Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Koszt ogrzewania domku gazem a węglem.

23 Gru 2014 20:32 147815 316
  • #301
    jack63
    Poziom 42  
    mirrzo napisał:
    Nie mogło być więcej, niż 2 poprawek. Czyli papraki Ci zrobili.

    Wiem. Właśnie taki paprak spawał kolano w trochę trudnej pozycji. W kącie pod sufitem.
    Dobrze że po każdym spawaniu (poprawce) nabijali instalację, w sumie to nie wiem czym (?) do kilku bar. I...wreszcie przestało syczeć. Hurra.
    Jednak nie mam obaw. Sam później sprawdzałem azotem i było OK. Na co dzień mamdo czynienia z instalacjami od prawie próżni do ok 40 Bar i daję radę. A gaz jest pod ciśnieniem prawie atmosferycznym.
    mirrzo napisał:
    W Polsce nie stosuje się takich króćców pomiarowych, ale można zawsze zmierzyć na kotle.

    Domyśliłem się, bo saskia już chyba tą Anglią tak przesiąkł, że nie wie co się u nas dzieje. Choć instalacja mimo, że prostacka ma zaślepiony trójnik. Ponoć właśnie do pomiarów. Sam z niego korzystałem.
    Tak się zastanawiam co chcesz zmierzyć "na" kotle i po co?
    Będę miał wizytę serwisanta w styczniu to go "przeegzaminuję" :D , ale chciałbym wiedzieć z czystej ciekawości. I przede wszystkim jaki ma to związek ze szczelnością instalacji.
  • TermoPasty.pl
  • #302
    saskia
    Poziom 38  
    Najprostszy i chyba najpewniejszy to taki tester.
    http://www.screwfix.com/p/monument-tools-30mb...%20-%20Mixed&gclid=CMvy5Zj93cICFfMZtAodclQAkw

    A króćce przy liczniku to takie jak na zdjeciu pod prawym podłączeniem-śrubunkiem.

    http://www.universalmeterservices.co.uk/index.php?main_page=popup_image&pID=97

    Nie da się przez niego kraść gazu bo jest po stronie odbiorczej.
    Zamykasz zawór przed licznikiem, zakładasz U rurkę lub inny tester i widzisz co się dzieje.
    Zwłaszcza przy używanej już instalacji nie musisz nabijać ciśnienia, tylko wykorzystujesz ciśnienie z sieci (oczywiście odcinając zaworem :-) ), a przy okazji widzisz jakie jest ciśnienie zasilania, bo czasmi może zdarzyc się zbyt duży spadek w sieci przed licznikiem (zwłaszcza przed świętami) i cieżko wtedy np. dobrze ustawić kocioł.
    Przy ( w) kotłach też są podobne króćce do ustawiania kotła i przez nie można sprawdzić szczelność takim właśnie testerem.
  • TermoPasty.pl
  • #304
    saskia
    Poziom 38  
    jack63 napisał:
    Ciekawe co powie @mirrzo .
    Pomiar spadku ciśnienia sugeruje opory sieci lub, jak pisał @saskia jej przeciążenie i jest dość oczywisty. Tylko jaki to ma związek z pomiarem szczelności?


    Spadek ciśnienia w instalacji, a jej szczelność to rożne sprawy.
    Spadek ciśnienia ważny jest przy regulacji kotła i przy włączonych wszystkich odbiornikach gazu w danej instalacji nie może spadać poniżej ustalonego progu, aby kocioł pracował prawidłowo i w pełnym zakresie modulacji mocy.
    A szczelność instalacji to bezpieczeństwo i podczas testu (statycznego, czyli bez poboru ) nie moze być widocznego spadku ciśnienia.

    Pomiar jest prosty, wyłaczasz wszystkie urządzenia odbioru gazu w instalacji testowanej, zamykasz zawór główny, podłączasz U rurke, uzupelniasz ciśnienie gazu zaworem głównym, zamykasz i czekasz wyznaczony w normach czas i sprawdzasz czy poziom na U rurce pozostał na tym samym poziomie.
    Trzeba to robić dokładnie, tzn. wężyk U rurki musi szczelnie wchodzić na króciec (czasem trzeba przyciąć rozciągniętą końcówke, aby lepiej przylegał).
    1 mm spadku na U rurce i przy małej instalacji, to przeciek którego nie da sie latwo znaleść nawet pryskając płynem połączenia, a jedynie "wąchaczem". :-)
    Zwykle urządzenia gazowe są w kuchni w ktorej najczesciej obok jest kubeł na smieci i "wąchacz" potrafi wykryć przeciek gazu na szczelnej instalacji. :-)
    Po prostu metan z rozpadu smieci (zwłaszcza gdy kubeł jest w szafce pod zlewozmywakiem, a obok kuchenka gazowa) rozchodzi sie wewnątrz szafek i wydostaje za kuchenka gazową, mylac "wąchacza", a dokładniej operatora. :-)
  • #305
    jack63
    Poziom 42  
    Ciekawe uwagi. Szczególnie z tymi śmieciami i wąchaczem.
    Jednak ta metoda jest dla mnie, przyzwyczajonego do "trochę" większych ciśnień, śmieszna. Sorki, ale jak musi być dziura aby przy nadciśnieniu 20 mBar coś uleciało???
    Poza tym pomiary U-rurką (zależy co do niej wlejemy?) są niedokładne.
    Dla wody mamy: 1Bar (okolice ciśnienia atmosferycznego) = 10e5 Pa = 10m H2O
    20mBar to 2kPa i ok 200mm H2O. Szału nie ma.
    Jak wyciek jest mały a objętość instalacji objętej pomiarem spora to można czekać .. do wiosny aż się coś objawi.
    Do wąchaczy też nie mam przekonania. Dają fałszywe alarmy.
    Czytałem jeszcze o analizatorach dźwięku generowanego przez wydobywający się z dziurki gaz (ogólnie a nie koniecznie metan). Nie wiem jak jest ich skuteczność.
    A z ciekawostek powiem, że miałem do czynienia z na prawdę dokładnym wąchaczem. Oparty był o spektrometr. Stosunkowo nieduże urządzenie zawierające komputer z wzorcami różnych substancji "wylatujących". Trzeba było taki wzorzec uaktywnić i wąchacz wciągał a spektrometr analizował zassany gaz pod kątem jego występowania w zassanym powietrzu.
    Pytanie świąteczne: Jaki gaz jest najlepszy do wykrywania mikro-nieszczelności?
  • #306
    saskia
    Poziom 38  
    Miałem parę razy zlecenie wymiany kuchenki gazowej które według szpeca z gazowni sa niesprawne i maja przeciek.
    Może nie zwracał bym uwagi na szczegóły i wymienił, ale pierwsza z nich była nowa ok. 1 mieś, wiec wypadało znaleść przyczynę.
    Pierwsze co zrobiłen to podłączyłem tester do licznika aby określić wielkość przecieku i okazało sie że nie ma żadnego przecieku, ale "wąchacz" wskazywał metan, ale nie dało się dotrzeć do zadnego miejsca o zwiekszonym stężeniu.
    Dopiero przy sprawdzaniu wzdłuż rury zasilającej i przechodzącej za szafka zlewozmywaka okazało sie ze "przeciek"jest w kuble na śmieci.
    Szpec z gazowni po prostu przeleciał wąchaczem okolice kuchenki i po wykryciu metanu zamknął dopływ gazu informujac lokatora że kuchenka jest niesprawna, jest przeciek i należy go usunąć.

    Co do pytania o gaz do sprawdzania szczelności to najlepszy byłby hel, wodór jest ciut "za mały" i ucieka nawet ze szczelnych naczyń. :-)

    Dokładność U rurki jest dość dobra, bo przy 20 mbarach i 200mm słupa wody 1 mm to 1/10 mbara.
    Jeśli średnio masz kilka do kilkunastu litrów gazu w instalacji to 0.5l w ciągu półgodziny testu, to masz spory spadek ciśnienia.
    10cm3, czy nawet 5cm3 przez pół godziny tez zauważysz wyraźny spadek.
  • #307
    jack63
    Poziom 42  
    saskia napisał:
    Co do pytania o gaz do sprawdzania szczelności to najlepszy byłby hel, wodór jest ciut "za mały" i ucieka nawet ze szczelnych naczyń.

    To bylo pytanie podchwytliwe. :D Sam się na to nabrałem a uswiadomi mi to gościu od spektrometru.
    Wodór choć jest najmniejszym atomem - tylko proton, w przyrodzie ziemskiej występuje w postaci cząsteczek dwuatomowych jak tlen czyli H2. Hel ma co prawda 4 nukleony, ale występuje tylko w formie atomowej. Atomy helu sa sporo mniejsze niż cząsteczki wodoru, więc ucieka z ew instalacji NAJSZYBCIEJ.
    Rozumiem pomiary U-rurką. OK, ale ja mam zboczenie zawodowe i dla mnie coś jet szczelne dopiero jak nie wypuści azotu pod ciśnieniem 25 Bar. :D
  • #308
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    saskia napisał:

    A króćce przy liczniku to takie jak na zdjeciu pod prawym podłączeniem-śrubunkiem.

    http://www.universalmeterservices.co.uk/index.php?main_page=popup_image&pID=97

    Nie da się przez niego kraść gazu bo jest po stronie odbiorczej.
    Zamykasz zawór przed licznikiem, zakładasz U rurkę lub inny tester i widzisz co się dzieje.

    Tradycyjnie robiło się tak, że w jednym miejscu instalacji był trójnik z zakorkowanym (korkiem instalacyjnym, gwintowanym, uszczelnionym pakułami z odpowiednią pastą) wylotem, który służył do przeprowadzania prób ciśnieniowych. Osobiście uważam, że takich "bajerów" przy gazomierzu nie powinno być, gdyż każdy taki króciec jest potencjalnym miejscem nieszczelności. Rzeczywiście podobnie króćce są przy kotłach i często przy Junkersach (nieraz 2 - jeden na samym wlocie do Junkersa, drugi w palniku głównym). Ponieważ odkręcanie tych śrub może spowodować ich zużycie się a w rezultacie nieszczelność, powinno się z nich korzystać jak najrzadziej i pomiaru powinien dokonywać wyłącznie autoryzowany serwis danego producenta kotła /piecyka.
  • #309
    saskia
    Poziom 38  
    jack63 napisał:

    Rozumiem pomiary U-rurką. OK, ale ja mam zboczenie zawodowe i dla mnie coś jet szczelne dopiero jak nie wypuści azotu pod ciśnieniem 25 Bar. :D


    Przy 25 barach nie masz takiej dokładności jak 1/10 milibara. :-)

    Dodano po 10 [minuty]:

    Zbigniew Rusek napisał:
    saskia napisał:

    A króćce przy liczniku to takie jak na zdjeciu pod prawym podłączeniem-śrubunkiem.

    http://www.universalmeterservices.co.uk/index.php?main_page=popup_image&pID=97

    Nie da się przez niego kraść gazu bo jest po stronie odbiorczej.
    Zamykasz zawór przed licznikiem, zakładasz U rurkę lub inny tester i widzisz co się dzieje.

    Tradycyjnie robiło się tak, że w jednym miejscu instalacji był trójnik z zakorkowanym (korkiem instalacyjnym, gwintowanym, uszczelnionym pakułami z odpowiednią pastą) wylotem, który służył do przeprowadzania prób ciśnieniowych. Osobiście uważam, że takich "bajerów" przy gazomierzu nie powinno być, gdyż każdy taki króciec jest potencjalnym miejscem nieszczelności. Rzeczywiście podobnie króćce są przy kotłach i często przy Junkersach (nieraz 2 - jeden na samym wlocie do Junkersa, drugi w palniku głównym). Ponieważ odkręcanie tych śrub może spowodować ich zużycie się a w rezultacie nieszczelność, powinno się z nich korzystać jak najrzadziej i pomiaru powinien dokonywać wyłącznie autoryzowany serwis danego producenta kotła /piecyka.


    Te króćce przy liczniku, czy też kotle mają zaworki iglicowe i nie da się ich tak szybko zepsuć. :-)
    W UK w każdym wynajmowanym mieszkaniu, obowiązkiem właściciela jest przeprowadzenie corocznej kontroli instalacji i urządzeń grzewczych, ktore zwykle przeprowadza fachowiec z uprawnieniami gazowymi i za kazdym razem musi robić próbę szczelności i wystawić certyfikat że instalacja i urządzenia są bezpieczne do użytkowania.
    Nabijanie ciśnienia wiekszego niż ciśnienie gazu moze spowodować uszkodzenie-rozszczelnienie licznika, wiec robiąc taką próbe trzeba by sciągać, a tym samym rozpląbowywać licznik.

    Wesołych Świąt!
  • #310
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    U nas na ogół przeprowadza się kontrolę szczelności instalacji gazowej za pomocą lokalizatora nieszczelności (wykrywacza metanu). Jest on czułym urządzeniem, ale nie zawsze każdy kontrolujący "przejedzie" sondą po wszystkich rurociągach, lecz zwykle przykładają sondę do miejsc, gdzie zwykle pojawiają się nieszczelności: długie gwinty (jeśli są - właściwie w ogóle nie powinno ich być), połączenia gwintowe, śrubunki, gazomierz, zawory gazowe, przybory gazowe. Uważam, że powinno się p"przejeżdżać" też tym przyrządem po rurach, gdyż może być niewidoczna korozja. Próba ciśnieniowa stwierdzi tylko sam fakt nieszczelności instalacji, ale bez lokalizacji miejsca nieszczelności, więc przyrząd jest napewno dokładniejszy (lokalizacja nieszczelności).
  • #311
    saskia
    Poziom 38  
    Zbigniew Rusek napisał:
    U nas na ogół przeprowadza się kontrolę szczelności instalacji gazowej za pomocą lokalizatora nieszczelności (wykrywacza metanu). Jest on czułym urządzeniem, ale nie zawsze każdy kontrolujący "przejedzie" sondą po wszystkich rurociągach, lecz zwykle przykładają sondę do miejsc, gdzie zwykle pojawiają się nieszczelności: długie gwinty (jeśli są - właściwie w ogóle nie powinno ich być), połączenia gwintowe, śrubunki, gazomierz, zawory gazowe, przybory gazowe. Uważam, że powinno się p"przejeżdżać" też tym przyrządem po rurach, gdyż może być niewidoczna korozja. Próba ciśnieniowa stwierdzi tylko sam fakt nieszczelności instalacji, ale bez lokalizacji miejsca nieszczelności, więc przyrząd jest napewno dokładniejszy (lokalizacja nieszczelności).


    Moim zdaniem nie ma sensu używanie "wąchacza" bez wcześniejszej próby szczelności.
    Jeśli nie ma przecieku, nie ma sensu szukanie "dziury w całym"
  • #312
    Jacek79
    spec od auto-elektro
    jack63 napisał:
    Ciekawe uwagi. Szczególnie z tymi śmieciami i wąchaczem.
    Jednak ta metoda jest dla mnie, przyzwyczajonego do "trochę" większych ciśnień, śmieszna. Sorki, ale jak musi być dziura aby przy nadciśnieniu 20 mBar coś uleciało???
    Poza tym pomiary U-rurką (zależy co do niej wlejemy?) są niedokładne.
    Dla wody mamy: 1Bar (okolice ciśnienia atmosferycznego) = 10e5 Pa = 10m H2O
    20mBar to 2kPa i ok 200mm H2O. Szału nie ma.
    Jak wyciek jest mały a objętość instalacji objętej pomiarem spora to można czekać .. do wiosny aż się coś objawi.
    Do wąchaczy też nie mam przekonania. Dają fałszywe alarmy.
    Czytałem jeszcze o analizatorach dźwięku generowanego przez wydobywający się z dziurki gaz (ogólnie a nie koniecznie metan). Nie wiem jak jest ich skuteczność.
    A z ciekawostek powiem, że miałem do czynienia z na prawdę dokładnym wąchaczem. Oparty był o spektrometr. Stosunkowo nieduże urządzenie zawierające komputer z wzorcami różnych substancji "wylatujących". Trzeba było taki wzorzec uaktywnić i wąchacz wciągał a spektrometr analizował zassany gaz pod kątem jego występowania w zassanym powietrzu.
    Pytanie świąteczne: Jaki gaz jest najlepszy do wykrywania mikro-nieszczelności?


    Hel

    Dodano po 4 [minuty]:

    jack63 napisał:
    saskia napisał:
    Co do pytania o gaz do sprawdzania szczelności to najlepszy byłby hel, wodór jest ciut "za mały" i ucieka nawet ze szczelnych naczyń.

    To bylo pytanie podchwytliwe. :D Sam się na to nabrałem a uswiadomi mi to gościu od spektrometru.
    Wodór choć jest najmniejszym atomem - tylko proton, w przyrodzie ziemskiej występuje w postaci cząsteczek dwuatomowych jak tlen czyli H2. Hel ma co prawda 4 nukleony, ale występuje tylko w formie atomowej. Atomy helu sa sporo mniejsze niż cząsteczki wodoru, więc ucieka z ew instalacji NAJSZYBCIEJ.
    Rozumiem pomiary U-rurką. OK, ale ja mam zboczenie zawodowe i dla mnie coś jet szczelne dopiero jak nie wypuści azotu pod ciśnieniem 25 Bar. :D


    Dla mnie jest szczelne jak nie wypuści helu pod ciśnieniem 250bar, oj a gaz drogi
  • #313
    mirrzo

    Moderator na urlopie...
    saskia napisał:
    Moim zdaniem nie ma sensu używanie "wąchacza" bez wcześniejszej próby szczelności.
    Jeśli nie ma przecieku, nie ma sensu szukanie "dziury w całym"


    Próbę (dużą) szczelności instalacji wykonuje się po jej wykonaniu.
    Natomiast małą próbę wykonuje się corocznie wykrywaczem nieszczelności (wąchaczem)
    Każdy kocioł czy terma ma zawór gazu, a na nim króćce pomiarowe. Tu, na fotce oznaczone tak:
    1. ciśnienie na wejściu do urządzenia i musi się ono zawierać m/y 17 a 25 mbar
    2. ciśnienie na palniku
    Koszt ogrzewania domku gazem a węglem.
  • #314
    jack63
    Poziom 42  
    Jacek79 napisał:
    Dla mnie jest szczelne jak nie wypuści helu pod ciśnieniem 250bar, oj a gaz drogi

    A szanse że nie będzie przecieku przy helu są nikłe. Ciekawe czym się zajmujesz, że potrzebujesz aż takiej szczelności? :D
    mirrzo napisał:
    Każdy kocioł czy terma ma zawór gazu, a na nim króćce pomiarowe.

    Chyba nie każdy, ale na 100% te nowszej konstrukcji. Podgrzewacz Termetu (ten ze świeczką) ich nie ma, z tego co pamiętam.
  • #315
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    mirrzo napisał:
    Każdy kocioł czy terma ma zawór gazu, a na nim króćce pomiarowe.

    Chyba nie każdy, ale na 100% te nowszej konstrukcji. Podgrzewacz Termetu (ten ze świeczką) ich nie ma, z tego co pamiętam.[/quote]
    Tak stary piecyk, jak PG-6 miał króciec do pomiaru ciśnienia na palniku, ale nie miał na rurze gazu (będącej częścią piecyka). Ta rura była spłaszczona (by zmieściła się pomiędzy przyłączami wody) i dochodziła do regulatora wydatku gazu (w nim była przepustnica gazu) a dopiero do tegoż regulatora był 4-ma śrubami przykręcony zespół gazowy.
  • #316
    mirrzo

    Moderator na urlopie...
    I tu Wam przyznaję rację.
    Ale tamte termy, to odległa historia i o serwisantach nie było słychać za wiele. Bo każdy gazownik się znał :(
  • #317
    kabee84

    Poziom 24  
    jack63 napisał:

    michael1986 napisał:
    Co się dokładnie dzieje z tymi wymiennikami aluminiowymi?

    Podejrzewam korozję aluminium, ale lepiej niech się wypowie ktoś z doświadczeniem .
    kabee84 Please.
    A może irus.m też będzie łaskaw. :D

    Dokładnie tak jak piszesz jack63
    Tworzy się taki "proszek", który skutecznie "zakleja" powierzchnię komory spalania, przez co: raz że spada sprawność, a dwa jak się na czas nie wyczyści to już nigdy się go nie doczyści...
    Ponadto serwis powinien sprawdzić szczelność instalacji gazowej (tak jak przez kilkanaście ostatnich postów wszyscy się "na temat" rozwodzą....), ustawić ponownie skłąd mieszanki powietrzno-spalinowej, sprawdzić stan uszczelek w kotle i elementów naturalnie się zużywających (np. elektrody). Dlatego przegląd trwa około 1,5-2,5h i kosztuje około 200zł...

    Zaś (na temat) porównując koszt przeglądu przy kotle gazowym do kosztów dodatkowych w przypadku grzania domu węglem - według polskich przepisów kominy służące do odprowadzenia spalin z kotłów na paliwa stałe powinny być czyszczone co najmniej 4 (słownie: cztery) razy w roku (sezonie). Jeśli nie zrobisz sobie tego sam, to musisz zapłacić. Myślę że kominiarz też weźmie 50zł za jednorazowe czyszczenie. Razy 4 = 200zł. Więc argument, że porównując grzanie gazem do węgla - przy gazie musimy płacić dodatkowo 200zł za przegląd - uważam za niebyły.