Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Warsztat wstępne przygotowania, kalkulacja kosztów, wybór sprzętu

kingofspace7 06 Feb 2012 22:02 14359 90
Optex
  • #61
    goldwinger
    VIP Meritorious for electroda.pl
    decybel91 wrote:
    marże na częściach to max 5-10%

    ?
    decybel91 wrote:
    No i mocne zawieszenie w aucie, bo drogi jeszcze gorsze niż u nas

    ?
    Wiesz decybel tak czytam twoje posty i mam wrażenie że powtarzasz jakieś zasłyszane kiedyś stereotypy i historie.
    Ps. w nawiązaniu do innego posta - mile nie są przesunięte na skali w stosunku do kilometrów. Jesteś pewny swej diagnozy?
  • Optex
  • #62
    sonne2
    Level 21  
    Kolego kingofspace7 po pierwsze ile masz wkładu własnego? Bierzesz kredyt na jaką kwotę, co jest jego zabezpieczeniem?
    Może zamiast pakować się w ten kredyt pójść na początek do pracy, a w wolnych chwilach "pomagać innym ludziom" w naprawie aut? Musisz znaleźć pracę (UMOWA O PRACĘ) dzięki temu twój pracodawca opłaci za Ciebie ZUS. A Ty możesz założyć firmę i będzie Ciebie ona kosztowała wyłącznie ubezpieczenie zdrowotne.
    Jak zarobisz 1500 zł na rękę to po roku masz 18 tys., jakiś wkład własny na zakup własnej nieruchomości, a w między czasie pracujesz i po roku pracy u kogoś zakładasz własną firmę. Po godzinach pracy możesz SAM naprawiać auta lub zająć się dekarstwem. Dasz radę spłacać raty od kredytu, który chcesz obecnie wziąć, to i pracować po godzinach dasz radę. Zawsze możesz zatrudnić twojego wspólnika i dostaniesz dotację.
    :arrow: W Polsce pracuje się 8 h/dzień, 40 godzin w tygodniu. Ale do pracy trzeba przyjść z 30 minut wcześniej, przebrać się, przygotować stanowisko pracy. Jak jest tylko 2 pracowników to też przecież nie wyjdą z pracy punktualnie po 8 godzinach i zostawią rozebrany silnik, czy w zakładzie lakierniczym położy lakier na 1/2 samochodu i wyjdzie.
  • #63
    heretapawel
    Level 23  
    Ja zaczynałem warsztat elektromechaniczny 7 lat temu,bez kredytu z własnym lokalem,bez pracowników i można powiedzieć ,że dopiero teraz zaczynam mieć renomę.Zapomnij po 3 latach prowadzenia warsztatu o białej koszuli i krawacie,a tym bardziej o nowej bryce.Ale próbować warto,powodzenia.
  • #64
    wopor
    Level 32  
    Witam, kolego kingofspace zamiar słuszny i chwalebny ALE! , Łódż znam bo tam się urodziłem i szkoły pokończyłem :D , abylo to b.dawno :D węgiel kamienny jest ciut starszy, szczerze Ci radzą nie rób tego w takiej formie bo popłyniesz, mozna by tu ksiażke napisać o tym, jak chcesz zacząć własny biznes to zacznij od sklepu motoczęściami i warsztat który te części montuje(będzie to bardziej zachęcajace), aku, płyny filtry, klocki, tarcze, czyli eksploatacyjne części z montażem.Te twoje zamiary są za ambitne by były realne, brak wiedzy teoretycznej i praktycznej w naprawie i diagnostyce, syn który przejął po mnie schede przez rok uczył sie zamiatać i sprzątać warsztat( chodzi o np. poukładanie narzędzi i przyrządów po naprawie) i nie jest to takie śmieszne jak Ci sie wydaje, a o stanie Twej wiedzy niech wskaże taki test JAKWYPIŁOWAĆ KWADRATOWY OTWÓR OGRĄGŁYM PILNIKIEM, życzę Ci powodzenia ale jak kol Goldi pisał realia mogą Cię przerosnąć i zaczniesz dorosłe życie od długów ,brrrrrr, jeszcze jedno nierób wszystkich marek tylko wybierz grupę np, francuzów , niemców itd, powodzenia.
  • Optex
  • #65
    dylan1
    Level 19  
    ja powiem tak wszystko co napiszę to z własnego doświadczenia. zaczynałem 7 lat temu od alarmów, centralnych zamków. zero własnego budżetu to co zarobiłem wydałem na sprzęt, a komputer miałem tylko do grupy VW...później kupiłem tester OnDiag za 3tysiaki wtedy zaczęło się wszystko rozwijać bo nikt w okolicy nie miał testera do aut, później kolejne testery Salus AM10 i refleks 3130....apetyt rośnie w miarę jedzenia...

    od początku ustaliłem ZASADY żeby klienci na łeb nie weszli...

    robię tylko elektronikę i wszystko co z prądem związane ( bez alternatów i rozruszników )

    teraz pracuje od pon do czwartku, piątek dokańczam roboty z tygodnia ew szybka diag dla innych warsztatów. pracuje od 9-17 reszta czasu dla rodziny...

    a co do kosztów to należy policzyć roczne abonamenty za testery bo to też jest ważne na dzień dzisiejszy płace ok 5000tyzł na rok za wszystkie testery. testery kupuje tylko sprawdzone na rynku żadne tam śmieszne nazwy co niby robi to co ma w spisie.


    od początku działalności zasada uczciwość i dokładność, i gwarancja na robotę w tych czasach te cechy sa bardzo ważne bo partaczy nie brakuje.
  • #66
    sandamiano
    Level 29  
    Życzę powodzenia w inwestycji ale jaki jest rynek to opiszę po sobie.Nie mam wypasionego auta ale też na elektronice.Kiedyś chciałem zdiagnozować sterowanie silnika u siebie w miejscowości. Kilka zakładów jest. W każdym minimum 80 za podpięcie chcieli.Kupiłem swój interfejs za 50 zł i mam na wyłączność . Drugi interfejs do LPG i też mam mechaników gdzieś. Samochód chodzi lambda ok wskazuje więc nic się na gazie nie wypali.Miałem wymienić amortyzatory. Z przodu miałem stracha bo Mcpershony potrafią pocharatać.Objechałem zakłady. Cena od 180 do 200 zł za robociznę .Kupiłem ściągacze za 30 zł i sam sobie poradziłem . Zbieżność ok (40 zł).Jestem Polakiem , zamieszkuję w Polsce gdzie takich jak ja jest wielu.Polak patrzy na cenę. Nie mam może inżyniera z mechaniki ani elektroniki ale dużo sam potrafie zrobić przy samochodzie.I takich jest wielu.Mimo że nie mam zakładu mechaniki to rodzinka do mnie przyjeżdża a nie po warsztatach. To co potrafię zrobię sam.Zasada jest taka że jeśli ktoś jeździ wypasioną bryką i jest na nią stać to jest też stać na ASO.Tych co mają auta pogwarancyjne lub starsze - szukają gdzie taniej . I koło się zamyka.
  • #67
    Jarosx9
    Level 35  
    sandamiano wrote:
    .Kupiłem ściągacze za 30 zł i sam sobie poradziłem . Zbieżność ok (40 zł).Jestem Polakiem , zamieszkuję w Polsce gdzie takich jak ja jest wielu.Polak patrzy na cenę.

    Żebyś się z tych oszczędności sobie krzywdy nie zrobił, te chińskie wynalazki które nazywasz ściągaczami potrafią nieźle "szczelić". Normalny ściągacz to albo robisz sobie sam albo w cenie od 200 zł szt. kosztuje.
  • #68
    saron22
    Trucks specialist
    Przeczytalem dokladnie caly temat i wszystkie twoje wypowiedzi i powiem tylko tyle: zejdz na ziemie. Jesli myslisz ze bedac podrostkiem w wieku 19 czy 20 nie majac zielonego pojecia o samochodach (sam pisales ze miales 3 tygodniowe praktyki i nic wiecej) to kariery w tym biznesie nie zrobisz. 200 tys zlotych ktore chcesz na to przenzaczyc to po pierwsze: skad chcesz je wziac?? Sadzisz ze ktos czeka z taka kasa na ciebie zeby ci pozyczyc nie majac zadnej gwarancji ze kiedykolwiek mu je oddasz?? Kolejna sprawa: nie wiem czy wziales pod uwage ile czasu musisz pracowac aby oddac te 200 tys. Z twoich wyliczen wynika ze zamierzasz zarabiac 7500 zl miesiecznie co uwazam ze mozesz smialo podzielic przez 2. Ale biorac juz pod uwage optymistyczny wariant to 200 tys przy oprocentowaniu 10% w skali roku to po dwoch latach musisz juz oddac 240 tys. 240 tys dzielac przez 7500 o ktorych pisales to wychodzi na to ze przez 32 miesiace pracujesz za darmo. 32 miesiace to ponad 2 i pol roku. Dopiero po tym czasie zaczynasz zarabiac. A jak wiekszosc pisze jest to optymistyczny wariant. Przeciez zawsze moze sie okazac ze zamiast 7500 zarabiasz 3000 wtedy dlug spracasz dopiero po 80 miesiacach. Oczywiscie sa to wyliczenia niedokladne i robione na szybko ale mniej wiecej daje to obraz sytuacji.
    Piszesz tez ze masz zamiar zatrudnic czlowieka badz ludzi ktorzy mieliby wykonywac prace. Sadze a wlasciwie jestem pewien ze w wyliczeniach nie wziales pod uwage ze kazdemu pracownikowi nalezy sie 26 dni urlopu platnego. Wobec powyzszego wiecej jak jeden miesiac w roku musisz mu wyplacic a jego nie ma w pracy. I nie robi przerobu. A wiadomo ze jak nie robi przerobu to nie ma z tego kasy. A ty mu placic musisz. Dodatkowo kazdemu pracownikowi przysluguje zwolnienie chorobowe za ktore do 30 dnia placisz ty. A zapewniam cie ze jest sporo ludzi ktorzy wykorzystuja to co do dnia.
    Kolejna problemem jest to co zrobisz jak ci sie pracownik np. wodki napije i nie przyjdzie do pracy przez 1 moze 2 a moze 3 czy 4 dni?? Robota umowiona a robic nie ma komu. Wiadomo ze mozesz go zwolnic ale to caly czas ty masz problem bo on poszuka sobie innej pracy a ty zostajesz bez sily roboczej i bez przerobu. A kredyty trzeba placic.

    Jesli powaznie myslisz o takiej dzialanosci to po skonczeniu szkoly poszukaj sobie pracy w tym zawodzie moze w jakiejs ASO, popracuj z 5 lat, naucz sie porzadnej roboty, miedzy czasie gromadz sobie dokumentacje a po godzinach wynajmij jakis niewielki garaz, kup wozek narzedziowy, jakis komp i rob po godzinach i w weekendy. Skoro sadzisz ze w swojej firmie mozesz pracowac po 12 godzin to po godzinach tez mozesz. Zobaczysz wtedy jakie sa z tego pieniadze i czy idzie z tego zyc. A do tematu wrocmy za 5 lat

    Pozdrawiam i powodzenia
  • #69
    kingofspace7
    Level 20  
    Saron masz rację to co mówisz brzmi sensownie...

    A mam pytanie dotyczące zbierania dokumentacji. Czy jest jakieś źródło dokumentacji?
    Po segregowane w jakiś sposób? Czy wszystko rozwalone po internecie? Póki niema jeszcze Acta warto było by po ściągać:D
  • #70
    kidu22
    Level 35  
    kingofspace7 wrote:
    Czy wszystko rozwalone po internecie?


    Właśnie nie jest nigdzie porozwalane. Dlatego niektórzy żebrzą o nią na takich forach, czy chcesz naprawić samochody za pomocą pomocnych forów?
  • #71
    saron22
    Trucks specialist
    To brzmi sensownie poniewaz nie sa to optymistyczne plany snute z kolega wieczorem przy piwku ale samo zycie. Ja tez jeszcze nie tak dawno bylem w twoim wieku i stalem przed takim samym dylematem. Z ta roznica ze jak zaczynalem to wszystko sfinansowalem z pieniedzy wlasnych i wspolnika. Nie mielismy zadnej pozyczki i w razie czego ryzykowalismy tylko swoje pieniadze. Po drugie moj wspolnik to stary wyga ktory juz wiele lat robil przy samochodach i po pierwsze znal doskonale ten fach oraz byl zupelnie samodzielny. W ten sposob nie musielismy na nikogo liczyc. Kredytow tez nie mielismy i aby przezyc musielismy zarobic jedynie na koszty, ktore rowniez nie byly male ale w ten sposob jakos dalismy rade. Ja mialem wtedy mlodzienczy zapal a wspolnik chlodne spojrzenie bo juz wtedy kawal zycia mial za soba. Nam sie udalo ale nie bylo lekko. W tej chwili oboje z tego zyjemy ale do dzis nie jezdze nowa fura i nie pracuje w bialych rekawiczkach. I poki co to bardzo bardzo daleko mi jeszcze do tego.
    Nie mam zadnego powodu zeby ci zle radzic. Nie boje sie rowniez konkurencji z twojej strony poniewaz jestesmy z zupelnie innych czesci kraju.

    Co do dokumentacji to miedzy innymi dlatego zaproponowalem abys poszukal pracy w ASO poniewaz tam maja dokumentacje. Po pierwsze pracujac tam mozesz zniej korzystac a po drugie masz mozliwosc ja gromadzic. Musisz sie nastawic na jakas konkretna marke/marki lub wycinek napraw bo nie jestes w stanie zgromadzic wszystkiego i zajelo by ci to mnostwo czasu.
  • #72
    wopor
    Level 32  
    Kolego sciagnąć można np. sam naprawiam..., ale takie z prawdziwego zdażenia to trzeba mieć kod i dostęp do stron producenta np Opel, koszt 350euro /kwartał wtedy masz schematy pinologie, sterowniki, zmiany np w kolorystyce przewodów( średnio co 3-4 mies. to robią), KSIĄŻKI, periodyki, czasopisma ze schematami, np.KTS wklep w google i zobacz jak to wygląda, każdy z nas zbiera ,zbiera kupuje , czasami coś koleżenstwo pomoże jak trafi się jakiś samochód z przypadku, powodzenia
  • #73
    dylan1
    Level 19  
    kidu masz racje, cenne informacje sa niedostępne dla nie wtajemniczonych.

    powoli wątpię w powstanie tego warsztatu...
  • #75
    wopor
    Level 32  
    Komuna jaka była każdy wie( z pokolenia wojny polsko jaruzelskiej) ale wymagała dokumentu stwierdzajacego umiejetności np, papierów mistrzowskich, technika, kursu pedagogicznego by szkolic uczniów, a teraz dekarz otwiera zakład elektroniki samochodowej! , dobrze że zaniedlugo dołącze do lepszego świata to nie zobacze samooperacji na otwartym sercu :D .
  • #76
    kkknc
    Level 43  
    Młodzieńczy zapał i różowe okulary.
    Na renomę trzeba pracować i to czasem lata. Wierz mi, że na 100 klientów pochwali cię jeden czy dwóch, i mówię tu o tych, którzy zostali naprawieni zgodnie ze sztuka. A wystarczy jeden niezadowolony, który będzie ci obrabiał 4 litery.
    Od razu stawiasz na to, że będziesz miał pełno ludzi w warsztacie a tak niestety nie będzie, w pierwszym miesiącu możesz policzyć, że będziesz miał klijęta tak, co dwa dni. Policzyłeś, że wyłożysz jakaś tam sumę na start to ja ci powiem, że w zasadzie to musisz mieć drugie tyle w kieszeni, aby się utrzymać, bo na początku, przy twoim modelu będziesz do tego dokładał i to mocno. A stabilność finansową dochodów uzyskasz po minimum 6 miesiącach. Chociaż ja bardziej bym się skłaniał do 12. I raczej nie będzie to taki czysty zysk jak sobie policzyłeś, bo dochodzą jeszcze podatki i opłaty. Przy szybkich i expresowych naprawach można zarobić więcej, ale zysku z tego często nie ma większego, bo musisz pojechać gdzieś po cześć potrzebna do naprawy, Czyli paliwo i eksploatacja samochodu, oraz czas, który spędzasz na zakupach nie zarabiając w tym czasie. Przy dużym rozmachu w zasadzie jeden człowiek nic nie robi tylko jeździ w zaopatrzeniu. Kolejna sprawa to miejsce na początku mówisz, że czynszu nie będziesz płacił, ale potem ile ten czynsz będzie wynosił? Takie umowy wynajmu to najczęściej podpisuje się na rok i po roku zmiana ceny i może być tak, że twój zysk będzie pochłaniał czynsz. Dziś najważniejsze to mieć swoje własne miejsce, bo wynajmującego nic nie obchodzi czy miałeś klijetów czy nie przychodzi termin i trzeba płacić. Resztę chyba ci już koledzy wyłożyli.
  • #77
    mota88gb
    Level 19  
    Dawno takiego ubawu nie miałem jak po przeczytaniu tego postu.
  • #78
    dylan1
    Level 19  
    ubaw jest zgadza się trzeba się rozerwać nie samą robotą się żyje. Do kosztów które wymieniliście należy doliczyć inne koszty utrzymanie rodziny zona dzieci a tej kasy się nie policzy (sam tego nie liczę) do tego dwa razy w roku wakacje.... sam robię wakacje w sezonie letnim 2tyg i 2 tyg w okresie zimowym... a mam znajomych mechaników którym źle się robi jak słyszą ze potrawie zamknąć warsztat na dwa tyg telefon wyłączyć i nie pracować...



    pozdro
  • #79
    mota88gb
    Level 19  
    Nie chce się nabijać z kolegi, ale ja od półtora roku prowadzę "oficjalnie" warsztat głównie elektronika ale obsługi jak rozrządy oleje hamulce filtry też robię, bez żadnej dotacji kredytu itd muszę utrzymać rodzinę opłacić wszystko a co zostanie idzie na sprzęt. Ciągle czegoś brakuje wtedy do konkurencji, i pozostaje satysfakcja że udało się to zrobić. I muszę przyznać nie jest łatwo pomimo że minęło już trochę czasu człowiek cały czas pracuje na opinie. A klienci czasem potrafią wyprowadzić z równowagi podstawiając Ci auto w którym to co działa można policzyć na palcach jednej ręki ( dam przykład gość przyjeżdża Laguną II przynosi mi kartę poklejoną taśma strach ją brać do ręki żeby nie rozpadła się on twierdzi że otwiera z kluczyka i tak jeździ pół roku cud że immo jeszcze chodzi. Dopisałem drugą kartę pomijam fakt że najlepiej jakby dał za to 100zł bo auto kupił ale nie ma teraz za co utrzymać druga karta śmiga ale drzwi kierowcy tylko się otwierają z niej. Robić ich nie ma sensu bo i tak nie ma z czego zapłacić odbiera auto i wtedy zaczyna się, że on dał dobre auto i takie chce dostać. I nie wytłumaczysz takiemu że wcześniej otwierał z kluczyka bo pilot wogóle nie działał itd. Ty zrobiłeś swoje a domyśl się jaką opinie on ci wystawi jak będzie okazja. Takich i innych przykładów jest mnóstwo.
  • #80
    kingofspace7
    Level 20  
    Panowie czas chyba na pewne podsumowanie z mojej strony....


    Więc tak skuteczność waszego działania jest ogromna wybiliście mi z głowy na razie warsztat. Wiem że muszę mieć lepsze zaplecze w mojej głowie.


    Zostało mi pół roku na podjęcie decyzji czy iść w budowlankę czy motoryzację. Nie chcę tego czasu z marnować. Mam zamiar zebrać potrzebne dokumentacje techniczne, zacznę
    od zebrania książek typu Sam naprawiam...

    Potem na celownik postawie dokumentacje techniczne producentów. I tu mam pytanie do mechaników posiadających warsztat i wykupiony abonament u producentów aut. Czy był by ktoś w stanie udostępnić mi dokumentacje do passata? chodzi mi o rok 92 i 98
    Posiadam te 2 auta. w 98r jest kilka problemów:D jak się uczyć to na swoim.

    Chętnych mechaników którzy chcieli by udostępnić mi te materiały proszę o kontakt na PW
  • #81
    dylan1
    Level 19  
    ....moim zdaniem idź w budowlankę zawsze się będzie budować rozwijaj sie w kierunku też odnawialnych źródeł energii...
  • #82
    kingofspace7
    Level 20  
    Samochody też zawsze się będą psuły... A ich ilość ciągle wzrasta.

    Ty był byś wstanie udostęnić mi kompletną dokumentacje tych aut o których wspomniałem?
  • #83
    dylan1
    Level 19  
    teraz jest bardzo nie korzystny okres otwierani warsztatu, trzeba sporo umieć a i tez inwestować w sprzęt....

    co do tych aut to te roczniki już do mnie nie zjeżdżają i nic nie mam. To proste auto i dokumentacja jest nie potrzebna.
  • #84
    kingofspace7
    Level 20  
    92 to proste zgadza się ale rocznik 98 już nie :D
  • #85
    dylan1
    Level 19  
    a co tam jest takiego trudnego ? jaki kod silnika ?
  • #86
    User removed account
    User removed account  
  • #87
    kingofspace7
    Level 20  
    silnik 1.6 Kodu nie podam bo nie pamiętam w tej chwili. Jeżeli to konieczne to sprawdzę i napiszę za trochę czasu.

    Dodano po 42 [sekundy]:

    Oczywiście benzyna

    Dodano po 3 [godziny] 41 [minuty]:

    Po wstępnych ustaleniach silnik AHL/ANA/ARM Wkrótce bardziej sprecyzuję:D

    Dodano po 52 [minuty]:

    Sprawdziłem

    Więc podsumowując Passat B5 98 rok przed face liftingiem Silnik AHL Manualna skrzynia 6 biegowa (5 w przód i 1 w tył).

    Bardzo proszę o udostępnienie mi pełnej dokumentacji technicznej. Zarówno elektrycznej jak i mechanicznej łącznie z modułami komfortu i zawieszeniem.
  • #88
    piwkooo
    Level 23  
    kingofspace7 wrote:
    Manualna skrzynia 6 biegowa (5 w przód i 1 w tył).



    Ale , na pewno ? :D

    Pozdrawiam
  • #89
    trans-serwis
    Level 39  
    kingofspace7 wrote:
    Manualna skrzynia 6 biegowa (5 w przód i 1 w tył).
    Jak dla mnie to po tej wypowiedzi to jako mechanikowi nie pozwoliłbym ci w moim samochodzie posiedzieć.
    Nie ośmieszaj się i nie otwieraj warsztatu dopóki nie nabierzesz doświadczenia. Gdzie je zdobędziesz to już nie wiem.
    Chociaż patrząc na swój rynek to paru takich samuch oryginałów bym znalazł.
  • #90
    kkknc
    Level 43  
    kingofspace7 wrote:
    silnik 1.6 Kodu nie podam bo nie pamiętam w tej chwili. Jeżeli to konieczne to sprawdzę i napiszę za trochę czasu.

    Oczywiście benzyna

    Po wstępnych ustaleniach silnik AHL/ANA/ARM Wkrótce bardziej sprecyzuję:D

    Więc podsumowując Passat B5 98 rok przed face liftingiem Silnik AHL Manualna skrzynia 6 biegowa (5 w przód i 1 w tył).

    Oj kolego nie wiesz, jakie masz auto, i ile masz biegów, a chcesz innym naprawiać.
    Do tego mówisz, że kończysz już szkołę w tym kierunku. Proszę nie podawaj publicznie nazwy tej uczelni, ( chociaż domyślam się po twojej wypowiedzi, że na Przybyszewskiego). Ani nazwisk nauczycieli od zawodu.