Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Multimetr FlukeMultimetr Fluke
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diesel za nic nie chce odpalić

dzul 07 Lut 2012 12:31 31271 137
  • #91
    kuba1im
    Poziom 19  
    Co do czyszczenia miałem na myśli te wytrącone męty. Co do odpowietrzania to pisałeś, że masz ręczną pompkę przy filtrze, więc to poniekąd rozwiązuje ten problem. I nie miałem na myśli spuszczania paliwa przez wężyk :P ale raczej dopiero po zdjęciu baku wylanie go do wiadra. Nie masz kogoś do pomocy żeby zrobić to we dwóch. Samemu rozumiem, że ciężko. Ja zawsze takie roboty z ojcem robię - on jest mechanikiem samochodowym.
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • #92
    zaba_1974
    Poziom 11  
    pewny jesteś że filtr do twojego auta jest o właściwej przepustowości ta różnica jest w mikronach . napisz jaka pompa paliwa i filtr powiem ci co i jak. przy tych kilometrach to najważniejszy punkt.
  • #93
    dzul
    Poziom 12  
    zaba_1974 napisał:
    pewny jesteś że filtr do twojego auta jest o właściwej przepustowości ta różnica jest w mikronach . napisz jaka pompa paliwa i filtr powiem ci co i jak. przy tych kilometrach to najważniejszy punkt.


    Jestem pewien, ponieważ kupiłem identyczny filtr do poprzedniego tj ten sam producent numer wielkość wygląd a nawet cena była ta sama. Przed chwilą go odkręciłem i spojrzałem na ON w środku. Było białawe mętne. Silnik cały oszroniony pompa także. Ma już swoje lata i chyba nie pociągnie tego przez filtr przewody i zamarznięte rurki wtrysków. Co do pytania o pompe, to nie wiem, powiedz dokładnie o co chodzi to postaram się dowiedzieć.
    Wpadłem na pomysł. Przewody ze zbiornika ida do filtra, z filtra do pompy z pompy na wtryski. Jeżeli wlałbym ciepłego ON do filtra, wyciągnoł przewód idacy do zbiornika i włożył do butelki z ciepłym ON. Odpowietrzył przy filtrze. Zagotował garnek wody i powoli lał na pompe, przewody i wtryski. Czy auto by odpaliło? pochodziłoby 30 min. Dobrze się nagrzało, wsadziłbym przewód z powrotem na swoje miejsce. Do zbiornika dolałbym 20litrów ciepłego ON plus troche denaturatu i jakiegoś depratosora. Czy to wszystko nie ma sensu i pomoże ciepły garaż?

    Dodano po 5 [minuty]:

    kuba1im napisał:
    Co do czyszczenia miałem na myśli te wytrącone męty. Co do odpowietrzania to pisałeś, że masz ręczną pompkę przy filtrze, więc to poniekąd rozwiązuje ten problem. I nie miałem na myśli spuszczania paliwa przez wężyk :P ale raczej dopiero po zdjęciu baku wylanie go do wiadra. Nie masz kogoś do pomocy żeby zrobić to we dwóch. Samemu rozumiem, że ciężko. Ja zawsze takie roboty z ojcem robię - on jest mechanikiem samochodowym.


    W warunkach garażowych spoko. Ale jak zawsze jest kilka problemów. Żeby wyciągnąć zbiornik trzeba auto podnieść troche. Ja robiłem to wjeżdżając na pieńki. Auto nie chodzi więc zostaje lewarek, ale pomoże na 1 strone.
    Kolejny problem to taki, że muszę odkręcić tylni zderzak. Wydaje się dziwne, ale auto w tym wieku ma kilka zmian wprowadzonych przez poprzednich właścicieli. Rozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się zdjęcie przewodu paliwowego ze zbiornika. Wytrącone męty zakładam, że są cięższe i zostaja na dnie zbiornika. więc spływały by sobie powolutku. Tylko muszę skitrać jakiś zbiorniczek, do którego by sobei spokojnie spływało. Ale problem odpalenia pozostaje.
  • #94
    kuba1im
    Poziom 19  
    Szczerze, jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz. Pytanie czy rzeczywiście potrzebujesz samochodu i masz czas się bawić, czy możesz go odstawić do garażu i nie masz ochoty na zabawę.
  • #95
    zaba_1974
    Poziom 11  
    zasil bespośrednio z butelki .czyszczenie nieominie cie.ciepły garaż napewno pomoże
  • #96
    dzul
    Poziom 12  
    http://archiwumallegro.pl/pompa_wtryskowa_ford_scorpio_25_d_5010-712486672.html
    tutaj miniaturka pompy
    a tutaj filtr paliwa:
    http://allegro.pl/filtr-paliwa-pm844-xm-trafic-master-espace-mondeo-i2079327622.html

    Dodano po 7 [minuty]:

    zaba_1974 napisał:
    zasil bespośrednio z butelki .czyszczenie nieominie cie.ciepły garaż napewno pomoże

    Czyli nawet jak doleje depresantów, a paliwo sie z nim wymiesza na dziurach, to te mętne paliwo wciąż pozostanie? trzymałem bańke 20litrów w bagażniku. Zobacze co po ogrzniu w domu się z tym stanie.
  • #97
    Merko Mirek
    Poziom 1  
    23 grudnia zatankowałem Zafirę 2.0na Lukoilu w Pabianicach.
    Przejechałem 50 km
    Rano auto już nie odpaliło
    Zaciagnałem je do mechanika
    Zlał paliwo
    Bezbarwne, nietłuste
    Zawór wymiany i pompa wtryskowa do regeneracji razem ok. 3000 zł
    Szukam ludzi którzy mieli podobne problemy
    Reklamacj rozpatrzona odmownie !!!
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • #98
    dzul
    Poziom 12  
    Merko nie ten temat, ale stacje paliwowe mają zbiorniki, a kiedy robią się puste zostaje tam woda parafina i inny syf. Pewnie dlatego miałeś takie coś w baku. Zachowaj to co zatankowałeś, przyda się przy analizie.
  • #99
    tzok
    Moderator Samochody
    dzul napisał:
    Czyli nawet jak doleje depresantów, a paliwo sie z nim wymiesza na dziurach, to te mętne paliwo wciąż pozostanie?
    Dopóki dobrze go nie podgrzejesz to parafina się nie rozpuści, depresanty zapobiegają jej wytrąceniu ale jak już się wytrąci to na niewiele się zdają. Jednak to stare auto z prymitywnym układem zasilania, możesz więc dolać czegoś co dobrze rozpuszcza parafinę, np. nafty.
  • #100
    dzul
    Poziom 12  
    Dzięki za dobrą rade tzok. Możesz mi jeszcze powiedzieć ile tej nafty na 50 litrów ON? pewnie jakieś pół litra i pewnie jakoś przemieszać. Nie bardzo widzi mi się wchodzenie pod auto i spuszczanie z baku. Myśle żeby zastosować pomysł z butelką, po czym dolać czegoś do baku i pojeździc troche.
  • #101
    enauto
    Poziom 29  
    zaba_1974 napisał:
    zasil bespośrednio z butelki .czyszczenie nieominie cie.ciepły garaż napewno pomoże

    Tylko powrót włóż do butelki bo przepompuje do baku.
  • #102
    kuba1im
    Poziom 19  
    dzul napisał:
    trzymałem bańke 20litrów w bagażniku. Zobacze co po ogrzniu w domu się z tym stanie.

    I jak? Ogrzałeś bańkę? Zastanawia mnie jaki jest efekt tego. Czy ta parafina zniknie czy nie?
  • #103
    dzul
    Poziom 12  
    Troche się rozpuścila, ale bez rewalacji. Dowiedziałem się, że parafina rozpuszcza się w 15-60 stopniach C. Także jak ktoś ma letnie paliwo tak jak ja, to tylko porządne nagrzanie zbiornika pomoże. Jeżeli wlejesz deprasantów po wytrąceniu parafiny, to ciężej będzie się rozpuszczać. Może dlatego, że wiązania łańcuchowe ropy z parafiną są bardziej nasycone po dolaniu depresantu. Ratuje mnie tylko hol do garażu kolegi. Ma nieogrzewany, więc musze kupić butle z gazem, żeby jego sprzętem podgrzać zbiornik. A cena napełniania butli to 50-70zł. Pozostaje mi tylko spucić wszystko z baku i wlać lepszego paliwka. Oczywiście bez ogrzania reszty się nie obejdzie.
  • #104
    kuba1im
    Poziom 19  
    Tak jak było mówione, wyjąć bak i wyczyścić. Bez wyciągania baku paliwo spuścisz, ale muł zostanie. Co do ciepłego garażu to pewnie też musi tam trochę auto postać. Próbowałeś odpalać go paliwem z butelki?
  • #105
    dzul
    Poziom 12  
    Jeszcze nie próbowałem. Cały silnik, przewody wtryskiwaczy i pompe paliwa mam całą oszronioną. Nie wiem czy po oblaniu gorącą wodą pompy i reszty, to co jest w pompie i przewodach puści(auto stoi tydzień na mrozie). Nawet jak odpali, to problem pozostanie. Myśle, że zamiast czyścić bak, to po wylaniu ON zaleje go litrem nafty, zostawie na noc w ciepłym. po czym znowu wyleje i zaleje cały zbiornik odpowiednio przygotowanym ON. Żeby wyjąć u mnie zbiornik, to musze odkręcić zderzak, jak odkręce zderzak, to urwą się kable od podświetlenia tablicy. Będe musiał lutować i męczyć się z dziwnym mocowaniem (samorobnym) baku.
    Miałem wlane benzyny do ON, także myśle, ze świeczka się z tego jeszcze nie zrobiła.
  • #106
    kuba1im
    Poziom 19  
    Rzeczywiście więcej zachodu niż to warte. W takim razie napisz tylko jaki efekt dała taka kuracja kiedy już będzie po wszystkim, a dla potomnych nauczka, że zimą trzeba o dieselka dbać.
  • #107
    dzul
    Poziom 12  
    Znalazłem kolejny błąd w moim rozumowaniu. Jak zaleje go litrem nafty, to już jej nie wyleje (jedyna możliwość to wyciągniecie baku). Litr, a nawet więcej potrafi się ostać w zakamarkach zbiornika. A nawet jeśli by wyleciało, to dostanie się do przewodów paliwowych, które bym musiał po tym zabiegu porządnie przedmuchać . Jedynie porządne nagrzanie zbiornika pomoże, zanim wystygnie trzeba zalać zbiornik przerobioną ropą(na 60 litrów ON 0.5l nafty 100ml denaturatu plus 5 litrów 95 do tego jakiś depresancik dobry ze 100ml) Przypominam, ze paliwo jest letnie i z miłą chęcią posłucham, gdzie popełniam błąd i jak poprawnie ON powinno być spreparowane. Dodam, że w zbiorniku wciąż będzie troche parafiny.
    Uzasadnie swoje rozumowanie: nafta i 95 pomogą usunąć stara parafine co osiądzie na baku, dodatkowo, lżej bedzie palił. 100ml denaturatu zwiąże wode i przeczyści wtryski. Depresator uchroni mnie przed powstawaniem nowej parafiny).
  • #108
    Zico63
    Poziom 37  
    Ten samochód gdzieś stoi, przecież nie w polach; ile od domu - 50m? 100? Można dociągnąć przedłużacz od kosiarki, budowlany - bo ja wiem, i już mamy energię.
    Następnie suszarka lub ostatecznie z dalsza opalarka, farelka - to do rozmrożenia osprzętu.
    Kolejna sprawa: "pompka do przepompowywania paliwa" - takie produkty są w necie, nie podaję linków, wygasają. Taką pompką można spuścić i przepłukać tak bak jak i przewody bez demontażu.

    Ale "najpierwsze" jest uruchomienie silnika choćby z butelki by się "rozchodził"!

    dzul napisał:
    Przypominam, ze paliwo jest letnie i z miłą chęcią posłucham, gdzie popełniam błąd i jak poprawnie ON powinno być spreparowane

    Nawet "letnią" ropę można uzdrowić, dodając dobrego depresatora, nawet polskiej Organiki; nie może byc to jednak środek "do wszystkiego": "do niezamarzania, czyszczenia wtrysków, zmniejszania zużycia silnika i paliwa". Jak jest "do wszystkiego" - to jest do niczego. Dawkujemy w/g przepisu dla danego środka. No i nie stosujemy wszystkiego na raz: beznzyny, nafty, depresatorów i licho wie co jeszcze razem. Oczywiście uzdrawiamy PRZED zamarznięciem.
  • #109
    dzul
    Poziom 12  
    Chyba masz racje Ziko. Jak odpali z butelki to przewody filtr-pompa-wtryski się udrożnią, silnik się nagrzeje, to i tym co ma w baku da sobie rade. Bo najważniejszy pierwszy strzał.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Ale musze z tą operacją poczekać do czwartku, bo czasu nie ma. Narazie śmigam pożyczonym autkiem. O ile mógłbym potrzebny sprżet jakoś zorganizować, o tyle dziwnie wyglądłoby ponad 100 metrów kabla ciagnący się przez długość bloku i cały parking. Kolega ma sprzęt na gaz, to łatwiej byłoby zorganizować. Filtr paliwa moge odkrecic i ugrzać w domu, zaś z resztą moze być problem. Kiedyś próbowałem nagrzewanie opalarką, niestety pomogło dopiero ogrzanie baku.
  • #110
    Zico63
    Poziom 37  
    Tej zimy już nic nikogo nie zdziwi... Spokojnie :spoko:
    Z resztą (teraz będzie żarcik) można się podpiąć do miejskiej latarni, jak gościu z Teleexpresu :D
    No, właśnie daleko chyba miał do mieszkania :wink: i ładował aku z latarni, z tej puszeczki sterowniczej pod pokrywką... Za kilka złotych ma teraz przerąbane.
  • #111
    dzul
    Poziom 12  
    Kurcze w sumie niezły pomysł. Auto od latarni stoi 10 metrów:D Nie oglądałem tego odcinka teleexpresu, bo mi satelita zamarzła. Kiedyś miałem problem z otwarciem maski, gdy linka spadła, teraz wiem jak się dostać pod maske innym sposobem, aut na parkingu od groma, zawsze można się podpiąc pod akumulator sąsiada ^^
  • #112
    JKwiek
    Poziom 9  
    Panowanie nie macie racji z tym depresatorem.

    Depresator nie pomoże jak parafina się wytrąciła (to też zależy jaki depresator) większość z nich zmienia strukturę kryształów parafin w taki sposób aby nie zatykały filtra (inna geometria kryształów). Chyba że podgrzejesz zbiornik i ją rozpuścisz ale to już nie jest takie łatwe. Albo mieszać (co w baku jest raczej niewykonalne) albo podgrzać do wyższej temperatury.

    Dodaj 2 litry nafty i podgrzej zbiornik (mówiłeś że masz 50 l ON prawda?).
    Uprzedzę pytania... nafty nie musisz potem usuwać, nic się nie stanie uwierz mi. Dodatkowo przyczyścisz wtryski (nafta rozpuszcza substancje asfaltenowo - żywicznego które powodują zatykanie wtrysków).

    Czy naprawdę nikt z was nie czytał zaweksartości cudownych depresatorów i środków które przeczyszczają wtryski?
    kerozyne (nafta), heksan, krezol, toluen...średnio się mają do depresatorów dodawanych do paliw.

    Kuba
  • #113
    Zico63
    Poziom 37  
    JKwiek napisał:
    Depresator nie pomoże jak parafina się wytrąciła

    A któż by tak myślał?
  • #114
    elektryku
    Poziom 16  
    Są tacy co leją denaturat do diesla i myślą, że pomaga :D
  • #115
    dzul
    Poziom 12  
    elektryku napisał:
    Są tacy co leją denaturat do diesla i myślą, że pomaga :D
    Może nie jak masz nowzego diesla na pompowtryskach, ale do starego nie zaszkodzi, a może i nawet pomoże. Ma on na celu czyszczenie wtrysków oraz wiąże wode.
    Jeden kolega powiedział nam o różnorodności depresatorów. Bardzo pomocne byłoby usłyszeć, który z nich się sprawdzi w moim przypadku.

    Dodano po 5 [minuty]:

    JKwiek napisał:
    Panowanie nie macie racji z tym depresatorem.

    Depresator nie pomoże jak parafina się wytrąciła (to też zależy jaki depresator) większość z nich zmienia strukturę kryształów parafin w taki sposób aby nie zatykały filtra
    Pisałem już o tym, że po wytrąceniu parafiny nawet może zaszkodzić. Chodzi o to, że ciężej po tym rozpuścić parafine, po podgrzaniu.
  • #116
    ftp.kowal
    Poziom 34  
    Odnośnie denaturatu któryś z kolegów ostatnio używał go do czegoś. Ja nieraz podgrzewam nim różne rzeczy. To już nie jest to co kiedyś. Raz ze nie chce się palić, a dwa że już jest rozrobiony z wodą. I teraz dolewając go do baku w którym jest woda, żeby się zmieszał robimy jeszcze słabszą mieszankę która nie będzie chciała nam się spalić ponieważ będzie za dużo wody w niej.
  • #117
    robokop
    Moderator Samochody
    Z denaturatem chodzi o coś innego. Stężony alkohol etylowy jest silnie higroskopijny - czyli ciągnie wodę z otoczenia, absorbując i wiążąc wszelkie skropliny, tworząc niezamarzający roztwór. Oczywiście objętością 0,5l denaturatu litra wody nie "zutylizujesz", ale kilka gramów które mogły by skutecznie zaczopować układ zasilania - owszem.
  • #118
    JKwiek
    Poziom 9  
    Cytat:

    Odnośnie denaturatu któryś z kolegów ostatnio używał go do czegoś. Ja nieraz podgrzewam nim różne rzeczy. To już nie jest to co kiedyś. Raz ze nie chce się palić, a dwa że już jest rozrobiony z wodą.


    Bo doszliśmy do takich czasów że denaturat nie jest czystym alkoholem etylowym, szynki w szynce jest jak na lekarstwo a nawozy pod nazwą saletra amonowa jest mixem czego się da.

    Cytat:
    Z denaturatem chodzi o coś innego. Stężony alkohol etylowy jest silnie higroskopijny - czyli ciągnie wodę z otoczenia, absorbując i wiążąc wszelkie skropliny, tworząc niezamarzający roztwór. Oczywiście objętością 0,5l denaturatu litra wody nie "zutylizujesz", ale kilka gramów które mogły by skutecznie zaczopować układ zasilania - owszem.


    Masz rację, co ciekawe pijąc spirytus 96% (lub etanol absolutny ~100%) może dojść do uduszenia. Jest tak higroskopijny że wyciąga momentalnie wodę z jamy ustnej i przełyku co może spowodować skurcz i uduszenie.
    Ale w handlu spotkałem się już z denaturatem 86% dlatego więcej złego można narobić niż dobrego

    Kuba
  • #119
    dzul
    Poziom 12  
    Byłem w aptece, w celu zakupu nafty. Mają tylko kosmetyczna i jadalna kolo 10zl za 100ml. W sklepie z chemią też nie ma. Gdzie szukać i o jaką nafte pytać?