Witam.
Posiadam motor 2.5D z 88 roku przebieg 300tys i nie chce za nic odpalić. Wymieniłem świece na nowe, filtr paliwa, sprawdzałem na innym akumulatorze i dalej nic. Myślałem, że być może to wina przekaźnika, ale zmierzyłem woltomierzem napięcie na świecach i pojawia się, a przekaźnik pyka, więc to chyba nie to. Niepokojące jest długie nagrzewanie świec ok 20s. Mimo to mam wrażenie, że nie są nagrzane.
Wyciągnąłem świece, sprawdziłem na prostowniku i wszystkie się nagrzewają.
Co może być przyczyną?
Posiadam motor 2.5D z 88 roku przebieg 300tys i nie chce za nic odpalić. Wymieniłem świece na nowe, filtr paliwa, sprawdzałem na innym akumulatorze i dalej nic. Myślałem, że być może to wina przekaźnika, ale zmierzyłem woltomierzem napięcie na świecach i pojawia się, a przekaźnik pyka, więc to chyba nie to. Niepokojące jest długie nagrzewanie świec ok 20s. Mimo to mam wrażenie, że nie są nagrzane.
Wyciągnąłem świece, sprawdziłem na prostowniku i wszystkie się nagrzewają.
Co może być przyczyną?
