Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nie moge uruchomic komputera

03 Lut 2012 15:00 2203 9
  • Poziom 26  
    Witam!
    Dzis chcialem przeczyscic w srodku moj komputer:
    Intel Core 2 Duo E4600
    Gigabyte P43-ES3G
    2GB RAM
    Chieftec GPS-450A
    GeForce 9800GT Gigabyte

    Komputer dzialal. Po zlozeniu nie uruchamia się - zasilacz startuje, wentylator od CPU drgnie i wylacza sie, po czym probuje uruchomic ponownie i tak w kolko. Co zrobilem:
    1. Wyjalem baterie, robilem clear cmos (nic)
    2. Sprawdzilem zasilacz na sucho (dziala)
    3. Wyciagnalem ram, odlaczylem napedy, dysk - zostawilem tylko plyte, procesor z radiatorem i grafika + ram... Nadal to samo.
    4. Odpalilem bez grafiki i ramu (z samym prockiem + radiator) i to samo.
    5. Wyciagnalem go na biurko. Pod plyte podlaczylem tylko zlacze 24 pin, p4, procesor i radiator - to samo.
    6. Odpalilem samą płytę główną (podlaczone tylko 24pin + p4) i radiator (ale bez procesora) i ruszyl. Oczywiscie zadnych pikniec za kazdym razem.

    Zastanawiam sie, o co tu chodzi? Procesor sie uszkodzil, a moze plyta?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Jedna kość Kingston 2gb 800MHz (KVR800D2N5/2G).
    A tak notabene, nie rozumiem jakie to ma znaczenie, skoro i z kością ram, i bez ramu komputer zachowuje sie tak samo. Nie pika. Cokolwiek bym nie wyciagnal (opisane 1 post).
  • Poziom 35  
    Jeżeli po włożeniu sprawnego procesora będzie to samo, to znak, że umarła płyta.
  • Poziom 26  
    No tylko nie wiem co jest nie sprawne - plyta czy procesor. Nie wiem bo nie mam jak sprawdzić.
    Jak podłącze płytę z procesorem to się nie uruchamia. Ale jak wyjme procesor to komputer rusza. Rusza - zasilacz dziala i nie wylacza sie, ale sygnalu glosniczka nie ma...
    I teraz mysle, czy to procesor umarł i dlatego płyta z nim nie wstaje... Czy to płyta umarła, bo jakby nie było nie pika.
    Poza tym uszkodzic płytę jest latwiej itp. Procesor to tylko "kawalek metalu".
    Osobiscie wolalbym zeby to plyta umarla...

    I mam takie pytanie: jak zalatwie pozniej sobie inny procesor do testow (bo to chyba starczy do diagnozy) to moge go umiescic w slocie, a radiator obok - mam wszystko na biurku. Oczywiscie tylko na 15 sekund, zeby sprawdzic...
  • Poziom 35  
    Dla pewności lepiej założyć radiator i podłączyć wentylator, bo może nastąpić reset. Częściej padają płyty główne, ale nie ma reguł.
  • Poziom 26  
    Nie moge uruchomic komputera Elektronika...
    Dalej próbowałem uruchomić go, wytarłem szmatką wilgotną procesor od spodu, podmuchałem w styki na sockecie... i zatrybiło... Udało się dziada uruchomić.
    Chodzi szybko, stabilnie, cichutko. W końcu po to go dzisiaj rozkładałem na czynniki pierwsze, żeby chodził lepiej :) Dziwna sprawa. Temat zamykam :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Temat otwieram na prośbę autora.
  • Poziom 26  
    Witam ponownie.
    Niestety "sprawa się rypła".
    Po złożeniu komputera komputer chodził przez 10-15 minut.
    Po około 10minut działania sprawdziłem z ciekawości temperatury po wyczyszczeniu, wyglądały one mniej więcej tak:
    -płyta: 31 stopni
    -procesor: około 32-33 na rdzeń
    -dysk 35 stopni
    -GPU: 43s stopnie
    -GPU AUX: 143 stopnie bodajże (chyba takie coś było, nie wiem dlaczego to zignorowałem)

    Pamiętam, że przy pierwszym włączaniu komputera nie zauważyłem żeby karta graficzna wyciszyła się po wczytaniu systemu (mniej więcej podczas połowy animacji windows) powinna się wyciszyć - chyba wiecie o czym mowa.
    Wtedy też słychać że w głośnikach przestaje "buczeć".
    No i po tym jak uruchomiłem go i działał te 15 minut leciała muzyka, wydawało się być ok.
    Niestety nagle muzyka przestała grać, a w głośnikach było słychać takie "piłowanie" - charakterystyczny dźwięk przy bluescreenach. I zawiesił się. Nie pamiętam czy był bluescreen czy po prostu padł.
    Próbowałem go włączyć i nic. Po przyciśnięciu włącznika migła tylko dioda HDD i nic.
    Było czuć swąd spalenizny. Karta graficzna była tak gorąca, że nie szło jej dotknąć.
    Po wyjęciu jej komputer się uruchomił, do prawda z jednym dłuższym piknięciem - ale to dlatego że bez grafiki :)
    Odetchnąłem, bo grafika na gwarancji. Dzisiaj ją zaniosłem na gwarancję.
    Dostałem zamiennik - 7300GT bodajże. Jednak chyba okazała się nie sprawna.
    Gość w sklepie powiedział, że mogę włożyć ją bez przeinstalowywania sterowników.
    Chociaż mi się wydaje, że skoro mam sterowniki od 9 Series zainstalowane to 7300GT nie włączy się poprawnie.
    Zabrałem się więc do roboty:
    1) Włożyłem grafikę i próbowałem odpalić system normalni. Taki efekt:

    Nie moge uruchomic komputera

    Wydawało mi się, że to z powodu sterowników, w końcu przy włączaniu komputera, aż do logo Windowsa kolory były ok. Najpierw odinstalowałem stare sterowniki. No i po resecie takie same kolory.
    Zainstalowałem sterowniki, przez chwilę działał. Było ok. Chciałem odświeżyć "indeks wydajności systemu windows", no i się zawiesił na tym niestety.
    W witrynie Windows Update pojawiły się sterowniki do 7300GT - pomyślałem więc, że ściągne. No i po ściągnięciu około 140mb z około 180mb łącznej wagi wywaliło to:

    Nie moge uruchomic komputera

    I w sumie ciągle się teraz to pojawia. Jeżeli chcę uruchomić komputer normalnie.
    Mogę wejść w awaryjny ale są takie kolory jak w 1-szym zdjęciu.
    Odinstalowywałem sterowniki, czyściłem rejestr ccleanerem i nic.
    Instalowałem ponownie sterowniki, które działały na początku - również taki bluescreen przy włączeniu.
    Czyżby dali mi w sklepie uszkodzoną grafikę, bo to chyba grafika?

    Zastanawiałem się, czy to problem sterownikowy, i czy format pomoże.
    Póki co swój dysk odłączyłem (WD 320GB S-ATA2) i zdobyłem jakiś inny dysk (z laptopa - też pod S-ATA2).
    Chciałem postawić system od nowa, może po prostu jest bałagan w sterownikach, coś się gryzie itp. Ale nie mogę, i tu zaczyna się drugi problem który chcę połączyć z tym (żeby nie zakładać nowego)
    Na tym innym dysku jest coś takiego:

    Nie moge uruchomic komputera Nie moge uruchomic komputera Nie moge uruchomic komputera

    Nie mogę usunąć tych partycji, żeby zrobić wszystko od nowa.
    Szare są przyciski usuń.
    Mogę co prawda sformatować ale w finalnym efekcie dostaję komunikat że system nie mógł odnaleźć jakiegoś pliku.
    Dysk jest tylko do wyzerowania, jak go tutaj "zrobić"?

    Tak wygląda instalacja świeżego systemu na tym dysku z laptopa:

    Nie moge uruchomic komputera Nie moge uruchomic komputera

    Trochę się rozpisałem, mam nadzieję że się nie pogubicie.
    Teraz zasadnicze pytanie:
    1) Na 99% mój GF 9800GT spalił się z przegrzania - dlaczego się nie włączyło żadne zabezpieczenie?
    Jako że wczoraj czyściłem komputer gruntownie, zdejmowałem chłodzenie z niej.
    Podłączone było na pewno, ale złącz do wentylatora na 9800GT miałem dwa. Podłączyłem pod pierwsze lepsze. Czy to mógł być powód? Złącza białe, z 2 lub 3 bolcami, jak to w takich kartach...

    2) Czy grafika, która dostałem na czas gwarancji od sklepu jest ewidentnie uszkodzona - złe kolory i ekrany śmierci? Czy może te grafiki tak mają, że tak wyświetlają do momentu aż nie zainstaluje się sterowników (w co wątpię ale biorę pod uwagę wszystko)?

    3) Jak zainstalować system na tym dysku z laptopa.
    Dodam tylko, że w laptopie, który dostałem do naprawienia dzieje się dokładnie to samo (nie można nic usunąć partycji). Więc to raczej nie kwestia ustawień, a może idzie jakoś to zrobić?

    4) Wydaje mi się że 7300GT, które dostałem jest uszkodzone, dysk z laptopa wymaga wyzerowania.
    Myślę, że jak dostane z gwarancji nową kartę i zainstaluję ją na swoim dysku WD3200AAKS wszystko będzie hulać. Ale czy problem może leżeć gdzie indziej?
    Żeby nie spaliła mi się ta nowa, co sprawdzić?

    Z góry dziękuje każdemu kto przeczytał cały ten post :)

    Dodano po 51 [minuty]:

    No i sugestie, co moglo sie stac, ze komputer nie wstawal. Czy moze to miec zwiazek ze spalona grafika?
    Czy to po prostu zbie okolicznosci, grafika spalila sie bo zle podlaczylem (zle gniazdo) a kwestia procesora - cos nie stykalo, ignorowac...
    Jak cos nie jasne, albo czegos nie napisalem to napiszcie.
    Dane komputera w 1-szym poscie.
  • Poziom 37  
    Spróbuj ten dysk spartycjonować spod diskpart'a, czyli na etapie wyświetlenia partycji wciskasz jednocześnie shift i F10 i w okno które się wyświetli wpisujesz diskpart i wciśnij enter. Następnie wpisujesz polecenie select disk 0, potem wpisujesz clean, następnie create partition primary size=rozmiar w MB, formatujesz poleceniem format fs=NTFS i po sformatowaniu ustawiasz ją jako aktywną poleceniem active. Każdą następną partycję możesz utworzyć w dokładnie ten sam sposób, tylko że nie ustawiasz już ich jako aktywną. Po ukończeniu partycjonowania zamykasz okno wiersza poleceń, w oknie z partycjami klikasz odśwież, klikasz na partycję na której ma być Windows i klikasz dalej. Jeżeli diskpart nie chwyci sie tego dysku, wyzeruj go programem MHDD, albo programem od producenta dysku. Instrukcję do MHDD możesz znaleźć na googlach.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jeszcze jedna uwaga, w zależności od rozmiaru partycji formatowanie może potrwać nawet kilkanaście minut, tak więc nie resetuj komputera, tylko zaczekaj cierpliwie aż skończy.