Witam, tak jak w temacie mam problem z odpalaniem na zimnym silniku fiata 126p. mianowicie problem wygląda tak: nie pomaga nawet wykręcanie akumulatora na noc, wkładam akumulator i przekręci ze dwa razy i kicha poczekam chwile przekręcę kluczyk i znowu ze dwa razy przekręci i nic później nawet nie ruszy. Próbowałem nawet na kablach go odpalić ale też nic bardzo ciężko kręci i nie zapali, nie wiem czy to przez olej gęstniejący na mrozie ale pale na luzie i ze sprzęgłem. Jak już go odpaliłem na lince to bardzo ciężko wchodzą biegi na zimnym silniku wręcz trzeba prawie szarpać tym drążkiem przez pierwsze 10 minut:). dodam jeszcze, że na ciepłym silniku pali bardzo dobrze na "dotyk"
Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi:)
pozdrawiam
luk2690
Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi:)
pozdrawiam
luk2690