Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oświetlenie LED w domu - Migotanie i nietypowe modyfikacje

05 Lut 2012 20:38 11458 20
  • Poziom 10  
    Jest to mój pierwszy temat i zarazem post, więc jeśli nie pasuje do tego działu lub popełniam jakieś błędy regulaminu (czytałem), proszę o łaskawość 0:)

    Wiem, że temat oświetlenia LED był tu mocno poruszany, jednak mam pytanie, do których nei znalazłem tutaj odpowiedzi, a także wujek "G" nie pomógł.

    Mam w domu pewną instalację elektryczną, taką jak każdy. Chciałem wymienić obecne żarówki na żarówki LED co stopniowo robię. Zamówiłem sporo różnych żarówek, z różnych źródeł i różnego typu, aby mieć jako takie pojęcie o tym, nie zawsze miło odbieranym oświetleniu.
    Oczywiście żarówki są dobrane do pomieszczeń i przyznam się szczerze, że jak na razie dobrze je dobieram. Trzeba jednak uważać, ponieważ ta sama żarówka w jednym pokoju, np. świecąc w dół, daje o wiele słabsze światło niż w innym świecąc w górę - na sufit (kwestia żyrandolu). Tak wiec dobór jest istotny.

    Część żarówek zakupiłem takich "średniochińskich" (firma, której mam inny sprzęt i jestem zadowolony, to był główny powód), a część z najtańszej półki. Niestety żadnej nie mam z tych droższych, bo sporo się naczytałem, że niektóre droższe też są "be", a na taki eksperyment mnie nie stać.

    I teraz problem:
    Migotanie LEDów na 230V
    Żarówki podłączone na 230V dają taki efekt migotania, coś jak efekt stroboskopowy w wersji mikro. Żona i znajomi tego nie zauważają, ja tak. Może z racji tego, że mam dobry wzrok 0:)
    Żarówki tej samej firmy na 12V (MR16) nie mają takiego efektu. Dlaczego? Łatwo się domyślić.
    Tym bardziej, że w tych plafonach na GU10 (230V) halogeny już sporo razy padały (powyżej 7 przez ostatnie lata), a w tym plafonie na 12V jak do tej pory ani jedna.

    Pomysły
    --
    1. Planuję wstępnie tam gdzie mam halogeny na gniazdo GU10 jestem w stanie zamontować przejściówki na MR16. Będzie to przejście z 230V na 12V, przy czym w żyrandolu planuję zamontować transformator, taki mały do 20W, ze względu, że będą tam 3 żarówki o mocy max 4W (razem 12W). Uważam, że to powinno rozwiązać tu problem migotania.
    Pytanie 1:
    Czy taka operacja jest wykonalna i jaki transformator zastosować, czy toroidalny, czy elektroniczny, a może coś innego.

    Wykorzystane żarówki:

    GU10
    Oświetlenie LED w domu - Migotanie i nietypowe modyfikacje
    MR16 (GU5,3)
    Oświetlenie LED w domu - Migotanie i nietypowe modyfikacje

    2. Przejście w kinkietach z GU10 na MR16 jest nieodczuwalne, bo są to te same kształty żarówek - halogenkowe lub podobne. Niestety zastosowanie podobnego przejścia w innych miejscach (są tam gniazda E14) nie bardzo wchodzi w grę, ponieważ są tam żarówki inne:

    E14
    Oświetlenie LED w domu - Migotanie i nietypowe modyfikacje

    ... a takich nie ma na 12V
    I teraz pytania:
    Pytanie 2:
    Czy da się w jakiś rozsądny sposób zniwelować te migotanie bez otwierania żarówki?
    W tym temacie rozwiązanie jest, ale z ingerencją w żarówkę:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1983129.html
    Niestety nie każda żarówka wygląda tak samo, poza tym, automatycznie traci sie gwarancję.
    Może przez zastosowanie jakiegoś modułu zamontowanego przed żarówkami (kondensator, mostek... - może to wydawać się śmieszne, ale na tym się nie znam, dlatego pytam.

    Pytanie 3:
    A jeśli trzeba będzie już ją otworzyć, to czy da się ją tak przebudować żeby działała pod 12V, całkowicie już rezygnując z 230V. Nie wiem, może przez usunięcie jakiegoś elementu...


    Pytanie 4:
    I na koniec jeszcze jedno, może śmieszne, ale ważne dla mnie pytanie:
    - czy jeśli np. w kinkiecie, oryginalnie zasilanym 230V z 2 gniazdami E14, zastosuje transformator na 12V, następnie zamocuje adaptery z E14 na MR16 (lub zrobię takie przejście własnoręcznie ze specjalnych wtyków), to wtedy normalnie to będzie świecić? Czy wtedy 230V i 12V ma znaczenie na przesył prądu?


    Oj, wyszedł z tego trochę elaborat, ale chciałem jak najdokładniej opisać problem. Wiem, że są tańsze i droższe LEDy. Wiem, że na tych tańszych oszczędza się częściach, stąd te efekty - droższych nie miałem możliwości sprawdzić, nawet w marketach (albo solidnie zapakowane, albo niesprawne testery ...).
    Chciałbym, aby to w jakiś sposób rozwiązało moje problemy i ewentualne problemy przyszłych użytkowników. Oświetlenie LED nie jest złe, ale stosowane z umiarem, logiką i z pewnymi wyrzeczeniami. Coś za coś. Wolałbym jednak aby nei migotały...
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc... i za wytrwałość w doczytaniu 0;)
  • Poziom 15  
    Co do transformatorów to zastosował bym elektroniczne.
  • Specjalista elektryk
    oeriel napisał:

    Żarówki tej samej firmy na 12V (MR16) nie mają takiego efektu. Dlaczego? Łatwo się domyślić.


    Ja za tępy jestem ;) różne montowałem na 230V - co prawda nie wiem ile kosztowały Twoje - 1,2 zł ? - ale nigdy nie spotkałem się z efektem o którym piszesz - co jest tego powodem ?

    pzdr
  • Poziom 10  
    kasprzyk napisał:
    oeriel napisał:

    Żarówki tej samej firmy na 12V (MR16) nie mają takiego efektu. Dlaczego? Łatwo się domyślić.


    Ja za tępy jestem ;) różne montowałem na 230V - co prawda nie wiem ile kosztowały Twoje - 1,2 zł ? - ale nigdy nie spotkałem się z efektem o którym piszesz - co jest tego powodem ?

    pzdr


    Kosztowały niemało, bo 29,90 0;) Jeśli już chińskie (a co stamtąd nei jest?) to te lepsze. Tablet mam i mimo, że też chińszczyzna totalna, to sprawnie działa i na to, na co był przeznaczony sprawdza sie idealnie. Ale to na marginesie.

    Co do efektu migotania, to tak jak pisałem, jest to taki efekt mikrostroboskopowy. Tak jakby przy prądzie zmiennym diody się wygaszały na ułamek sekundy (milisekundy) i zapalały. Normalnie ten efekt też wystepuje, ale nie jest zauważalny, bo zwykłe żarówki np. po zgaszeniu jeszcze chwilkę gasną. LED szybko reagują, co można ładnie zobaczyć przy choćby zamianie zwykłej zarówki na LED na tym filmie (od 20s):

    Link

    podobnie np. z telewizorami 100Hz, jak popatrzysz kątem oka na niego to widzisz jak "mryga".
    Tylko normalnie dzieje się to mega szybciej. Nie wiem nawet jak to opisać, bo wielu tego nie zauważa.
  • Specjalista elektryk
    No ok - ale myślisz, że po transformatorze napięcie już nie jest przemienne ? ;)
    Ostatnio zakładałem szt./19zł także na 230V - żadnych problemów o których piszesz, może gdzie indziej tkwi błąd, albo faktycznie masz wyczulony wzrok ;)
    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    Do tych na 12V stosuje się zasilacze dedykowane na nich na 100% nie bedzie efektu stroboskopowego.Co do tych na 230v które masz to nic nie zrobisz,ich konstrukcja jest taka że tam elektrolit który ma wygładzać tętnienia ma za małą pojemność,a większy pewniesię nie zmieści.
  • Poziom 15  
    Biorąc po duwagę ile zainwestujesz w trafa i przejściówki na Twoim miejscu najpierw poszukałbym lepszych LED-ów na 230V najlepiej z diodami o większej mocy (szukaj w opisie SMD 5050).
    np takie - 24 LED 3,5 W, 300lumenów
    Oświetlenie LED w domu - Migotanie i nietypowe modyfikacje

    lub diody mocy jak tutaj
    Oświetlenie LED w domu - Migotanie i nietypowe modyfikacje
    Te mają lepsze przetwornice


    Te z tradycyjnymi ledami (48 lub 60 LED) często padają pozatym mają mniejszą skuteczność. Wyjdzie Ci taniej kupić ze dwie sztuki na próbę. Ja po wielu próbach trzymam się jednego sklepu - ma kilka typów ale sprawdzonych.
  • Poziom 26  
    Ta lampka 24LED na 99procent nie ma przetwornicy tam są diody 3czipowe 12V i są łączone w szereg.
  • Poziom 10  
    Dziękuję za odpowiedzi, jednak nadal one nie rozwiązują mojego problemu. Obecnie pracuję nad pierwszą przeróbką (Pytanie 1). Kinkiet z żarówkami E14 230V na 12V. Wg mnie nic trudnego. Kinkiet wpinany jest do gniazdka, potem idzie wyłącznik, transformator i żarówki. Te żarówki na 230V oczywiście idą do pudła, a zastąpione zostaną 12V. Całość działa na transformatorze 0-6W (więcej niż 4W tam nie będzie - jedna lub 2 żarówki razem).
    Rozumiem, że zastosowanie podobnej przeróbki spokojnie zadziała do żyrandoli?

    Teraz pozostałe pytania. Pytanie 2.
    Czy da się zamontować coś, co zniweluje efekt migotania BEZ ingerencji w żarówkę. Czy można zastosować jakiś element, który "przetrzyma" te przerwy? Nie wiem, jakiś kondensator czy jakiś stablilizator?

    Pytanie 3, wiąże sie z 2, jednak z ingerencją w żarówkę. Z autorem tematu o nicku Krzycholud spróbujemy zastosować jego rozwiązanie, poprzez wlutowanie kondensatora w żarówkę. Wtedy będę wiedział czy to pomoże, bo mam takie same 3 żarówki (te z tańszych).

    Dodam, że ostatnio wpadła mi w ręce jedna z tańszych żarówek, ale na diody LED z takim żółtym środeczkiem (nie są to typowe SMD):
    Oświetlenie LED w domu - Migotanie i nietypowe modyfikacje
    i ta zachowuje się w taki sposób, że po zgaszeniu jej, jeszcze chwilkę przygasa. Nie tak od razu jak inne. Podobny efekt, jak z zastosowanym kondensatorem w rozebranej żarówce. I przy tej żarówce efekt migotania jest znikomy, w ogóle nieodczuwalny (chociaż jest).

    Większość znajomych, jak sie ich pytam, to w ogóle nie widzi tego efektu. Właściwie to nikt. Ale ja to widze i drażni mnie to. Poza tym, wystarczy szybko poruszać ręką przed ścianą, od razu widać "klatkowanie".

    Dlatego będę dalej uparcie prosił o pomoc z Waszej strony 0:)
  • Poziom 26  
    Ręce opadają a niby jakim transformatorem chcesz zasilać LEDy,te diody zasila sie napięciem stałym,nie przemiennym, Sa dostepne specjalistyczne zasilacze od kilku wat do 200watt,sam takie montuje .
  • Poziom 10  
    Awdeg napisał:
    Ręce opadają a niby jakim transformatorem chcesz zasilać LEDy,te diody zasila sie napięciem stałym,nie przemiennym, Sa dostepne specjalistyczne zasilacze od kilku wat do 200watt,sam takie montuje .

    Na żarówce LEDowej MR16 mam napisane 12V AC/DC.
    Z innych źródeł wykopałem:
    Cytat:
    UWAGA: Najlepszym źródłem zasilania jest:

    - transformator prądu przemiennego 12V AC (transformator toroidalny);
    - stabilizowany zasilacz LED(12 DC)

    Żarówek nie należy zasilać transformatorem elektronicznym dedykowanym wyłącznie do żarówek halogenowych. Nie zalecamy również stosowania w instalacji żarówek różnego pochodzenia.

    I na tej testowej żarówce 1W na 12V, także elektroniczny się sprawdził. To tak tylko w kwestii wyjaśnienia. Nie wiem, może się mylę.
  • Poziom 15  
    Zamienniki LED na 12V (czyli większoć dostęnych z pominięciem najtańszych chińczyków) spokojnie mozna zasilać prądem zmiennym. Tak są konstruowane aby zamienić halogeny 12V zasilane z trafo (np z mocowaniem MR16) na LED-y
    U mnie chodzą na jednej linii zarówno LED i halogeny -część po postu zamieniłem na LED-y, nawet ściemniacz działa.

    Adweg - skąd pewność o braku przetwornicy w led-ach GU10 zasilanych z 230V?
    Redukcja napięcia poprzez rezystor?
  • Poziom 26  
    Pewność bo rozbierałem ilość diód LED jest tak dobrana aby całość mogła byc wlaśnie zasilana AC 230-240V One najczęściej padają,kupiłem kiedyś całe pudło tego badziewia.

    Dodano po 6 [minuty]:

    oeriel napisał:
    Na żarówce LEDowej MR16 mam napisane 12V AC/DC.

    Chłopie ja swoje a ty dalej swoje nie chcesz aby migały tak...to podłącz do zasilacza 12V DC sprawdź na próbe jeśli masz taki zasilacz,jeśli nie masz to może się znajdzie akumulator od wkrętarki ,a jeśli nie to masz takie napięcie w PC kabelek żółty to plus ,czarny minus
  • Poziom 43  
    oeriel napisał:

    Kosztowały niemało, bo 29,90 0;) Jeśli już chińskie (a co stamtąd nei jest?) to te lepsze.

    Jaja sobie robisz przecież to najtańszy chłam a nie te lepsze. Sprawić ceny te lepsze to kosztują 50zł a firmowe nawet i 100zł. W tej żarówce jest tylko prostownik, kondensator i rezystor. Diody połączone szeregowo. Też kupiłem na allegro takie żaróweczki i po dwóch latach ich już nie mam popadały jak muchy i po pewnym czasie mrugały ( zostały mi się dwie, które świecą inny model niż przedstawiony przez ciebie na zdjęciu miały zastąpić podobno, 60W ale ja najwyżej daje im 20W). Teraz kupiłem firmowe za znacznie większe pieniądze i mimo takich samych parametrów na papierze świecą dwa-trzy razy mocniej i nie mam z nimi żadnego problemu od dwóch lat.
  • Poziom 22  
    U mnie też mrugały żarówki, okazało się że zamiast fazy to zero było odcinane w przełączniku:)
  • Poziom 10  
    kkknc napisał:
    Jaja sobie robisz przecież to najtańszy chłam a nie te lepsze. Sprawić ceny te lepsze to kosztują 50zł a firmowe nawet i 100zł.


    Niestety, cena nie jest tu miarą jakości żarówek. Zamówiłem typowe chińskie, bezpośrednio z Chin i te żarówki świecą bardzo dobrze, a mruganie mają ograniczone do minimum (a koszt ok. 14 PLN za 2 sztuki łącznie z przesyłką, choć estetyka faktycznie, bez rewelacji). Choć nie najlepiej wypadają, bo zdecydowanie lepiej od nich świecą te co już przerobiłem. Mimo wszystko są lepsze od tych sprzedawanych w Lidlu (27,99 PLN), od testowanej jednej żarówki Philipsa (ok 45 PLN). Więc nie cena jest tu tak naprawdę wyznacznikiem, bo i tak wszystko pochodzi stamtąd. Oczywiscie może mieć to wpływ na trwałość, ale to inna sprawa.

    Wracajac do tematu, nadal nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie, czy da się zastosować jakieś zewnętrzne urządzenie, modyfikację, aby żarówki na 230V AC nie mrugały. A także czy da się takie żarówki przerobić w taki sposób, aby świeciły zasilane prądem 12V (usunięcie czegoś w bebechach żarówki?).

    Udało mi się usunąć migotanie z pomocą jednego z użytkowników, o którym już wczesniej pisałem. Zamontowałem odpowiedni kondensator (i udało się go ładnie zmieścić) i tak naprawdę problem migotania zniknął. Niestety jest to związane z ingerencją w żarówkę, a tego chciałbym uniknąć.

    Poniżej zamieszczam 3 filmy, które prezentują jak migotają odpowiednie żarówki. Nagrane drugą kamerą w telefonie, bo tamta słabo łapała ten efekt. Dlatego jakosć dużo słabsza, ale migotanie widać.

    Żarówki normalne G9 230VAC:

    Link


    Żarówki LED - Przerobiona i nieprzerobiona 230VAC:

    Link


    i dla porównania, żarówka LED, ale na 12V DC:

    Link


    Jak widać, ta ostatnia wypada najlepiej, a przerobione są bardzo zbliżone do zwykłych żarówek. Koszt to ok. 40-50 gr za kondensator + 5 minut przerabiania z testami. Te żarówki da się otworzyć w prosty sposób i zamknąć tak, że śladu nie ma. Lecz z innymi będzie większy problem, dlatego, czy ktoś może mi odpowiedzieć na powyższe (pogrubione) pytania?
  • Poziom 30  
    W sieci jest prąd zmienny. Dioda led przewodzi w jedną stronę. Dioda świeci podczas przewodzenia.
    Rozbierz jedną tanią żarówkę i sprawdź czy nie ma w niej mostka prostowniczego i kondensatora. Jak nie ma to najlepiej zasilić leda z 220V DC. Problem migania powinien z niknąć. Oczywiście piszę tu o ledach na 230V AC.
  • Poziom 31  
    oeriel napisał:
    czy da się zastosować jakieś zewnętrzne urządzenie, modyfikację, aby żarówki na 230V AC nie mrugały. A także czy da się takie żarówki przerobić w taki sposób, aby świeciły zasilane prądem 12V (usunięcie czegoś w bebechach żarówki?).

    Tanie ledy na 230V mają w środku tak zwany "zasilacz beztransformatorowy" i wszystkie diody są połączone szeregowo. Każda dioda w szeregu wymusza zwiększenie napięcia zasilania o 3,2V. Takim sposobem mogą być zasilane tylko z napięcia większego. Żeby przerobić z 230V aby świeciły na 12V musiałbyś wszystko przelutować. Już prościej będzie zmodyfikować zasilacz beztansformatorowy.
    Nie widzę możliwości aby zastosować coś przed lampką led 230V. Ani nie zasilisz prądem DC, ani nie zmienisz częstotliwości. To jest zaprojektowane na 230V AC 50Hz.
  • Poziom 30  
    Jak rozbierałem kilka różnych żarówek lad to widziałem albo mostek gretza kondensator i kilka rezystorów, albo brak jakiegokolwiek układu poza diodami.
    Co to jest ten "zasilacz beztransformatorowy"? Rozbierałeś kiedyś leda?
    Żeby nie było migotania to prąd musi być prostowany, przed podaniem go do wpiętych w szereg diod led.
    Przy bezpośrednim podłączeniu diod led do 230V AC widać było denerwujące migotanie.
    Jak właściwie podepnie się "+" i "-" 220V DC do żarówki led to na pewno zaświeci.
  • Poziom 31  
    INTOUCH napisał:
    Co to jest ten "zasilacz beztransformatorowy"?

    To właśnie co pisałeś, kondensator, mostek gretza, kilka rezystorów.
    Ogólnie mówiąc, trzeba zmniejszyć tętnienia napięcia na układzie zasilającym zakładając kondensator filtrujący.
    Ale najpierw trzeba zapoznać się z układami zasilaczy i dobrać wszystko tak aby nie narobić sobie szkód.
    Autor zobaczy w tematy w tym temacie: FAQ Diody LED - zasilanie https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic490262.html
  • Poziom 30  
    No cóż nie przy wszystkich "zasilaczach beztransformatorowych" ledy podpięte do prądu stałego będą świecić. Zwłaszcza w tych układach z kondensatorem i rezystorem przed mostkiem.