Witam wszystkich.
Mój problem ze Skodzianką jest dość nietypowy. Od razu nadmienię, że poza oczywistymi dla tego modelu stukami i trzeszczeniem zawieszenia silinik pracuje w miarę normalnie. Nie palą się żadne lampki kontrolne spalanie podczas jazdy miejskiej oscyluje w okolicach 8 - 9 litrów w mieście w trasie około 6 litrów lub podczas niezbyt pośpiesznej jazdy nawet 5.2. No właśnie niby ok ale...
Problemy pojawiają się podczas powolnej jazdy np. w korku kiedy najczęściej używa się dwójki bez gazu dzieją się dziwne rzeczy. Dodanie gazu z dwójki powoduje świszczący odgłos z silnika (jakby się dławił) lub jakby jakieś koło pasowe miało się rozpaść. Ogólnie rzecz biorąc silnik ma problemy z wejściem na obroty. Mocniejsze dodanie gazu usuwa te problemy ale zawsze odbywa się to z dodatkowymi odgłosami. Kolega który ma taki sam wóz może ruszać nawet z trójki i to bez dodatkowych efektów dźwiękowych. Dzisiejsza wizyta u mechanika nic nie wniosła. Na wolnych obrotach silnik pracuje równo i bez hałasu. Sytuacja poprawia się w czasie jazdy z klimą lub na lepszej benzynie, lecz ciągle nie jest to normalna jazda. Generalnie wszystko to powoduje konieczność jazdy na tzw. półsprzęgle ( już śmierdzi).
Może macie jakieś pomysły ?
Świece nowe, olej i filtry też. Styl jazdy taki jak zawsze. Moje poprzednie samochody mają się dobrze i służą nowym właścicielom.
Jada tym autem to ciągła walka ze sterowaniem gazem i sprzęgłem. Pomóżcie proszę.
Mój problem ze Skodzianką jest dość nietypowy. Od razu nadmienię, że poza oczywistymi dla tego modelu stukami i trzeszczeniem zawieszenia silinik pracuje w miarę normalnie. Nie palą się żadne lampki kontrolne spalanie podczas jazdy miejskiej oscyluje w okolicach 8 - 9 litrów w mieście w trasie około 6 litrów lub podczas niezbyt pośpiesznej jazdy nawet 5.2. No właśnie niby ok ale...
Problemy pojawiają się podczas powolnej jazdy np. w korku kiedy najczęściej używa się dwójki bez gazu dzieją się dziwne rzeczy. Dodanie gazu z dwójki powoduje świszczący odgłos z silnika (jakby się dławił) lub jakby jakieś koło pasowe miało się rozpaść. Ogólnie rzecz biorąc silnik ma problemy z wejściem na obroty. Mocniejsze dodanie gazu usuwa te problemy ale zawsze odbywa się to z dodatkowymi odgłosami. Kolega który ma taki sam wóz może ruszać nawet z trójki i to bez dodatkowych efektów dźwiękowych. Dzisiejsza wizyta u mechanika nic nie wniosła. Na wolnych obrotach silnik pracuje równo i bez hałasu. Sytuacja poprawia się w czasie jazdy z klimą lub na lepszej benzynie, lecz ciągle nie jest to normalna jazda. Generalnie wszystko to powoduje konieczność jazdy na tzw. półsprzęgle ( już śmierdzi).
Może macie jakieś pomysły ?
Świece nowe, olej i filtry też. Styl jazdy taki jak zawsze. Moje poprzednie samochody mają się dobrze i służą nowym właścicielom.
Jada tym autem to ciągła walka ze sterowaniem gazem i sprzęgłem. Pomóżcie proszę.