Witam. W maju zeszłego roku nabyłem bezobsługowy akumulator Five Star 45 Ah do mojej Skody Felci. I tak sobie jeździłem na nim do września, kiedy to zaczęły się problemy z doładowywaniem (światła,dmuchawa,wycieraczki) i co jakiś czas trzeba było nosić go do domu i pomagać mu prostownikiem. Niewiele się zastanawiając wróciłem do starego obsługowego akumulatora po "przejściach" Sznejder 50 Ah ,a ten woziłem w bagażniku jako zapasowy. I tak sobie jeżdziliśmy aż do teraźniejszych mrozów, kiedy to uznałem ,że wezmę oba do domu, jednemu doleję wody destylowanej jeśli będzie trzeba, podładuję je. i tu muszę wyjaśnić, że mój prostownik wyposażony jest w diody ,które pokazują stopień naładowania baterii. No i tak podładowałem stary akumulator, po podłączeniu którego włączyły się trzy ostatnie diody i gasły w trakcie ładowania, ale gdy podłączyłem ten nowy, nie zapala się ani jedna dioda. Co to może oznaczać, że już po akumulatorze? W tym okienku pokazującym kondycję akumulatora widać zielony kolor czyli jest OK ,sprawdziłem miernikiem prąd akumulatora - ma 10,75 V . Co o tym sądzić? Pomożecie?
