowało uszkodzenie izolacji przewodów i upływność prądu?
Pytanie zasadnicze jak w tytule, jaka jest typowa prawidłowa wartość prądu jałowego pobieranego z akumulatora w czasie postoju samochodu? Dobrze było by to wiedzieć przed przystąpieniem do poszukiwań przyczyny rozładowania akumulatora.