logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Fiat Punto II 2004 - słabe kręcenie rozrusznika na mrozie, nowy akumulator Varta

Wojewoda82 03 Lut 2012 20:09 6926 11
REKLAMA
  • #1 10490768
    Wojewoda82
    Poziom 28  
    Mam Fiata Punto II z 2004 roku.
    Akumulator mam praktycznie nowy, a mimo to bywa, że mam problem z odpaleniem auta na silnym mrozie (poniżej -15).
    Auto ma sporo nabite jak na ten rocznik (220kkm), do tego w gazie od nowości. Problemem nie jest sam zapłon, bo zawsze palę na benzynie. Problemem jest słabe (czasami bardzo słabe) kręcenie rozrusznika.

    Wiem, że mróz powoduje osłabienie wydajności akumulatora do tego dochodzi gęsty olej w silniku (mineralny), ale mimo to powinien dobrze kręcić.

    Napięcie ładowania na wolnych obrotach to 14,3V bez obciążenia, 14,15V na standardowym obciążeniu (mijania, dmuchawa na dwa, radio), oraz około 13V jak włączę wszystko co się da. Ale wystarczy zwiększyć delikatnie obroty i nawet ostatnia wartość rośnie do ponad 14V. Więc z ładowaniem chyba nie jest problem.

    Akumulator to Varta Blue Dynamic 42Ah, poprzedni który wytrzymał rok.
    To był "Car Bon" 40 Ah.
    Jak auto postoi kilka godzin to napięcie mam na wyłączonym silniku 12,2-12,4V. Upływ prądu na postoju to około 60mA. Auto nie stoi nigdy dłużnej jak 2 dni, zwykle jeździ codziennie trasy po około 11km w jedną stronę.

    Auto mam 2 lata, poprzedniej zimy też był trochę problem z kręceniem. Niestety nie zaglądałem do rozrusznika jak było cieplej i nie wiem czy w nim nie jest przyczyna.
    Zastanawia mnie jednak dlaczego napięcie na postoju spada do 12,2- 12-4V(zarówno w "starym" jak i w nowym akumulatorze).
    Nie powinno oscylować coś koło 12,6V?
    Jak nieraz podłączam prostownik (z Lidla) to wyliczając czas i amperaż ładowania wychodzi, że aku jest w aucie naładowany na średnio 90%.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 10490893
    heretapawel
    Poziom 23  
    Rozrusznik do przeglądu.
  • Pomocny post
    #3 10490950
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Zdecydowanie rozrusznik, przy tym przebiegu tam już nie ma tulejek.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 10491316
    12pawel
    Poziom 34  
    Ale te napięcie na postoju 12,2V przy dobrym ładowaniu (a jest dobre) to też trochę skąpo. Powinno być powyżej 12,5V przy naładowanym w pełni akumulatorze. Rozrusznik warto rozebrać bo tak jak koledzy pisali wcześniej tulejki do wymiany pewnie (przy okazji warto też i szczotki wymienić). No i sprawdź jeszcze masę między karoserią a silnikiem.
  • #5 10494015
    Wojewoda82
    Poziom 28  
    Doraźnie, dopóki mrozy nie puściły zabezpieczyłem akumulator ocieplając go czymś w rodzaju folii bombelkowej (ma ze 3 mm grubości i przypomina styropian tylko zamiast kulek jest powietrze). Jest poprawa, raźniej kręci ale i tak jak piszecie czeka mnie przegląd rozrusznika.

    Ale czemu mam taki spadek napięcia na aku w kilka godzin po zgaszeniu silnika? Przecież pobór prądu mieści się w miarę rozsądnych granicach.
  • REKLAMA
  • #6 11599040
    rafcikrh
    Poziom 2  
    Mam to samo!
    Moje Punto II (1.2) ma 10 lat i ponad 70 000 km przebiegu.
    W zeszłym roku kupiłem nowy akumulator w listopadzie a już zaraz po nowym roku jak postał 3 dni niejeżdżony miał problem z odpaleniem za pierwszym razem.
    Kiedy były mrozy -10, -20 w ogólnie nie chciał odpalić przy 100% naładowanym akumulatorze - nie chciał zakręcić.
    Kiedy natomiast akumulator noc spędził w domu to rano odpalał za pierwszym razem bez problemu.
    Byłem u 3 czy 4 elektryków każdy mówił że akumulator jest ok, ładowanie dobre, upływy naturalne i nikt nie jest w stanie mi powiedzieć czemu, jak to auto postoi dwa, trzy dni niejeżdżone to jest problem z odpaleniem szczególnie przy temperaturze w okolicach zera i niższej.
  • REKLAMA
  • #7 11599503
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Skoro na nagrzanym w domu akumulatorze odpala, to masz przyczynę. Podmień na próbę akumulator.
  • #8 11599592
    rafcikrh
    Poziom 2  
    No też mi się wydaje, że to wina akumulatora i chcę go reklamować. Zeszłej zimy była nawet taka sytuacja, że naładowałem do pełna akumulator i zniosłem wieczorem go do auta, nie podłączałem klemy minusowej. Rano zszedłem (był mróz jak cholera) i nie zakręcił, nie odpalił.Kumpel mnie odpalił od kabli i pojechałem prosto do sklepu gdzie go kupiłem (miał wtedy 3 miesiące) i sprzedawca wyszedł podłączył jakieś urządzenie, pomierzył elektrolit i stwierdził "panie ten akumulator jest dobry, 100% naładowany". I teraz pytanie co zrobić, co powiedzieć (bo nie znam się na akumulatorach) żeby mi tym razem przyjęli go do reklamacji a nie znów odesłali z kwitkiem :( ?
  • #9 11600164
    12pawel
    Poziom 34  
    Tak akumulator jest może i naładowany w 100% ale co z tego jeśli jego pojemność wynosi może 30% wartości założonej. Wtedy te 30% jest naładowane w 100%, a reszta poszła w siną dal.
  • #11 17523861
    Wojewoda82
    Poziom 28  
    Odkopuję i zamykam, punto sprzedałem jakiś czas temu. Co się okazało, ukruszył się kawałek szczotki w rozruszniku i latał sobie w środku robiąc zwarcia. Powodowało to pewnie 2-3 krotnie większy pobór prądu niż powinno, stąd akumulator nie wyrabiał, szczególnie na mrozie.

    Rozrusznika nie remontowałem, miałem inny z punto 1 (chyba silnik 1,1 albo 1,2). Był tylko ciut większy (dłuższa obudowa, reszta pasowała). Jak ręką odjął.
  • #12 17523864
    Wojewoda82
    Poziom 28  
    Odkopuję i zamykam, punto sprzedałem jakiś czas temu. Co się okazało, ukruszył się kawałek szczotki w rozruszniku i latał sobie w środku robiąc zwarcia. Powodowało to pewnie 2-3 krotnie większy pobór prądu niż powinno, stąd akumulator nie wyrabiał, szczególnie na mrozie.

    Rozrusznika nie remontowałem, miałem inny z punto 1 (chyba silnik 1,1 albo 1,2). Był tylko ciut większy (dłuższa obudowa, reszta pasowała). Jak ręką odjął.

    Dodano po 36 [sekundy]:

    Podane w ostatnim poście
REKLAMA